KrajZwycięstwo miejscowych

Zwycięstwo miejscowych

Prezes PiS Jarosław Kaczyński
Prezes PiS Jarosław Kaczyński / Źródło: PAP / Bartłomiej Zborowski
Dodano 197
Odpowiedź na pytanie, kto wygrał zależy od odpowiedzi na inne: a czego się kto spodziewał? Poczucie sukcesu jest subiektywne. Jeśli sprawdzą się exit polls, co wcale nie jest przesądzone (dalej w skrócie „jeśli”) PiS zyskał w porównaniu z poprzednim głosowaniem do sejmików kilkaset tysięcy nowych wyborców (ale może tylko odzyskał głosy wtedy „unieważnione”?) i arytmetycznie wygrał w skali ogólnopolskiej

Ale spodziewał się dużo więcej, liczył na to, że przetrąci „totalnej opozycji” kręgosłup odbierając jej kontrolę nad samorządowymi pieniędzmi a przy okazji potwierdzi swój mocny mandat do sprawowania władzy – więc oficjalnym deklaracjom o sukcesie towarzyszą kwaśne miny i poczucie zawodu. Z kolei PO cieszy się radością zawałowca, który już miał w uszach dźwięki anielskich harf, i nieoczekiwanie udało mu się uciec spod łopaty. Ale w tej radości furia i frustracja „obrońców gwałconej demokracji” wcale nie ulega złagodzeniu, bo w tyle głowy mają oni, że PO razem z Nowoczesną i zadatkiem lewicy dostały (jeśli) kilkaset tysięcy – przy tej frekwencji może nawet milion – głosów mniej niż w 2015, przesuwając się do lewej ściany i stając zakładnikiem radykałów, którzy w decydującej batalii o Sejm bardzo utrudnią im odzyskanie decydującego o wszystkim centrum.

Jedyną partią, której radości nie mąci żaden cień, jest PSL. Dostał mniej więcej tyle głosów (jeśli) co w samorządowych wyborach 2014 (uznając za ich prawdziwy wynik exit polls, czyli bez tych 6 proc. które w bajzlu z wożonymi w workach, zostawianymi pod drzwiami i gubionymi kartami „urodziło się” wtedy kosztem PiS i najwyższego w dziejach odsetka głosów uznanego przez liczących za nieważne). Zyskuje więc (jeśli) klucz do władzy nad większością sejmików. To PSL dobierze sobie koalicjanta do rządzenia w nich i wcale niekoniecznie musi to być PO. Oczywiście, jeśli PSL wykona teraz woltę i zawrze koalicje z PiS (i jeśli PiS to przełknie, bo tanio nie będzie) ściągnie na siebie histeryczną krytykę kodowskich radykałów – ale co im tam w sumie, jak „ich chata z kraja”. Jeśli bowiem z drugiej strony PSL uwiąże się na sztywno do PO, to spotka go to, czego właśnie się bało ze strony PiS: zostanie zjedzone jako przystawka. Stopnień polaryzującej histerii w wyborach sejmowych będzie jeszcze większy niż w Warszawie, gdzie histeria owa (jeśli) zadziałała jak mocny niuch kokainy: kandydaci PO i PiS zebrali łącznie 85 proc. miażdżąc wszystko co na lewo i na prawo od nich.

PSL wygrał tymczasem nie jako anty-pis, ale jako „miejscowi”. Elektorat „miejscowych” ma zaś to do siebie, że w wyborach parlamentarnych nie występuje, a w każdym razie nie czuje się przywiązany do marki PSL. W 2015, rok po sukcesie w sejmikach (nawet bez wspierającego go cudu nad urną) PSL ledwie prześlizgnął się nad progiem wyborczym do Sejmu. Przy polaryzacji silniejszej niż wtedy może to być jeszcze trudniejsze.

