KrajIPN apeluje do władz Warszawy: Nie przywracajmy symboli zniewolenia

IPN apeluje do władz Warszawy: Nie przywracajmy symboli zniewolenia

IPN
IPN
Dodano 245
W piątek Naczelny Sąd Administracyjny podtrzymał wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego o uchyleniu ponad 40 zarządzeń wojewody zmieniających nazwy ulic w Warszawie. IPN apeluje jednak do władz samorządowych Miasta Stołecznego Warszawy, aby te odstąpiły od procedury przywracania już zmienionych nazw symbolizujących lub propagujących komunizm.

Zgodnie z decyzją sądu, do starych nazw, jeszcze sprzed "dekomunizacji", wracają m. in. ulice: ZWM, Modzelewskiego, Duracza, Wrońskiego, Gidzińskiego, Małego Franka, 17 Stycznia, Kulczyńskiego, Gruszczyńskiego, Rzymowskiego, Sternhela, Sobczaka, Pstrowskiego, Jędrzejowskiego, 1 Praskiego Pułku, Parola, Szałka, Balcerzaka, Kokoszków, Fondamińskiego. Wśród nich jest także al. Armii Ludowej – oznacza to, że nie będzie al. Lecha Kaczyńskiego. Aż 44 z 45 ulic wraca do starych nazw. Uchylenia są prawomocne.

IPN apeluje do władz miasta

W odpowiedzi na piątkowy wyrok sądu, apel do władz stolicy wystosował Instytut Pamięci Narodowej. "Instytut Pamięci Narodowej – Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu apeluje o to, aby w poczuciu obywatelskiej odpowiedzialności, niezależnie od bieżących sporów politycznych, nowe władze samorządowe Miasta Stołecznego Warszawy odstąpiły od procedury przywracania już zmienionych nazw symbolizujących lub propagujących komunizm. Nazwy te były wyrazem hołdu dla ludzi i organizacji, które działały na rzecz zniewolenia Polski, przeciw jej niepodległości i przeciw wolności jej obywateli. Ich przywrócenie będzie działaniem nieprzystającym do szacunku dla ojczystej historii – szczególnie bolesnym w roku obchodów stulecia odrodzenia Państwa Polskiego" – czytamy w oświadczeniu Instytutu.

Jak podkreślono w apelu, "wciąż jest możliwość na przyjęcie najprostszych procedur, które uchronią stolicę przed wydawaniem środków publicznych na przywracanie nazw symbolizujących komunistyczne zniewolenie Polski a w wielu wypadkach symbolizujących także zbrodnie i nieprawości okresu stalinizmu".

Dalej Instytut przypomina, że „niepodległe państwo w sposób oczywisty powinno chronić obywateli przed wyrazami publicznego hołdu dla tych, którzy w suwerennej II RP działali przeciw wolności Polski na rzecz systemów totalitarnych oraz tych, którzy po 1939 roku stanęli po stronie narzuconej Polsce zbrodniczej władzy, stając się w różnych formach narzędziami zniewolenia społeczeństwa”.

Tym bardziej apelujemy do władz Miasta Stołecznego Warszawy aby – przez wzgląd na ojczystą historię, przelaną na ulicach miasta krew w walce o wolną i niepodległą Polskę, w imię szacunku dla Godła i barw narodowych – nie przywracały symboli zniewolenia – kończą swoje oświadczenie przedstawiciele IPN.


Apel IPN do władz Miasta Stołecznego Warszawy [CAŁOŚĆ]

Instytut Pamięci Narodowej – Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu apeluje o to, aby w poczuciu obywatelskiej odpowiedzialności, niezależnie od bieżących sporów politycznych, nowe władze samorządowe Miasta Stołecznego Warszawy odstąpiły od procedury przywracania już zmienionych nazw symbolizujących lub propagujących komunizm. Nazwy te były wyrazem hołdu dla ludzi i organizacji, które działały na rzecz zniewolenia Polski, przeciw jej niepodległości i przeciw wolności jej obywateli. Ich przywrócenie będzie działaniem nieprzystającym do szacunku dla ojczystej historii – szczególnie bolesnym w roku obchodów stulecia odrodzenia Państwa Polskiego.

