KrajTerlikowski: Ukraińskie prawosławie może być najpotężniejsze na świecie

Terlikowski: Ukraińskie prawosławie może być najpotężniejsze na świecie

Tomasz Terlikowski, b. red. naczelny Tv Republika i publicysta
Tomasz Terlikowski, b. red. naczelny Tv Republika i publicysta "Do Rzeczy" / Źródło: PAP / Bartłomiej Zborowski
Dodano 22
Jeśli faktycznie ukraińskie prawosławie się zjednoczy, to będzie najsilniejszym Kościołem prawosławnym na świecie. Do tego będzie dużo silniejszym wsparciem dla Konstantynopola od cerkwi moskiewskiej. Po trzecie oznacza to wojnę. Moskwa się na to nie zgodzi – mówi portalowi DoRzeczy.pl publicysta Tomasz Terlikowski.

Konstantynopol odebrał Moskwie ukraińskie prawosławie. Co to oznacza?

Tomasz Terlikowski: W największym skrócie oznacza to powrót autokefalii do źródeł, czyli do Kijowa, bo to Ruś Kijowska była pierwszą metropolią na terenie Rusi. Ale to kwestia historyczna. Jeśli faktycznie ukraińskie prawosławie się zjednoczy, to będzie najsilniejszym Kościołem prawosławnym na świecie. Do tego będzie dużo silniejszym wsparciem dla Konstantynopola od cerkwi moskiewskiej. Po trzecie oznacza to wojnę. Moskwa się na to nie zgodzi. Już wiemy, że patriarcha Konstantynopola nie będzie wymieniany w kanonie w cerkwi rosyjskiej. Takie wojenki w prawosławiu już były, ale nie o tak wielką stawkę.

Dla nas oznacza to jak rozumiem uniezależnienie się Ukrainy od Rosji?

Nie do końca. Pamiętajmy, że na Ukrainie działają trzy cerkwie. Jedna uznaje zwierzchnictwo Moskwy, więc nic to politycznie nie musi oznaczać, poza tym, że jest to wzmocnienie Ukrainy.

I siłą rzeczy osłabienie Moskwy?

A z tym akurat bym poczekał na to, jaka część świata prawosławnego opowie się za Konstantynopolem, a jaka za Moskwą.

Za Konstantynopolem stoi historia?

Owszem, ale za Moskwą przemawia siła polityczna i pieniądze. To może być czynnik decydujący. Autorytet patriarchy Konstantynopola jest czysto duchowy, prymat patriarchy jest czymś zupełnie innym niż prymat papieski. To jest prymat honorowy, bez realnej władzy.

Czytaj także:
Ukraińska cerkiew będzie niezależna od Moskwy

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ pha
 22
  • wernyhora IP
    Terlikowski - znawca problematyki prawosławnej od 7 boleści. Ukraina nie będzie najsilniejsza, bo Ukraina podzieli się na kolejne 2.345.000 odłamów, na czele których stanie odpowiednia liczba "patriarchów". Dla Ukraińca nie jest ważna wiara prawosławna, katolicka czy protestancka, ważne żeby kościół nazywał się "cerkwa" i najważniejsze żeby ta "cerkwa" była "ukraińśka". Nieważne, czy będą tam wyznawać Chrystusa, Buddę, Mahometa, Dalajlamę czy też Latającego Spodka - ważne, żeby zamiast "amen" było gromkie "Sława Ukraini!"
    :-(
    Dodaj odpowiedź 1 1
      Odpowiedzi: 0
    • Z ZDRAJCAMI NIE MA POROZUMIENIA IP
      nie ma tam miejsca dla  islamu
      Dodaj odpowiedź 1 1
        Odpowiedzi: 0
      • Zdzislaw Kukula zkukula@bellaliant.net IP
        marzeniem JPII-giego bylo podbicie wschodniego kosciola prawoslawnego I zjednoczenie go z rzymsko katolickim pod kontrola papieza … byly przerozne podchody ale zanim do tego doszlo Bog Lojciec powolal slynnego griftera z Wadowic … do Nieba.
        Dodaj odpowiedź 3 8
          Odpowiedzi: 0
        • mateusz czwarty IP
          ekspansja tego kościoła na zachód jest wszechpotężna
          .już dzisiaj mamy tylko w Polsce ponad 3 miliony ukrów a nasz kler słabnie.....
          co to będzie?
          Dodaj odpowiedź 6 3
            Odpowiedzi: 0
          • Dobra zmiana dała przykład IP
            Tak, zrobią różaniec do granic i Putin może ich cmoknąć.
            Nikt wtedy Ukrainie nie podskoczy.
            Dodaj odpowiedź 2 3
              Odpowiedzi: 0
            • Ojczulek IP
              Mnie ciekawi KOGO poprze Polski Kościół Prawosławny? Ukrów --( spadkobierców Banderowczyzny ),czy Moskwę.
              Dodaj odpowiedź 14 10
                Odpowiedzi: 1
              • Kazimierz K IP
                Trzeba również zdać sobie sprawę, że Polska a właściwie jej południowa część, uzyskała chrześcijaństwo od Cyryla i Metodego, którzy przetłumaczyli Stary i Nowy testament na język starosłowiański, jaki był używany i rozumiany również na tych ziemiach. Odbyło się to dużo wcześniej niż uznany chrzest Polski z 966 roku, w okresie Państwa wielkomorawskiego, które obejmowało terytorium obecnego Śląska, Małopolski, Czech, Słowacji , Węgier, aż do Adriatyku.
                W tej sytuacji są poważne podstawy do uznania, że chrześcijaństwo do Polski faktycznie napłynęło ze strony kościoła wschodniego, które jeszcze wtedy nie było oddzielone od kościoła rzymskiego.
                To wszystko jest już historią, lecz tak ważną dla zrozumienia naszej kultury.
                Dodaj odpowiedź 22 5
                  Odpowiedzi: 0
                • Piernick IP
                  Przydałby się Korybut Wiśniowiecki.
                  Dodaj odpowiedź 9 6
                    Odpowiedzi: 2
                  • Asdfgh IP
                    Jeszcze brakuje nam by Kijów ogłosił się Trzecim Rzymem...
                    Dodaj odpowiedź 15 5
                      Odpowiedzi: 3

                    Czytaj także