Unijni przywódcy wściekli na Tuska? "Wywołał armagedon", "upokorzył ją"

Unijni przywódcy wściekli na Tuska? "Wywołał armagedon", "upokorzył ją"

Dodano: 237
Donald Tusk i  Jean-Claude Juncker
Donald Tusk i Jean-Claude Juncker / Źródło: PAP/EPA / ANDREAS SCHAAD
Po utrąceniu przez szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska planu Theresy May rośnie ryzyko zerwania rozmów z Brukselą – informuje dzisiejsza "Rzeczpospolita". Dziennik donosi, że część unijnych przywódców nie jest zadowolona z zachowania Polaka, który upokorzył brytyjską premier.

Gazeta pisze o czwartkowym szczycie przywódców Unii Europejskiej w Salzburgu, po którym najbliższe otoczenie brytyjskiej premier ma obawiać się o jedność Zjednoczonego Królestwa. Za zakończenie tego spotkania szef Rady Europejskiej niespodziewanie stwierdził, że zaproponowany przez Theresę May plan z Chequers "nie zadziała". Propozycja ta zakładała swobodę wymiany towarów między Unią Europejską i Wyspami i utrzymania wspólnych ich norm, aby zapobiec kontrolom na granicy Irlandii i Irlandii Północnej. "Rzeczpospolita" wskazuje, że w ocenie UE takie rozwiązanie jest możliwe jedynie przy wprowadzeniu podobnej swobody przepływu usług, osób i kapitału, gdyż 'cztery wolności' jednolitego rynku są nierozłączne".

Z ustaleń "Rzeczpospolitej" wynika, że zachowanie Donalda Tuska nie spodobało się części unijnym przywódców. W ich ocenie, szef Rady Europejskiej złamał wcześniejsze ustalenia. "Owszem, wyrazi sprzeciw wobec niektórych postulatów brytyjskiej premier, ale prywatnie. Publicznie chodziło o 'uspokojenie' atmosfery rozmów" – czytamy na łamach gazety.

Słowa Polaka odbiły się szerokim echem w brytyjskiej prasie, która pisze o "upokorzeniu" premier Theresy May. Sytuacja ta nie jest bez znaczenie jeśli chodzi o wewnętrzne rozgrywki polityczne w Wielkiej Brytanii. Autor artykułu Jędrzej Bielecki zauważa, że chcą ją wykorzystać zwolennicy twardego brexitu, zwłaszcza przed rozpoczynającym się 30 września w Birmingham zjazdem torysów.

"Skoro plan May jest nierealny, przekonuje ich lider Boris Johnson, jedynym wyjściem jest umowa na wzór CETA. Jeśli to przekona większość deputowanych torysów, rząd May upadnie" – wskazuje dziennikarz "Rz".

Źródło: Rzeczpospolita
 237
Czytaj także