"Myślałam, że zejdę. To była masakra". Radwańska szczerze o zakończeniu kariery

"Myślałam, że zejdę. To była masakra". Radwańska szczerze o zakończeniu kariery

Dodano: 15
Agnieszka Radwańska
Agnieszka Radwańska
Miesiąc temu najlepsza polska tenisistka Agnieszka Radwańska poinformowała o zakończeniu swojej kariery. Polka miała ostatnio duże problemy ze zdrowiem. Teraz zdecydowała się podzielić szczegółami na ten temat.

W wywiadzie udzielonym "Przeglądowi Sportowemu" Radwańska wspomina swój ostatni treningowy mecz tenisa, który musiała w połowie przerwać.

"Po dwudziestu minutach myślałam, że zejdę. Zacisnęłam jednak zęby i wytrzymała jeszcze kolejne dwadzieścia. Dalej się nie dało" – wspomina tenisistka.

Radwańska mówi, że spodziewała się bąbli i krwiaków, ale to jak źle jej organizm zareagował na nagły wysiłek i tak ją zaskoczyło. "To była masakra. Po treningu nie miała ręki. Z nikim nie mogłam się nawet przywitać" – relacjonuje.

Polska gwiazda dodaje, że tenis w ostatnich latach się nieprawdopodobnie zmienił: jest o wiele bardziej wymagający fizycznie, a zwodnicy nawet na małe turnieje muszą jechać w pełnej formie. "Jak w takich warunkach przetrwać, gdy człowiek się rozpada? Jak, gdy po regeneracji zamiast coraz lepiej czuje się coraz gorzej?" – pyta w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Radwańska przyznaje, że nie była w stanie dalej rywalizować, dodając, że albo będzie grała na najwyższym poziomie, albo w ogóle.

"Nie jest mi z tym łatwo"

Radwańska to druga Polka w historii, która dotarła do finału turnieju wielkoszlemowego w singlu – w Wimbledonie w 2012 roku. Najwyżej w rankingu znajdowała się na drugim miejscu – właśnie po Wimbledonie sprzed sześciu lat.

Ostatni mecz Radwańska rozegrała we wrześniu w Seulu z Rumunką Iriną Camelią Begu. Przegrała wówczas 4:6, 3:6 w drugiej rundzie.

"Pragnę podzielić się z Wami jedną z moich najważniejszych życiowych decyzji. W dniu dzisiejszym, po 13 latach zawodowego grania, kończę swoją przygodę z zawodowym tenisem. Nie jest mi z tym łatwo. W głowie jeszcze tyle wspomnień, emocji zwycięstw tych dwudziestu zdobytych turniejów i tych blisko sześciuset wygranych meczów. Niestety nie mogłam już trenować jak dawniej, a organizm i tak coraz częściej odmawiał posłuszeństwa. W trosce o swoje zdrowie, z pełną świadomością obciążenia, jakie niesie rywalizacja na tak wysokim poziomie, nie jestem już w stanie zmobilizować swojego organizmu do jeszcze większej eksploatacji" – napisała miesiąc temu na Facebooku.

Czytaj też:
Radwańska dostała ofertę od rządu. "Mam nadzieję, że coś z tego wypali"

Czytaj też:
Nowa wiceminister sportu i turystyki

Źródło: Przegląd Sportowy
+
 15
Czytaj także