Swoją drogą – jak często powtarzam, nie lubię ludzi mówiących „a nie mówiłem”, ale gdy ja sam mam okazję to powiedzieć, nie potrafię się powstrzymać. PiS po 2015 miał historyczną szansę pozyskać „miejscowych”, sam widziałem zasiedziałych wójtów i sołtysów od lat zżytych w symbiozie z „peezelem” szukających wtedy drogi do zaprzyjaźnienia się z nową władzą. Zmarnował tę szansę na własne życzenie. Fatalna ustawa o handlu ziemią, śmiesznie łatwa do obejścia dla cudzoziemców i koncernów, w które teoretycznie była wymierzona, za to komplikująca niemiłosiernie życie drobnych rolników, wycofanie się z potrzebnej i dobrze przyjętego na wsi uproszczenia przepisów o wycince drzew, miastowe fanaberie: wznawiana uporczywie wojna z hodowcami zwierząt futerkowych, na wsi odbierana jako wojna z rolnictwem w ogóle (PiS wszedł przecież w lewacką agendę, w której każdy hodowca to zbrodniarz, ot, choćby dlatego, że zabiera krówce mleko, które ona ma dla swojego cielaczka), wojna z myśliwymi, skutkiem której było kolejne wkurzające „miejscowych” prawo – o szacowaniu szkód łowieckch, no i odebranie mieszkańcom prowincji ich ulubionych, piknikowych wypadów w niedzielę do galerii handlowych, nie przypadkiem przecież tak często budowanych na dworcach… Cóż, pisowski beton, upojony poczuciem jedynej słuszności, nawet nie chciał słuchać politycznych argumentów, to niech teraz się cieszy, że znowu PiS wygrał, ale rządzić sejmikami będą inni (jeśli).

PiS może wyciągnąć z rozczarowania dwojakie wnioski.

Jeden to, jak już wezwała komentująca na gorąco profesor Pawłowicz, pocisnąć jeszcze bardziej: zwalić winę na wrogie media i ich fejk niusy, i mając już rozgrzebany wrzód w sądownictwie i otwartą wojnę z eurokratami nie tylko nie cofać się ani o krok, ale zacząć jeszcze z marszu „repolonizację” tefałenów i springerów.

Drugi to efekt, na który liczył prof. Żerko pisząc przed wyborami, że jedyna nadzieja na druga kadencję PiS, to żeby teraz dostał zimny prysznic i się opamiętał. A więc – przypomniał sobie, że w 2015 sukces dało nie jeżdżenie w kółko po „kaście” i obietnice oczyszczenia, rozliczenia i moralnego uzdrowienia (w postkomunistycznym kraju, gdzie ewidentni złodzieje, mafiozi i nawet gwałciciele wygrywają w cuglach w pierwszej turze!), ale zwinięcie skrzydła radykalnego, przedstawienie nowych, niezacietrzewionych frontmenów, Szydło i Dudy, oraz złagodzenie retoryki. A także, iż późniejsze odejście od tego i trzyletnie schlebianie oczekiwaniom najbardziej „żelaznego” elektoratu zniweczyło pozytywny efekt 500+ i w ogóle rozdawnictwa socjalnego, na którym opierał PiS swe wielkie oczekiwania, i uwięziło partię pod kolejnym szklanym sufitem, tym razem na poziomie trzydziestu kilku procent.

To oznaczałoby kapitulację przed TSUE, podobną jak przed Żydami w sprawie IPN, dekapitację Ziobry, od którego zawsze zaczynają się wszystkie fakapy PiS (i ta kampania nie była wyjątkiem od reguły) i w ogóle, ujmijmy to tak, „ududowienie” partii.

W tych wyborach PiS próbował zagrać na dwóch fortepianach – jednocześnie przedstawiać narrację „nie róbmy polityki, budujmy mieszkania plus i inne plusy”, oraz tradycyjnie występować w roli budowniczych polskiej mocarstwowości i pogromców moralnego zepsucia. Nie wyszło – może dlatego, że TSUE jawnie włączył się w kampanię PO, zbudowaną idealnie jakby pod jego „zabezpieczenie” na ostatniej prostej. Od decyzji, jaką podejmie teraz Komendant, zależy wszystko. Zawalczyć o centrum, korzystając z tego, że Schetyna przykleił się do lewej ściany i nie może się spod niej ruszyć po głosy „normalsów” – bo sprasowana, ale wciąż istniejąca lewica, natychmiast oskarży go o zdradę? Czy przeć do konfrontacji i stawiać sprawy na ostrzu noża, do czego zawsze popychało Komendanta usposobienie?

?