Wciąż jest możliwość na przyjęcie najprostszych procedur, które uchronią stolicę przed wydawaniem środków publicznych na przywracanie nazw symbolizujących komunistyczne zniewolenie Polski a w wielu wypadkach symbolizujących także zbrodnie i nieprawości okresu stalinizmu. Należy przy tym podkreślić, że również Naczelny Sąd Administracyjny nie zaprzeczył, że wśród uchylonych zarządzeń zastępczych wojewody są nazwy, które „w sposób oczywisty symbolizują lub propagują komunizm”.

Ustawa z dnia 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej w odniesieniu do nazw ulic i placów była uchwalona niemal jednogłośnie. Połączyła w ten sposób wszystkie ugrupowania polityczne Sejmu Rzeczypospolitej we wspólnej trosce o godność i szacunek dla pamięci narodowej oraz ofiar totalitaryzmów: sowieckiego komunizmu i niemieckiego narodowego socjalizmu, wyrażając w ten sposób chęć usunięcia z polskich ulic i placów pozostałości komunistycznej propagandy.

Do wskazania nazw podlegających zmianie został wyznaczony Instytut Pamięci Narodowej. Ustawa zobowiązywała jedynie do wskazania w opiniach nazw, które nie wypełniają norm ustawowych. W pierwszym okresie realizacji Ustawy zaangażowani w realizację Ustawy pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej dokonali przeglądu prawie dwustu siedemdziesięciu tysięcy nazw ulic, placów i skwerów w całym kraju w celu wytypowania nazw niezgodnych z zapisami Ustawy i podlegających zmianie. W tym czasie udzielono ponad tysiąca odpowiedzi na pytania dotyczące ustawy, poszczególnych patronów i zasad postępowania Instytutu w różnych problematycznych przypadkach. Udzielano licznych wyjaśnień dotyczących postaci historycznych i struktur organizacyjnych. Przeprowadzono tysiące kwerend archiwalnych i poszukiwań w przypadkach kiedy samorządy miały szczątkowe wiadomości lub nie miały żadnych informacji, kim byli niektórzy ludzie upamiętnieni w nazwach ulic i stawiani w ten sposób za wzór do naśladowania.

Przygotowano na stronach internetowych komplementarne informacje dla mieszkańców i samorządów na temat zasad działania Ustawy i jej celów. Zamieszczono na nich 157 przykładowych not historycznych. Pracownicy Instytutu w licznych przypadkach prostowali również błędne skojarzenia z systemem komunistycznym (tłumaczono m.in. że niepodległościową organizacją były Bataliony Chłopskie, wyjaśniano kim naprawdę byli zasłużeni dla niepodległości Stefan Okrzeja czy Jarosław Dąbrowski). Zrealizowano też szereg konferencji regionalnych podczas których udzielano bezpośrednich informacji samorządom (Gdańsk, Poznań, Lublin, Białystok). Wysłano do poszczególnych wojewodów wstępne zestawienia tabelaryczne nazw ulic, które będą podlegać zmianom. Traktowano je jako podstawowy punkt odniesienia do dalszej weryfikacji.

Dzięki działaniom informacyjnym Instytutu, zgodnie z intencją Ustawodawcy, liczne samorządy dokonały samodzielnie zmian nazw ulic symbolizujących komunizm, korzystając z ułatwień formalno-prawnych, jakie stworzyła Ustawa.

Nawet niewielkie gminy korzystały w ten sposób z możliwości jakie dawała ustawa niwelująca obciążenia mieszkańców związane ze zmianami. Przykładem może być gmina Łubnice (woj. łódzkie), gdzie jeszcze w roku 2017 istniała nie tylko ul. K. Świerczewskiego i Aleksandra Zawadzkiego ale także ul. Feliksa Dzierżyńskiego. Nie czekając na jakiekolwiek zarządzenia wojewodów dnia 28 lipca 2017 r., korzystając z możliwości stworzonych przez Ustawę gmina po prostu przyjęła uchwałę w sprawie „zmiany nazw ulic położonych na terenie gminy Łubnice”. Na jej mocy w kilku miejscowościach gminy zmieniono nazwy ulicy F. Dzierżyńskiego, dwóch ulic Gen. K. Świerczewskiego, ul. A. Zawadzkiego, ul. Hanki Sawickiej, ul. 22 Lipca.

