KrajSprawa KNF to wielka afera? Sasin: Nazywanie jej tak jest przedwczesne

Sprawa KNF to wielka afera? Sasin: Nazywanie jej tak jest przedwczesne

Jacek Sasin (PiS)
Jacek Sasin (PiS) / Źródło: PAP/Bartłomiej Zborowski
Dodano 29
– W tej chwili wydaje mi się, że nazywanie tej całej sprawy jakąś wielką aferą jest co najmniej przedwczesne. W tym momencie mamy tylko utrwaloną jedną rozmowę, która rzeczywiście jest niewłaściwa – mówił w Jedynce Polskiego Radia Jacek Sasin.

– Nie powinien absolutnie szef KNF-u takiej rozmowy w takich okolicznościach prowadzić i poniósł za to konsekwencje. Nie jest już szefem KNF, to też była błyskawiczna reakcja, ale dzisiaj nie mamy żadnych dowodów na to, że zostało złamane prawo. To dopiero prokuratura będzie o tym mówić. Natomiast mamy rzeczywiście do czynienia z wielką aferą, mówię o aferze VAT-owskiej – stwierdził Jacek Sasin w "Sygnałach dnia".

Polityk uznał jednocześnie, że komisja śledcza ws. KNF-u nie jest potrzebna, "ponieważ instytucje państwa działają tutaj rzeczywiście błyskawicznie".

– Podjęły te działania bardzo intensywnie. Mówię tutaj o prokuraturze, która prowadzi w tej sprawie postępowanie. Mówię o działaniach służb specjalnych. Tutaj nie było żadnej zwłoki, żadnego zawahania – stwierdził.

W ubiegłym tygodniu "Gazeta Wyborcza" napisała, że szef KNF zaoferował przychylność dla Getin Noble Banku Leszka Czarneckiego w zamian za ok. 40 mln zł. Miliarder nagrał Chrzanowskiego w marcu, a prokuraturę zawiadomił na początku listopada jego pełnomocnik, Roman Giertych. Po publikacji gazety Komisja Nadzoru Finansowego wystosowała oświadczenie, informując, że uważa całą sprawę za szantaż ze strony Czarneckiego oraz próbę wywarcia wpływu na Komisję w momencie, w którym jego banki borykają się z poważnymi kłopotami, a ich wartość spada. Jednak kilka godzin po ujawnieniu tych informacji szef KNF podał się do dymisji, którą szybko przyjął premier Mateusz Morawiecki.

Czytaj także:
Gowin o aferze KNF: Człowiek, któremu zaufaliśmy, zawiódł
Czytaj także:
KNF odpowiada na zarzuty Giertycha. "Są bezpodstawne"
Czytaj także:
"DGP" publikuje całe nagranie z rozmowy w KNF. Nowe wątki

/ Źródło: Polskie Radio / Jedynka

Czytaj także

 29
  • cogito-ergo-sum IP
    na marginesie AFERA/AFERY? KNF:
    https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/andrzej-jakubiak-knf-bank-praca,46,0,2242862.html
    czytamy:” Andrzej Jakubiak, były przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, trzy miesiące po zakończeniu kadencji objął stanowisko zastępcy dyrektora działu prawnego w mBanku. Nowym pracodawcą Jakubiaka został bank komercyjnym, NAD KTÓRYM JAKO SZEF KNF-U SPRAWOWAŁ KONTROLĘ. Sprawę opisuje "Gazeta Wyborcza". 5-letnia kadencja Andrzeja Jakubiaka jako przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego zakończyła się w październiku 2016 roku. Przeciwnicy wyliczali mu dopuszczenie do afery Amber Gold, upadków SKOK Wołomin i SK Banku czy nierozwiązanie problemu kredytów frankowych.”
    PS! rodzi się pytanie, kiedy A. Jakubiak dogadał się ws. swojej pracy w mBanku -- czy to było w trakcie kontroli tego banku przez KNF? Czy już wtedy nie nastąpił jakiś deal p. Jakubiaka z zarządem Banku -- tym bardziej, że ten bank był jednym z największych oferentów kredytów we frankach szwajcarskich. A SKOK Wołomin?
    A SK Bank? Te wszystkie problemy i afery działy się za czasów kiedy KNF-em kierował A. Jakubiak!
    Dodaj odpowiedź 2 1
      Odpowiedzi: 0
    • Kazimierz K IP
      Pan Chrzanowski jest jeszcze niedoświadczonym człowiekiem i poległ na skutek swojej naiwności, że Pan Czarnecki prosząc o spotkanie w cztery oczy, działał w dobrej wierze. Było to przecież pierwsze i jedyne spotkanie, także w tej sytuacji z góry nie powinno się zakładać, że mogą paść jakieś korupcyjne propozycje, które trzeba koniecznie nagrać aż trzema nagrywarkami. Pan Chrzanowski w swej naiwności rzeczywiście próbował w jakiś sposób pomóc aby nie doszło do upadku banków Pana Czarneckiego, gdzie przecież wiadomo, że jedyną efektywną pomocą, jest dofinansowanie banku przez jej właściciela i tym sposobem wywiązanie się z zobowiązań wobec klientów banku.
      W sprawie propozycji korupcyjnej myślę, że była to uczciwa propozycja zatrudnienia fachowca nie za 50 mil zł rocznie , lecz za 50 tyś zł. Powinien to potwierdzić Pan Solorz, który prawdopodobnie skorzystał z tej oferty i prawdopodobnie tego nie żałuje. Moim zdaniem żadnej afery nie ma, lecz jedynie brak profesjonalizmu ze strony Pana Chrzanowskiego, co w łatwy sposób politycznie wykorzystał Pan Czarnecki. Przecież gdyby politycznie tego nie rozegrano, to by nie było podjętych działań ze strony KNF, które są może prawidłowe, lecz i tak nie uratują tego banku, bez dofinansowania ze strony udziałowców. A Pan Czarnecki na tej ostrej grze przy okazji zarabia bardzo dużo pieniędzy, oszczędzając na zwolnieniu jego banku od opłaty bankowej. Podobno jest to obecnie już około 500 mil zł. Mamy również wniosek PO o dymisję obecnego rządu, gdyż jak tu nie skorzystać z okazji do zaistnienia w mediach.
      Dodaj odpowiedź 1 4
        Odpowiedzi: 0
      • realista IP
        Wiadomo tylko ,że odbyła się rozmowa pomiędzy byłym szefem KNF a prezesem banku na temat zatrudnienia jakiegoś prawnika i tyle.
        Dodaj odpowiedź 2 4
          Odpowiedzi: 0
        • Robert IP
          Umoczeni na 100 proc: Przewodniczący KNF.Prezes NBP, szef nadzoru bankowego.
          Umoczeni w perspektywie tygodni: premier, prezydent, szef CBA, być może również Prezes Państwa.
          Przy okazji wysyp 'resortowych dzieci'.
          Sasin w sumie ma rację: dzień jak co dzień w państwie PiS.
          Dodaj odpowiedź 6 1
            Odpowiedzi: 0
          • marian IP
            A jaka to afera, że ubek wydymał na akcjach lemingów, przecież tak było zawsze.......
            Dodaj odpowiedź 1 7
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także