Czytaj także:
Warzecha: Dzwonki alarmowe na Nowogrodzkiej zaczęły dzwonić

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ kga
 197
  • Smakosz IP
    Panie Redaktorze. Z upodobaniem Pan powtarza, jak to się wstydził za Komorowskiego bredzacego do Obamy o bigosie. A co Pan powie na temat Pana Prezydenta Dudy snujacego refleksje na temat żarówek?
    Dodaj odpowiedź 1 2
      Odpowiedzi: 0
    • POdPiS IP
      Słowotok i rozmyślania jak mały Dyzio świat postrzega. A wystarczyło w analizie wykorzystać zasadę brzytwy Ockhama by szanowny Ziemkiewicz zobaczył nagą prawdę. Zarówno sekcie jak i mafii zależy tylko na dorwaniu się do koryta by niemiłosiernie doić naszą ojczyznę nieszczęsną.
      Dodaj odpowiedź 1 3
        Odpowiedzi: 0
      • 0303030 IP
        pierwszy raz zgodzę się z prezesem.
        trafna diagnoza.
        Miejscowi Polacy w koncu wygrają. Normalni Polacy wygrają.
        Popieranie PISu jest zjawiskiem obcym dla normalnych, miejscowych Polaków.
        Dodaj odpowiedź 8 10
          Odpowiedzi: 0
        • vicePrezes IP
          dalsze rozwijanie programów socjalnych i brak reform odbiurokratyzowujących państwo połączone z niechęcią do powszechnego obniżania podatków dochodowych VAT i para podatków jak np. obniżka ZUS może spowodować stagnację lub odpływ wyborców od PiS . PiS musi całkowicie odciąć się od sekciarstwa i socjalistycznych pomysłów jak np. elektrownia atomowa , bo zacznie przegrywać i nic nie pomoże propaganda Kurskiego nawet gdy wiemy , że w znacznej mierze opisuje prawdziwe ale minione wpadki PO !
          Dodaj odpowiedź 9 0
            Odpowiedzi: 0
          • Ojczulek IP
            Panowie PiS po tamtych Wyborach rządził TYLKO w Jednym Sejmiku-Podkarpackim.Teraz KAŻDY Sejmik rządzony przez PiS to ZWYCIĘSTWO. A ten Wynik to OSTRZEŻENIE dla PiS.Czyli ustępujecie TS.UE ,będzie to znaczyć oddanie Polski w Niewole UE.Czyli pora przyzwyczaić się do Mocno opalonych na ulicach Polskich Miast .To znaczy ZDRADA.
            Dodaj odpowiedź 16 4
              Odpowiedzi: 0
            • rozbawiony IP
              PIS arytmetycznie wygrał w skali ogólnopolskiej ale sam rządzić nie da rady a obraził PSL tak żee na koalicję nie może liczyć i nNAPRAWDE NIC SIE NIE ZMIENI W SEJMIKACH Purrysowe zwycięstwo
              Dodaj odpowiedź 10 3
                Odpowiedzi: 0
              • Do @KMP IP
                Ten ruski trol z Germani znow sieje propagande Lenina i pradziadka z Gestapo.
                Dodaj odpowiedź 8 3
                  Odpowiedzi: 0
                • Klub Milosnikow Putina (KMP) IP
                  XXX

                  youtube



                  A tak oto Pan Prezydent Federacji Rosyjskiej - Владимир Владимирович Путин, zareagowal na analize wyborow w Polsce przeprowadzona przez Pana Prezesa Kaczynskiego Jaroslawa.