Wiele gmin kierowało do Instytutu Pamięci Narodowej zapytania albo prośby o przejrzenie listy wszystkich ulic. Na tej podstawie np. miasto Jaworzno 31 sierpnia 2017 r. samodzielnie dokonało zmiany nazw 25 ulic. Gmina Będzin – 13 czerwca 2017 roku zmieniła 27 nazw ulic. Takich przypadków odpowiedzialnego stosunku do pamięci narodowej są setki w całej Polsce.

W skali kraju w okresie funkcjonowania Ustawy do dzisiaj co najmniej dwa tysiące dwieście nazw zostało zmienionych całkowicie lub zmieniono ich charakter poprzez zlikwidowanie odniesień do systemu totalitarnego. To świadczy o tym, że cele Ustawy w znacznym stopniu zostały osiągnięte w różnych regionach kraju, stając się zarazem okazją do działań edukacyjnych i przypomnienia wartości, jakie niesie szacunek dla Ojczystej historii.

W drugim okresie realizacji ustawy wojewodowie byli przez Ustawodawcę zobowiązani do wydawania zarządzeń zastępczych w odniesieniu do tych gmin, które, mimo sprzyjających zapisów Ustawy, nie wykonały obowiązku zmian albo dokonały zmian niepełnych. Wydanie zarządzenia zastępczego wymagało opinii IPN, potwierdzającej zgodność względnie niezgodność nazwy z Ustawą. W ramach tej procedury podstawą decyzji wojewodów są oficjalne opinie Instytutu Pamięci Narodowej wystawiane w imieniu Prezesa.

Niemal całość działań związanych wydawaniem opinii w ramach realizacji Ustawy na tym etapie – z wyjątkiem opinii w sprawie Warszawy – koordynowała grupa pracowników IPN w Krakowie. Z zasady opinie były indywidualne – dotyczyły każdej nazwy oddzielnie. Były wyposażone w różnej wielkości opisy historyczne uzasadniające charakter poszczególnych nazw i ich niezgodność z ustawą. W ramach tych działań Instytut przygotował tysiąc piętnaście opinii, stanowiących oficjalne odpowiedzi na zapytania wojewodów.

W Warszawie w drodze wyjątku umieszczono listę tabelaryczną w postaci opinii zbiorczej. Również w takiej formie wskazanie nazw niezgodnych z zapisami ustawy wyczerpywało procedurę ustawową. Instytut był przy tym gotowy do udzielenia pogłębionych odpowiedzi na pytania każdego organu państwa w razie jakichkolwiek wątpliwości na każdym etapie stosowanych procedur.

Należy zaznaczyć, że tylko niektóre gminy postanowiły zwrócić się do sądu o uchylenie zmiany niezgodnych z Ustawą nazw ku czci patronów symbolizujących bądź propagujących systemy totalitarne.

NSA wydając w dniu 7 grudnia br. wyrok w odniesieniu nazw zmienionych na terenie Miasta Stołecznego Warszawy, jako do niezgodnych z Ustawą, zaznaczył, że niezależnie do faktu symbolizowania przez nie lub propagowania komunizmu podstawą uchylenia zarządzeń zastępczych wojewody jest uznanie opinii IPN za zbyt lakonicznie stwierdzającą, że nazwy są niezgodne z Ustawą. Tymczasem praktyka orzekania w innych wypadkach pokazuje, że również opinie szczegółowe i rozbudowane nie chroniły przed orzeczeniami negatywnymi dla zarządzeń zastępczych wojewodów. Przy tym zdarzało się, że orzeczenia sądowe były w odniesieniu do tych samych nazw ulic w różnych miejscach zasadniczo ze sobą sprzeczne.

Instytut składa podziękowania dla tych setek samorządów, które, korzystając z ustawy samodzielnie dokonały zmian nazw ulic symbolizujących systemy totalitarne bądź je propagujących.

Niepodległe państwo w sposób oczywisty powinno chronić obywateli przed wyrazami publicznego hołdu dla tych, którzy w suwerennej II RP działali przeciw wolności Polski na rzecz systemów totalitarnych oraz tych, którzy po 1939 roku stanęli po stronie narzuconej Polsce zbrodniczej władzy, stając się w różnych formach narzędziami zniewolenia społeczeństwa.

