KrajNaraził się tekstem o współpracy lewicy z PiS. Wiadomo, gdzie przejdzie Woś

Naraził się tekstem o współpracy lewicy z PiS. Wiadomo, gdzie przejdzie Woś

Rafał Woś
Rafał Woś / Źródło: PAP / Andrzej Rybczyński
Dodano 18
Nie tak dawno Rafał Woś wzbudził duże kontrowersje wśród lewicowych i liberalnych publicystów, gdy napisał tekst o współpracy PiS z lewicą. Dziennikarz musiał wkrótce pożegnać się z redakcją "Polityki". Wiemy już, gdzie teraz będzie pracował.

Od 1 października felietony Wosia będą ukazywać się w "Super Expresie". Jak podkreśla dziennikarz, jest to jego zdaniem jedno z ostatnich miejsc, gdzie można prowadzić rzeczową dyskusję i "normalnie pokłócić o ważne sprawy".

Redaktor naczelny Grupy Super Express Grzegorz Zasępa wskazuje, że przejście Wosia świadczy o pluralizmie jaki panuje w gazecie.

Pożegnanie z "Polityką"

Informację o zakończeniu współpracy z "Polityką" dziennikarz podał za pośrednictwem portalu społecznościowego. "PILNA Od października nie będę już członkiem zespołu POLITYKI. Utrzymamy luźniejszą współpracę. Szukam nowej uczciwej pracy. Rafał Woś" – napisał na Twitterze Rafał Woś.

O dziennikarzu głośno było w sierpniu za sprawą jego felietonu opublikowanego na portalu Gazeta.pl zatytułowanego "Lewico, czas na współpracę z PiS. Trzeba budować z Kaczyńskim demokratyczny socjalizm". "Nowa polska lewica nie ma dziś ani wystarczającej siły, ani interesu, żeby całkowicie odsunąć PiS od władzy. Celem lewicy na najbliższe lata powinno być najpierw "udomowienie" prawicy, a potem pchnięcie jej na drogę wspólnej budowy demokratycznego socjalizmu" – przekonywał w nim Woś.

Czytaj także:
Na prawicy więcej pluralizmu. Woś: "Do Rzeczy" już tak działa

Artykuł wywołał spore poruszenie po lewej stronie sceny politycznej, wielu publicystów i komentatorów zaczęło atakować dziennikarza.

"Najzabawniej będzie, jak się okaże, że na prawicy jest więcej przestrzeni dla różnorodności i mniej niechęci dla obcego niż u liberałów" – mówił Woś w wywiadzie udzielonym Krytyce Politycznej. Publicysta następnie wskazał, że tygodnik "Do Rzeczy" już działa w ten sposób.

"Łukasz Warzecha, który chce mieć dostęp do broni i nie lubi podatków, obok endek Ziemkiewicz, monarchista Zychowicz, piłsudczyk Semka albo zafascynowany pismami Abramowskiego Stefan Sękowski. A na deser Kataryna. Rozdyskutowani jak lewica w 1968!" – przekonywał Woś, dodając, że żadne dzisiejsze liberalne medium nie może się poszczycić tak szerokim spektrum ideowym.

Czytaj także:
Miller: Lewica jest słaba. Woś ma rację

/ Źródło: Wirtualnemedia.pl

Czytaj także

 18
  • realista IP
    Komentarze Wosia jak i jego książki ceniłem i cenię, bo jako chyba jedyny lewicowiec w Polsce koncentruje się na sprawach socjalnych, gospodarczych a nie ideologicznych. I za to go z Polityki wyp...
    Dodaj odpowiedź 5 2
      Odpowiedzi: 0
    • Kacper IP
      Nie lubię PISu ale lubię czytać Do Rzeczy. Choć niekoniecznie się ze wszystkim zgadzam. Ale jest to chyba jedno z nielicznych polskich mediów zachowujące jakiś rozsądek. Oczywiście że ma jakąś swoją prawicową linię ale to jego prawo. I chyba są NIEZALEŻNI od PISu. Bo wszystko co PISowskie to nawiedzeni, rewolucyjni hunwejbini przypominający mi czasy Gomułki. A pamiętam je.
      Dodaj odpowiedź 5 3
        Odpowiedzi: 0
      • krzysztof muszka IP
        Polityka może pochwalić sie tym że za komuny i do dziś zachowuje ciągłośc..Ciągłośc polega na tym że zmieniają sie tam tylko dziennikarze,ale narodowość tych najważniejszych nie.Chyba w połowie lat 80- tych bezpieka umieściła tak podsłuch.Mikrofon był w gabinecie Rakowskiego( Mojżesz Rak)Do jego gabinetu weszła rodaczka Hanna Krall.Rozmowa zeszła na ich ulubiony temat.,pod tytułem .Strategia na przyszłośc jak przejmiemy władze.W pewnym momeńcie do gabinetu wszedł pewien dziennikarz.Zdziwiona Krall pyta Rakowskiego,przecież to Polak co on tu robi?.Rakowski odpowiada.Przecież jednego musimy trzymać,bo kto ma przywitać na przykład ksiedza jak do nas przyjdzie.Wiedzieli że zmieni sie ustroj juz sporo lat wcześniej.W 1985 roku na sesje ONZ pojechał Jaruzelski.Potajemnie spotkał sie tam z Rockefelerem.Padała Rosja a Polska utrzymywała sie na powierzchni tylko dzieki dodrukowi pieniedzy.Dzisiejsza Polityka to Baczyński,Władyka,Janicki i wielu ich rodakow.
        Dodaj odpowiedź 15 6
          Odpowiedzi: 0
        • Vincent IP
          Szkoda. Mogło go dorzeczy przejąć. Taki racjonalny lewicowy głos też jest potrzebny. Dziwi tym bardziej, że do rzeczy to jeden z najbardziej pluralistycznych tygodników. Zapewne chodzi o to, że ma być pluralizm ale prawicowy. Też dobrze, ale jeszcze lepiej by było, jakbyście się otwarli na sensownych lewicowcow, których nie brakuje. Następny jest Sroczyński. Tak są dobre zasoby lewicowe. W sprawie pracy, pracowników, wykorzystywania, mobbingu w pracy lewica ma całkowitą rację. Warto ich słuchać w tych tematach. Szkoda tylko, że lewica jest tak zafiksowana na rozporkach ludzi. To odstrasza.
          Dodaj odpowiedź 11 2
            Odpowiedzi: 1
          • Hahah IP
            Jak mógł się narazić? PiS to czysta lewica więc z kim mają współpracować? Jedyne co lewicowego PiS nie zagospodarował to homo ale to mały procent w poparciu więc jadą lewackim socjalem oddając to co ma najmniejsze znaczenie PO\Razem. Bo ilu jest homo? Tyle co nic - błąd statystyczny w wyborach. Nazywanie PiS prawicą powinno być karalne. "Dziennikarze".
            Dodaj odpowiedź 14 10
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także