KrajSKOK-i zawiadamiają prokuraturę ws. Brejzy. Polityk połączył je z aferą KNF

SKOK-i zawiadamiają prokuraturę ws. Brejzy. Polityk połączył je z aferą KNF

SKOK
SKOK / Źródło: PAP / Marcin Kaliński
Dodano 137
Krajowa Spółdzielcza Kasa Oszczędnościowo-Kredytowa wyraża swój stanowczy sprzeciw wobec działań i wypowiedzi polityków Platformy Obywatelskiej, usiłujących łączyć sytuację zaistniałą w ostatnich dniach w Komisji Nadzoru Finansowego z działalnością SKOK-ów – czytamy w oficjalnym komunikacie na stronie Krajowej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej.

– Cały ten system SKOK-u jest systemem patologicznym i niebezpiecznym. To system finansowy, który zaczyna przenikać kolejne instytucje państwa – ocenił w wywiadzie dla Onetu Krzysztof Brejza. – Ludzie związani ze SKOK-ami w ostatnich latach wchodzili do Trybunału Konstytucyjnego, powoływani byli przez pana Chrzanowskiego na wysokie stanowiska urzędnicze w KNF – przekonywał poseł opozycji.

W opublikowanym dziś komunikacie SKOK informuje, że wobec polityka PO zostało złożone zawiadomienie do prokuratury.

"W naszej ocenie te opinie, formułowane między innymi przez posła Krzysztofa Brejzę przekroczyły dawno granicę utraty kontaktu z rzeczywistością. Jesteśmy z wielu względów wygodnym dla polityków obiektem ataku, ale nie polityka jest sferą naszej działalności. Świadczymy naszym członkom usługi finansowe, członkowie Kas nam ufają i są pewni swojego bezpieczeństwa w tym zakresie. Działalność i wypowiedzi polityków PO godzą w te wartości, mogą przyczynić się do nieuzasadnionych obaw członków Kas o powierzone nam pieniądze i zagrozić stabilności całego rynku finansowego w Polsce" – czytamy w oświadczeniu.

"15 listopada 2018 roku Kasa Krajowa, poszukując ochrony prawnej dla interesu społecznego – interesu członków Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych, których liczba, według danych na koniec września tego roku, z uwzględnieniem tylko tych Kas, które prowadzą działalność operacyjną, wynosi ponad milion sześćset tysięcy osób, złożyła do Prokuratury zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu przestępstwa przez Krzysztofa Brejzę, polegającego na poniżaniu i pomawianiu Kasy Krajowej i SKOK-ów co naraża je na utratę zaufania potrzebnego do wypełniania przez Kasę Krajową i Kasy ich ustawowych funkcji" – poinformowano.

Czytaj także:
Decyzja premiera. Marcin Pachucki p.o. przewodniczącego KNF
Czytaj także:
Były szef KNF stracił kolejną funkcję
Czytaj także:
Antoni Dudek: Utrata pozycji przez Ziobrę zaczęła się jeszcze przed aferą KNF

/ Źródło: DoRzeczy.pl / Onet.pl

Czytaj także

 137
  • sakiewka Liberum Veto 3rp IP
    ....hmm , a  to  Łajza .....bezkarność tzw. "elit PO lskich " jest szokująca. Nie ma na nich kar . Powróciły czasy zdrajców spod znaku Liberum Veto..
    Dodaj odpowiedź 5 3
      Odpowiedzi: 0
    • młody IP
      a tam się Brejzą przejmować, jego już malo kto traktuje chyba powaznie :) krzyczy, żeby sobie krzyczeć i tyle :) na powaznie to w wiekszosci tylko cymbały ogladajace tvn i czytajace gw mogą go brać
      Dodaj odpowiedź 6 4
        Odpowiedzi: 0
      • neo123 IP
        Co jak co, ale w 100% zgadzam się z Brejzą. SKOKI to gigantyczny przekręt, największy w historii Polski. Wyzyskują i okradają Polaków, za nic mają prawo i przepisy. Skala ich oszustw z pewnością zawstydziłaby nawet największych złodziej z całej Europy.
        Dodaj odpowiedź 3 5
          Odpowiedzi: 0
        • rychu IP
          czerwona zydobolszewia dorabia do emerytury juz wam her Thusk pogroził
          Dodaj odpowiedź 3 5
            Odpowiedzi: 0
          • Istota sprawy IP
            W najnowszej kaczej aferze na pewno nie chodziło o łapówę dla urzędasa na nieusuwalnej 6-letniej kadencji, futrowanego pensją 33 tys. miesięcznie (nie opłacało mu się ryzykować), tylko o lewą kasę/haracz dla partii żartem nazywanej "prawo i sprawiedliwość".
            Miało się nie nagrać przy zagłuszarkach, ale się nagrało.
            Słupa namówiono do dymisji, śledztwo skręcą jak smród nieco zwietrzeje.
            Straty propagandowe i wizerunkowe kaczyzmu, mimo to, spore.
            Pytanie ile jeszcze takich rozmów było i kto się tym sposobem od urzędowego gnębienia wykupił. Wieść gminna niesie, że kasę i hołd lenny oddał Solorz, postraszony nacjonalizacją Polsatu i innych biznesów.
            Prawdopodobne to, bo ów radca Kowalczyk wciskany Czarneckiemu za 40 balonów, jak się okazało, w międzyczasie dostał synekurę ... u Solorza.
            Zapewne też osłabnie zapał zagranicznego kapitału do inwestowania w Kaczo-landzie, gdy się okazało, że państwo wymusza od biznesu haracze.
            Po upadku pis-bolszewii zapewne nowa władza do afery powróci i posadzi kogo trzeba.
            Dodaj odpowiedź 8 7
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także