Tym bardziej apelujemy do władz Miasta Stołecznego Warszawy aby – przez wzgląd na ojczystą historię, przelaną na ulicach miasta krew w walce o wolną i niepodległą Polskę, w imię szacunku dla Godła i barw narodowych – nie przywracały symboli zniewolenia.

Czytaj także:
Warszawa: Nie będzie al. Lecha Kaczyńskiego. Sąd cofa dekomunizację

/ Źródło: ipn.gov.pl
/ zma
 245
  • STARY POZNANIAK IP
    W Poznaniu zdekomunizowano ulicę 23 Lutego . Jest to data wyzwolenia Poznania w 1945 roku spod okupacji niemieckiej. Niestety , Poznań został wyzwolony przez Armię Czerwoną choć lepiej dla nas byłby Wyzwoliciel na Białym Koniu . Niestety , był za daleko.
    Dodaj odpowiedź 1 1
      Odpowiedzi: 0
    • marian IP
      Ktoś tu napisał, że 3 pokolenie UB walczy z 3 pokoleniem AK. otóż to nie jest prawda tylko ubecka narracja. To 2 ubeckie pokolenia mordowały 2 pokolenia AKowców i dopiero teraz po latach 3 pokolenie Akowców pragnie przynajmniej historycznego wyrównania krzywd, ale wyborcy Warszawy zdecydowali inaczej, nie wiem czy z premedytacją, czy z bezmyślną beztroską na złość PISowi.......
      Dodaj odpowiedź 10 1
        Odpowiedzi: 0
      • Tymon IP
        Polacy, obywatele USA,
        gdy sa pytani o przynaleznosc narodowa odpowiadaja: Amerykanin. To rzadkie, bo inne nacje wskazuja tez pochodzenie. Np. Amerykanin irlandzkiego pochodzenia. Polacy z USA wstydza sie swojego pochodzenia. Z drugiej strony polscy nacjonalisci slale podkreslaja w postach swoja narodowosc: pradziwy Polak, prawdziwy polski patriota. Tu mamy inny zabieg. Jest to proba ukrycia ze jest sie lumpem, zerem, nikim, Rybakiem, a podpinanie sie pod narod pozwala pokazac sie kims wiecej. To nie Polacy tylko Polmosy. Caly dzisejszy nacjonalizm jest stymulowany przez monopol spirytusowy. Od ok 8 lat dodatkowo przez dopalacze. Ten belkot nacjonalistyczny jest belkotem osoby oduzonej.
        Dodaj odpowiedź 2 9
          Odpowiedzi: 0
        • Wasz wierny Waniuszka IP
          Władze miasta powinny wysłać list do Moskwy i poinformować że agentura wierna od 45 roku władzy rosyjskiej, posłuszna GRU i Smierszowi esbecja i rodziny resortowe w PO, generalicja sowiecka w III RP nigdy nie pozwolą na usuwanie symboli ich panowania od stuleci na tych ziemiach, powinni dołączyć też pozdrowienia dla Wielkorusów i półdzikich Baszkirów za 100 letnie krzewienie kultury sowieckiej w Warszawie
          Dodaj odpowiedź 7 1
            Odpowiedzi: 0
          • Katarzyna IP
            Przez dziesiątki lat komunizmu normalny obywatel nie mógł się zameldować w Warszawie i dostać tam pracy. Praca wiązała się z meldunkiem, a ten nie był możliwy, tak jak i staranie o mieszkanie w ówczesnych warunkach. Do stolicy byli ściągani przede wszystkim komunistyczni działacze partyjni, funkcjonariusze UB, później SB, wojskowi wysokiego szczebla. W najlepszych punktach stolicy, w najlepszych kamienicach mieszkali funkcjonariusze partyjni i policji politycznej. Proszę zobaczyć kto mieszkał w kamienicy przy Alei Szucha naprzeciwko ministerstwa chyba dzisiaj edukacji. Poza jednym Kisielewskim, wtedy posłem PRL, sama swołocz komunistyczna. Dzisiaj mieszkają tam ich dzieci i wnuki. Były i takie przypadki, że robotnicy ściągani do odbudowy Warszawy kończyli życie w tzw hotelach robotniczych, bo mieszkań nigdy nie dostali. Taka dzisiaj ciągle jeszcze jest Warszawa w większości. Pokolenia postkomunistyczne. A kto do dzisiaj mieszka w Alei Przyjaciół, tam gdzie Michnik? Czyje dzieci i już wnuki? To jest ta tzw "warszawka". I dlatego wybory są jakie są. I wszystko inne jest jakie jest. Grzech pierworodny, czyli brak dekomunizacji będzie się odbijał jeszcze wiele lat.
            Dodaj odpowiedź 10 2
              Odpowiedzi: 0
            • Tymon IP
              Treść została usunięta
              Dodaj odpowiedź 2 6
                Odpowiedzi: 2
              • Prawdecki 65 IP70 IP
                W Ratuszu same ubeckie POmioty lacznie z czaskoskim wiec musza zadbac o pamiec swoich bolszewickich idoli i ich chlebodawcow.
                Dodaj odpowiedź 13 2
                  Odpowiedzi: 0
                • Winston IP
                  Dzisiejsza Warszawa Trzaskowskiego
                  - i Lemingozy

