KrajIkona systemu kłamstw

Ikona systemu kłamstw

Dodano
Po wydaniu książki „SB a Lech Wałęsa” naciskano na IPN, grożono zmniejszeniem budżetu. Nas, jej autorów, zwalczano i nękano. Dzisiaj jednak mogę odczuwać satysfakcję ze swojej pracy

Swoją – jak myślałem w 2013 r. – ostatnią książkę o Lechu Wałęsie zatytułowaną „Wałęsa. Człowiek z teczki” podsumowywałem słowami pełnymi nadziei i wiary: „Gdy odejdą Jaruzelski i Kiszczak, »ikona« może poczuć się zwolniona z zobowiązań i wolna od zagrożenia z ich strony. Może więc któregoś dnia zrobi nam niespodziankę. Wszystko jest możliwe z tym najbardziej niemożliwym człowiekiem z immunitetem »Bolka«, ukrytym wciąż pod połą marynarki ze znaczkiem Matki Boskiej. Bo przecież póki człowiek żyje, żyje z nim jego sumienie…”. 

Dzisiaj okazało się, że nawet ja byłem naiwny. Oto na naszych oczach, ale niestety bez udziału samego Wałęsy, sprawa „Bolka” znajduje swój finał. To jest ostateczny koniec dyskusji o agenturalności Wałęsy, ale nie koniec dyskusji o jego biografii i głębokości uwikłania rzutującego na zdradzone przez niego przywództwo w Solidarności.

Zdają sobie z tego sprawę przeciwnicy prawdy i obrońcy systemu III RP. Wiedzą bowiem, że ten system zbudowany jest na agenturze i kłamstwie. Jeden z fundamentów tego publicznego kłamstwa właśnie runął. Wałęsa był dla nich słupem, za któ- rym kryją się ciemne interesy beneficjentów postkomunizmu. Droga do tego finału była długa i wyboista, ale wyszła niejako na prostą po wydaniu przez IPN książki „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii”. (...)

fot. Bogusław Biegański/FORUM

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 8/2016
Cały artykuł dostępny jest w 8/2016 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dtc
 0

Czytaj także