KrajSzeremietiew: Reforma Błaszczaka zbyt ostrożna. Nie wiadomo, czy system zadziała w razie wojny

Szeremietiew: Reforma Błaszczaka zbyt ostrożna. Nie wiadomo, czy system zadziała w razie wojny

Prof. Romuald Szeremietiew
Prof. Romuald Szeremietiew / Źródło: PAP / Rafał Guz
Dodano 7
Zmiana systemu dowodzenia powinna być przeprowadzona szybko i kompleksowo. Wojsko musi wiedzieć, kto będzie mu rozkazywać. Przyjęta przez Sejm reforma dowodzenia to krok w dobrym kierunku, ale niewystarczający – mówi portalowi DoRzeczy.pl prof. Romuald Szeremietiew, były wiceminister obrony narodowej.

Sejm uchwalił reformę systemu dowodzenia i kierowania siłami zbrojnymi. Czy to dobry ruch w kierunku budowy nowej strategii obronnej?
Romuald Szeremietiew:
To dopiero początek, pierwszy krok. Krok poza tym nie bardzo w moim odczuciu udany. Moim zdaniem należało tę reformę wprowadzić kompleksowo, nie metodą małych krojów. Tymczasem mamy tylko częściową naprawę.

Mówi Pan jednak, że naprawę. Co w takim razie zmienia się na lepsze?
Przede wszystkim to, że na szczeblu najwyższym jest jeden dowódca, odpowiedzialny za obronę i będzie to szef sztabu generalnego. Teraz było tak, że było dwóch równorzędnych dowódców – Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych oraz Dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych. A szef Sztabu Generalnego był w zasadzie doradcą ministra obrony narodowej, nie wiadomo do końca od czego. Tymczasem zasadą podstawową w wojsku jest zasada jednoosobowego dowodzenia na każdym szczeblu. Ta ustawa ją przywraca i to bez wątpienia krok w dobrym kierunku.

A co w takim razie nie jest pozytywne?
Mają nadal pozostać, z tym, że podległe już szefowi sztabu Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych oraz Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych. A jednocześnie mają być przywrócone dowództwa poszczególnych rodzajów sił zbrojnych – Marynarki Wojennej, Sił Powietrznych, Sił Lądowych. Tu ta koncepcja się trochę łamie. Moim zdaniem tu jest wciąż dużo do zrobienia.

W jaki sposób będzie dalej przebiegać reforma dowodzenia armią?
Nie wiem. Za poprzedniego ministra była konkretna koncepcja, jeżeli chodzi o system dowodzenia. Została ona zanegowana przez ośrodek prezydencki. Minister Mariusz Błaszczak podjął próbę naprawy, jednak to jest tylko cząstkowe rozwiązanie. Tymczasem zmiana systemu dowodzenia powinna być przeprowadzona szybko i kompleksowo. Wojsko musi wiedzieć, kto będzie mu rozkazywać. To jest moim zdaniem sytuacja niezbyt dobra. Jest jeszcze jedna kwestia bardzo istotna.

Jaka?
Pamiętajmy, że system dowodzenia jest tworzony nie po to, by wojsko ładnie chodziło na defiladach, ale by mogło podjąć odpowiednie działania w sytuacji wojennej. A więc zasada jest taka, że ten system, który obowiązuje w czasie pokoju, powinien się bardzo prosto przekształcać w system wojenny. Czy obecny, częściowo zmieniony, spełni to zadanie. W moim przekonaniu nie. To problem, który trzeba jak najszybciej rozwiązać. Bo za długo to wszystko trwa.

Czytaj także:
Budka: Nagrania premiera pokazują, że afera taśmowa nie była aferą PO

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ pha

Czytaj także

 7
  • Wspomnienie "Dziadka" IP
    Tak o łączności i tym samym dowodzeniu mawiał Piłsudski:

    "Moje określenie, które stale przy grach wojennych powtarzam jest, że wojsko bez pracy nad łącznością staje się zwyczajną dziewką publiczną, szukającą awantur miłosnych po różnych lasach i pagórkach, bez żadnej korzyści dla wojny oprócz zadowolenia rozdziwaczonej pindy. (…)

    W doświadczeniu z ubiegłej wojny, gdzie byłem zwycięskim Naczelnym Wodzem, wyniosłem smutne wrażenia, że wojska, któremu dowodziłem nie tylko nie robiły i nie czyniły łączności, ale starannie od niej uciekały, tak jakgdyby się lubowały w stanie owej ladacznicy z rozdziwaczonym organem płciowym. (…)

    Wszystkie doświadczenia wojny z początku 1914 roku, które przestudjowałem, wskazują wyraźnie i jasno, że jazda nie uważała nigdy za stosowne trzymać łączność z kimkolwiek na świecie oprócz sama z sobą, była zatem ideałem wymarzonym tej dziewki publicznej, czyniącej awantury miłosne po różnych kątach bez celu i potrzeby.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • maciora to ruska świnia IP
      Sorry, moje najdroższe PiSiory, ale w sprawach obronności już wam nie wierzę.
      Takiego upadku armii nie było od początku lat 90.
      Dodaj odpowiedź 1 0
        Odpowiedzi: 0
      • Ksawery IP
        Panie profesorze na miłość Boga. Od trzech lat trwa korowód stanowisk wszędzie, w wojsku też. Moim zdaniem roszada służyła zastąpieniu fachowców milczkami którzy nie będą alarmować o tym co się w wojsku dzieje, o " rozbrajaniu," armii, zamrożeniu modernizacji i o tym co się właściwie dzieje z miliardami które prawdopodobnie z wojska wypływają.
        Panie profesorze niech Pan już nie mobilizuje do dalszych zmian, niech to już tak siłą inercji funkcjonuje a  Pan się poświęci idei zmiany całego układu poltycznego aby za rok Polską znowu rządzili ludzie dla których pomyślność Polski jest najwyższym nakazem. Kto by to nie był z poważnych partii będzie lepszy od tego czegoś dziwnego co dzisiaj rządzi.
        Dodaj odpowiedź 1 2
          Odpowiedzi: 0
        • antykosmita IP
          Panie Romualdzie drogi toż to tzw. Dobra Zmiana przecież,,,
          potrafią jedynie dużo i gładko mówić,,,
          Dodaj odpowiedź 6 4
            Odpowiedzi: 0
          • Deforma to nasze zawołanie bojowe! IP
            Za co się nie weźmiemy,
            to zdeformujemy!
            - BIAŁO-BRUNATNA DRUŻYNA PODŁEJ ZMIANY.
            Dodaj odpowiedź 3 7
              Odpowiedzi: 0
            • To problem IP
              Szary Mietek, jakiej wojny? jak tu będą same leje po bombkach to tu nie będzie czego bronić, ale Kaczor z Macią będą mogli robić sobie nowe miesięcznice w Tel Avivie jeśli oczywiście Bibi im na to pozwoli.
              Dodaj odpowiedź 4 11
                Odpowiedzi: 0
              • orwell IP
                Raz "szeremietiew" - "szermietiew" zostaniesz. Pora na zmianę pieluch...
                Dodaj odpowiedź 6 8
                  Odpowiedzi: 0

                Czytaj także