                  Ta Warszawa by strzelala do Powstancow Warszawskich

                  Ta Warszawa gloryfikuje ZBRODNIARZY SOWIECKICH
                  Ktorzy dla Prawdziwych Warszawiakow byli gorsi od SS i Gestapo

                  Warszawa to dzisiaj mrowisko wszelkiej masci pozjezdzanych sloikow czy dyzmow z Lyskowa

                  Zlodzieji bandytow swoloczy o mentalnosci sowieckich sowchozowych sekretarzy partyjnych

                  I to bydlo wyciera sobie swoje mordy Warszawa moich dziadow

                  Hanba
                  Dodaj odpowiedź 6 2
                    Odpowiedzi: 1
                  • Q-baS IP
                    Cierpliwości. Wystarczy przez 20 - 30 lat nie wspoinacćo tych czerwonych łachudrach i bandach typu AL. Po tym czasie mieszkańcy Stolicy sami będą wnioskować o zmianę nazw. Bo jak mieszkać lub pracować przy ulicy NIEWIADOMO KOGO ? Proste. Jeszcze raz cierpliwości!
                    Dodaj odpowiedź 3 2
                      Odpowiedzi: 0
                    • ASSAM IP
                      No sPOko, jak wygrają wybory to dadzą rekompensaty ubekom, zlikwidują IPN i CBA. Jasne?
                      Dodaj odpowiedź 7 1
                        Odpowiedzi: 0
                      • Lelujka IP
                        W jaki sposób zmiana "Armii Ludowej" na "Trasa Łazienkowska" jest przywracaniem symboli zniewolenia?

                        Ludzie w Wawie pogonili PiS min. dlatego bo chcą mieć normalne nazwy ulic.
                        Dodaj odpowiedź 10 7
                          Odpowiedzi: 2
                        • Tymon IP
                          To reakcja na chamskie promowanie Lecha Kaczynskiego, nieadekatne do jego zaslug i nie tylko. Chodzi tez o upamietnianie mordercow w rodzaju Burego, Ognia, eneszetowcow.
                          Dodaj odpowiedź 9 13
                            Odpowiedzi: 3
                          • Klemens IP
                            I rzygac juz sie chce na dzwiek slowa KACZYNSKI
                            Dodaj odpowiedź 10 8
                              Odpowiedzi: 0
                            • Totus Porcus IP
                              Nawet z narodowej nekropolii jaka sa Powazki nie usunieto mauzoleum zbira Bieruta i pomniejszych łotrow.
                              W togach sedziowskich wydaja wyroki te same smrody, ktore skazywaly w latach 70 czy 80 ..
                              Po raz kolejny Polacy udawadniaja ze nie zasługuja na niepodległosc..
                              Dodaj odpowiedź 9 3
                                Odpowiedzi: 1
                              • bonzo27 IP
                                Nie ma i nie będzie ulic, pomników czy skwerów im. L.K. Wszystko to z rok zostanie zlikwidowane i powyrzucane na śmietnik historii, zresztą tak jak ten cały elektorat pisowski, zwolennicy bezprawia, komunizmu i faszyzmu.
                                Dodaj odpowiedź 10 11
                                  Odpowiedzi: 1

                                Czytaj także