                  XXX
                  Dodaj odpowiedź 6 6
                    Odpowiedzi: 0
                  • @@@@@@@@@@ IP
                    Co do wsi to nie wiem. Być może. Ale w W-wie to nawet na Adolfa by zagłosowali, jak słusznie ktoś zauważył. Pawłowicz też ma rację - wyborcy anty-pisu mówią zdaniami z TVNu. Starsze pokolenie otworzy oczy, ale powoli. Trzeba zmiękczać i uświadamiać. Młode lemingi z czasem może też. Na razie nie widzą, jak ich urządza np taka Walcowa, myślą że wszystko co złe to PIS. Ale przez "dudowienie" partii, elektorat staje się coraz bardziej niepewny i zdradzony. PIS nie może sobie pozwolić na błędy i skandale, bo będzie rozszarpany. Ale jest iskierka nadziei - widziałem naprawdę świetne, młode osoby na listach PIS-u, nawet bym nie pomyślał. My wszyscy musimy się odnaleźć i zjednoczyć. Bo ci ludzie chcą przyszłości dla swoich dzieci, TU.
                    Dodaj odpowiedź 24 7
                      Odpowiedzi: 0
                    • Mario IP
                      Kombinowanie z ŻYDAMI za plecami wyborców. J.DANIELS i ust.447.
                      Odtrąbienie ze wycofanie ust.o IPN to sukces .
                      PIS ma wyborców za IDIOTÓW.
                      Oddają Polske ŻYDOM jeszcze na kolanach .
                      Dodaj odpowiedź 17 12
                        Odpowiedzi: 1
                      • Kazion IP
                        Ziemkiewicz ma 100 % racje. Polska regionalna to uklady, ukladziki, zlodziejstwo male i duze, kumoterstowo, uklydy z dziada pradziada od dolu do gory. Podam przyklad: jezeli Kowalski kupil 2 mieszkania za symbolicza zlotowke od znajomego wujta, to przecez Kowalski nie pedzie wybieral PISu, zeby mu te dwa mieszkania odebralo. Kowalskiego gowno obchodzi propagowana uczciwosc PISu! I taka sytuacje mamy w calej Polsce. Tam gdzie wygralo PO PSL tam rzadzi mafia reionalna. Wybory w Warszawie pokazaly, ze wiekszosc Warszawiakow to zlodzieje i oszusci. Inaczej nie mozna tej wygranej Trzasnietego wytlumaczyc. W normalnam kraju taka partia jak PO nie miala by juz bytu, po tych wszystkich aferach.
                        Dodaj odpowiedź 30 8
                          Odpowiedzi: 3
                        • Marcin IP
                          No ja to widze troche prosciej, calkiem sporo, moze nawet wiekszosc ludzi w Polsce, PIS-u poprostu nie-trawi. Wiem, wiem troche trudno to sobie wyobrazic panie Rafale, ale pana, pana pogladow (i arogancji) tez. Dlatego tez czym wiecej PIS-u w PIS-ie tym wiekszy opor materi, nasze drogie TVP, Ziobro, Mateuszek klamczuszek, prymitywne szczucie na emigrantow nie tylko mobilizuja "naszych" albo wk...ja "nie-naszych" a tych jak widac nie brakuje.

                          Inaczej jak tej 53% frekwencji, tych 70% dla Zdanowskiej i knockdown Jakiegio nie jestem sobie tego wytlumaczyc dDostales ty i ten twoj PIS czerwona kartke bucu jeden).

                          Co, bo nie czerwona, bo te 33% to pierwsze miejsce itd. OK, to poczekamy i zobaczymy gdzie bedziecie rzadzic i w tedy pogadamy czy czerwona czy nie (o profilu wyborcy prezesa przez litosc juz nie musimy)
                          Dodaj odpowiedź 15 23
                            Odpowiedzi: 0
                          • Robek IP
                            Przypomina troche Comical Ali z wojny Irackiej
                            https://en.wikipedia.org/wiki/Muhammad_Saeed_al-Sahhaf
                            "zwyciestwo jest nasze"
                            hihihi
                            Dodaj odpowiedź 2 2
                              Odpowiedzi: 0
                            • Maryan z Topoli IP
                              po prostu wiocha poszła do miasta i tam głosuje ...
                              janda - ze Starachowic
                              wojewódzki z Koszalina
                              Dodaj odpowiedź 13 5
                                Odpowiedzi: 0
                              • IGNOROWAĆ neobolszewików IP
                                IGNOROWAĆ neobolszewików do zmiany koryta, a potem po prostu uczciwie osądzić przed Trybunałem Stanu, za Zamach Stanu poprzez niekonstytucyjną próbę obalenia ustroju RP. Tyle.

                                Neobolszewicy=33%
                                Opozycja która chce PiS posadzić=27%+13%+7%=47%
                                Kukiz(który opozycją nie jest ale też mówi że PiS powinien siedzieć)=6%

                                Rozdział XVII. Przestępstwa przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej

                                Art. 127. Zamach stanu
                                § 1. Kto, mając na celu pozbawienie niepodległości, oderwanie części obszaru lub zmianę przemocą konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu,
                                podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
                                § 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1,
                                podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.

                                Art. 128. Zamach na organ konstytucyjny RP
                                § 1. Kto, w celu usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu,
                                podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.
                                § 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1,
                                podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
                                § 3. Kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej,
                                podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
                                Dodaj odpowiedź 8 7
                                  Odpowiedzi: 1

                                Czytaj także