KrajProf. Chwedoruk: Aby rekonstrukcja miała sens, musi sięgać bardzo głęboko

Prof. Chwedoruk: Aby rekonstrukcja miała sens, musi sięgać bardzo głęboko

Rafał Chwedoruk
Rafał Chwedoruk / Źródło: PAP / Marcin Obara
Dodano 63
Prawo i Sprawiedliwość niewątpliwie potrzebuje nowego otwarcia i przyśpieszenia. Rekonstrukcji rządu. Jednak aby zmiany były skuteczne, muszą być głębokie. Z tym może być pewien problem, bo premiera PiS rok temu już zmieniał, a wymiana koalicyjnych ministrów może powodować tarcia w koalicji Zjednoczonej Prawicy – mówi portalowi DoRzeczy.pl prof. dr hab. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Przyśpieszenie i nowe otwarcie byłoby dla Prawa i Sprawiedliwości bardzo pożądane – uważa politolog.

– Problem w tym, że aby przyniosło skutek, musiałoby sięgnąć najwyższych państwowych urzędów. Może nawet stanowiska premiera – stwierdza Rafał Chwedoruk.

– Oczywiście jest to jednak do przeprowadzenia bardzo trudne. Zmianę premiera mieliśmy już rok temu. Wykonanie jej teraz siłą rzeczy byłoby przyznaniem się do porażki, uznaniem, że wymiana Beaty Szydło na Mateusza Morawieckiego była błędem. Gdyby wtedy jej nie było i dziś Jarosław Kaczyński zastąpiłby Beatę Szydło, byłoby to przysłowiowe wywrócenie stolika, całkowite narzucenie narracji i wytrącenie argumentów z rąk opozycji – przekonuje politolog.

Jak zaznacza, zmiany i rekonstrukcja z pewnością są jednak dla partii rządzącej pożądane. – Problem może być z tym, jak mają być przeprowadzone. Bo wymiana ministrów, których nikt nie kojarzy, nie da niczego. Z kolei wymiana na przykład ministra Zbigniewa Ziobry spowodowałaby poważne tarcia w koalicji Zjednoczonej Prawicy. Choć oczywiście PiS ma siłę, aby to przeprowadzić, jest jednak kwestia kosztów – tłumaczy Chwedoruk.

– Jakaś korekta polityki jest jednak konieczna, bo doszło do sytuacji patowej. Z jednej strony PiS może mówić o spektakularnym sukcesie wyborczym, zdobyciu sejmików, to realne osiągnięcie. Z drugiej strony widzimy mobilizację elektoratu opozycji i jej sukces w dużych miastach. Brak szybkiej reakcji ze strony partii rządzącej sprawi, że po raz pierwszy od wyborów 2015 roku PiS straci możliwość narzucania własnej narracji i będzie musiał dostosowywać się do narracji prowadzonej przez opozycję. To bardzo niewygodna sytuacja – mówi Rafał Chwedoruk.

W piątek w Jachrance rozpoczęło się wyjazdowe posiedzenie klubu PiS. Prezes Jarosław Kaczyński w mocnym przemówieniu skrytykował osiem lat rządów PO – PSL.

Czytaj także:
Kaczyński mocno o opozycji: Afery to był istotny element władzy PO-PSL
Czytaj także:
Przyspieszenie, Panie Prezesie!

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ pha

Czytaj także

 63
  • No i co, dawno już twierdziłem IP
    No i co, dawno już twierdziłem, że Morawiecki jest Ż(ż)ydem.
    youtube
    Dodaj odpowiedź 0 2
      Odpowiedzi: 0
    • Mazurski chłop IP
      Ciekaw jestem czy Chwedoruk doradza Czosnkowskiemu ??? Jeżeli tak to powinien już spalić się ze wstydu . Popiół rozsypać nad Wisłą . Warszawie życzyłbym normalnego zarządcę a nie kretyna
      Dodaj odpowiedź 4 7
        Odpowiedzi: 0
      • CZYTELNIK IP
        CALKOWICIE SIE Z  TA TEZA ZGADZAM ABSOLUTNIE . PAN KACZYNSKI NIE MA TAKIEGO ZDROWIA BY ZOSTAL PREMIEREM BYLO BY DLA NIEGO WIELKIE OBCIAZENIE I  NIE SA TE LATA KIEDY MOGL BY ZOSTAC TYM PREMIEREM
        Dodaj odpowiedź 1 4
          Odpowiedzi: 0
        • fruzia IP
          Sugerowanie zmiany premiera na J. Kaczyńskiego tylko po to, żeby opozycji wytrącić oręż z ręki jest sugestią niedobrą. Wtedy okaże się, że a) rząd jest "skrajnie prawicowy" i medialnie nie będzie ruchu, b) nie ma kto czuwać nad całością Zjednoczonej Prawicy i sprawa się rozłazi w szwach. Przy posiadanych zasobach ludzkich obecne ustawienie jest prawidłowe. Przy czym mam na myśli stronę wizerunkową, a nie kwestię efektywności rządu, bo tu się wiele zrobić nie da. Wynika to przede wszystkim z filozofii PiS, która rządzi przez biurokrację i zwiększanie ilości urzędników, którym są niezbędne nowe przepisy, aby uzasadnić ich istnienie. Prawidłowy kierunek powinien być taki, że prawo się upraszcza i skraca do minimum, co umożliwi rozwój małych firm. Przepisy wchodzące w życie od kilku lat de facto wymagają od firmy posiadania prawnika, działu administracji i szeregu działań, które nie przynoszą zysków a są jedynie kosztem. Doświadczenie finansowe Mateusza Morawieckiego jest zdobyte w dużym banku. Bank, to organizacja, która obraca cudzymi pieniędzmi i zatrudnia urzędników. Bank nie zarabia pieniędzy w takim sensie jak produkcja i handel, bo nic nie wytwarza. To, że coś się nazywa "produkt bankowy" nie oznacza produkcji tylko następny kredyt. W tym sensie zarządzania przedsiębiorstwami doświadczenie M. Morawieckiego nie jest wystarczające do wzrostu małych firm. Podobno miał też takie doświadczenia, ale niekoniecznie sukcesy.
          Dodaj odpowiedź 6 1
            Odpowiedzi: 0
          • Wernyhora IP
            Trupowi nie pomoże puder, róż. Pisuar brzydko zaczął i wstrętnie kończy. A kościółki będą tylko tam, gdzie ich wyznawcy zdołają ich z opodatkowanych składek utrzymać. Najwyższy stopniem w kk będzie proboszcz. Reszta, na zieloną trawkę. Cały majątek ruchomy i nieruchomy przejmuje społeczeństwo. Parafie zostaną przystosowane na mieszkania dla młodych małżeństw. Majątek zdelegalizowanego pisuaru, ich członków, bliższej i dalszej rodzinki, wszelkich szumowin popierających pisi reżim, też przejdzie w ramach rekompensaty za zniszczenie kraju, do kasy Państwa. Co bardziej "zasłużeni" i silniejsi będą dodatkowo opracowywać wyrządzone zło ciężką, fizyczną pracą.
            Dodaj odpowiedź 12 7
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także