KrajPrzyjaciel rodziny ks. Jankowskiego: Adamowicz był u księdza ministrantem, zna prawdę

Przyjaciel rodziny ks. Jankowskiego: Adamowicz był u księdza ministrantem, zna prawdę

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz
Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz / Źródło: PAP / Adam Warżawa
Dodano 74
Włodarz Gdańska wysłał do Społecznego Komitetu Budowy Pomnika ks. Henryka Jankowskiego pismo, w którym domaga się, by pomnik zniknął z przestrzeni publicznej.

Magazyn "Duży Format" opublikował reportaż, z którego wynika, że ks. Jankowski miał być winny samobójczej śmierci nastolatki, która była z nim w ciąży, oraz przez lata molestował nieletnich, zarówno dziewczynki, jak i chłopców. Po ujawnieniu tych informacji pojawiła się inicjatywa radnych Platformy Obywatelskiej, by księdzu odebrać tytuł honorowego obywatela miasta Gdańska. Z kolei Joanna Scheuring-Wilgus z partii Teraz! zwróciła się do prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, aby ten zajął stanowisko ws. obecności pomnika ks. Jankowskiego w przestrzeni publicznej.

– Nie ma miejsca w przestrzeni publicznej dla pomnika księdza Jankowskiego – powiedział w poniedziałek Paweł Adamowicz. – Zaapelowałem listowanie do abpa Sławoja Leszka Głódzia o powołanie przez kościół komisji w celu wyjaśnienia tej sprawy – dodał.

Czytaj także:
Kuria zabiera głos ws. ks. Jankowskiego

Grzegorz Pellowski, przyjaciel rodziny ks. Jankowskiego, a także członek Społecznego Komitetu Budowy Pomnika kapłana wskazał, że prezydent Gdańska napisał do niego list w sprawie pomnika ks. Jankowskiego. – Paweł Adamowicz mieszkał 20 metrów od kościoła prałata. W najbliżej położonym domu. Był u księdza ministrantem i zna prawdę, a teraz wysłał mi pismo, żebym zabrał pomnik, że ma on zniknąć z przestrzeni publicznej. Bez skazania, bez dowodów. Nie miał do tego prawa – mówi Pellowski w rozmowie z Wirtualną Polską. Komitet jest przeciwny przeniesieniu monumentu. Sprawą mają się w styczniu zająć gdańscy radni.

Jak informuje Pellowski, możliwe są protesty w obronie pomnika. – Narodowcy do mnie dzwonią, Lechia Gdańsk i jej kibice też. Już na ostatnim meczu z Legią chcieli rozciągnąć transparent "Ręce precz od prałata". Być może na najbliższym spotkaniu go wywieszą. Jeszcze się z nimi konsultujemy, czy już iść na wojnę z przeciwnikami księdza – mówi portalowi WP. Jednocześnie wskazuje, że Społeczny Komitet Budowy Pomnika ks. Henryka Jankowskiego ma już kilka pomysłów, gdzie można ewentualnie przenieść pomnik: – Najbardziej prawdopodobny i trafiony jest ten, by pomnik ustawić dziedzińcu plebanii św. Brygidy przed wejściem do parafii. Jeśli tam się nie uda, to ewentualne stanie na terenie Centrum Ekumenicznego św. Brygidy, tam gdzie siostry brygidki prowadzą klasztor.

Czytaj także:
Rodzina ks. Jankowskiego pozwie dziennikarzy "Wyborczej"

/ Źródło: Wirtualna Polska

Czytaj także

 74
  • Ksawery IP
    Druga dekada XXIw a ciemny, plebejski naród wierzy w jakiegoś Jezusika , Najświętszą Panienkę, daje się poniżać cwaniakom wyrwigroszom, zinstytucjonalizowanym, pedałom, pedofilom, przkrętasom wywodzącym się najczęściej z zapyziałych wioch. Dramatyczna ta nasza Polska bo jakby tego było mało mamy od kilku lat dyktaturę hołoty i pospolitych szumowin.
    Dodaj odpowiedź 8 24
      Odpowiedzi: 1
    • AmberGold założony w gejowskim klubie IP
      Już mówiono wcześniej, że AmberGold został założony przez gdańskie środowisko gejowskie w gejowskim klubie. Od kasjera AmberGold przez prokuraturę, urzędy skarbowe i policję reprezentują te pederastyczne praktyki seksualne. I te spotkania kasjera AmberGold z ks. Jackiem w klasztorze. Kluczem do rozwikłania przekrętu AmberGold jest rozpracowanie środowiska pederastów i lesbijek w Gdańsku. Przecież ta kluczowa figura, senna, budyń zeznająca przed komisją śledzczą to typowa lesbijka.
      Dodaj odpowiedź 14 3
        Odpowiedzi: 0
      • student IP
        Oskarżenia uważam za wiarygodne. Ksiądz Jankowski zachowywał się bardzo ekscentrycznie i pojawiał się w miejscach publicznych z młodymi chłopcami. Skłonności homoseksualne miał na pewno. Zdziwiło mnie że brał się także za dziewczynki i to bardzo młode. Gdyby chodziło tylko o tzw. męską prostytucję to można by powiedzieć - jego sprawa ale tu są oskarżenia o molestowanie i gwałty a w tle samobójstwo ciężarnej dziewczynki. Skoro Wałęsa był BOLKIEM to jest prawdopodobne że SB miało na pasku także ks. Jankowskiego a jego skłonności były punktem zaczepienia do szantażowania i kontrolowania go. W zamian za to był kryty przez służby. Inaczej jego sprawki dawno by wypłynęły. Gdyby chcieli się go pozbyć to odpalili by te informacje za komuny. Skoro wtedy tego nie odpalili tzn. że mieli go na haku, bo wiedzieli na pewno.
        Dodaj odpowiedź 30 16
          Odpowiedzi: 2
        • murzyn20cm@wp.pl IP
          U księdza Jankowskiego odbywały się spotkania Solidarności. Tam bywali i Tadeusz Mazowiecki, i Bronisław Geremek, i Adam Michnik, i Zbigniew Bujak. Dziś ci, którzy żyją mówią, że wiedzieli ale nie reagowali. Czyli są też współwinni w tej sprawie – mówi portalowi DoRzeczy.pl ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, w latach 80. związany z krakowską opozycją antykomunistyczną. Nareszcie ktoś ma racje, wiemy dużo i milczymy czyli ponosimy współodpowiedzialność. Dla mnie to jest skandal, że wyciągamy brudy po latach. Aferzyści, którzy próbują rozdmuchać problem pedofili w kościele są sami winni, a raczej bardzie umoczeni niż kościół. Nikt nie napisze ile dziennikarzy jest pedofili, zboczeńców, narkomanów i różnych przestępów. Niech każdy spojrzy na siebie i na swoje własne potrzeby dobre i te złe. Jak można kogoś niszczyć po latach. Nie jestem zwolennikiem pedofili i innej patologii, ale organy mogły prowadzić postępowanie wyjaśniające zza życia a nie po 8 latach po śmierci, kogos kogo cenili, a dzisiaj na niego plują! We wszystkich środowiskach są pedofilie i patologia: w Wymiarze Sprawiedliwości, kościele, Policji, pracownikach domów dziecka, teraz spójrzmy prawdzie w oczy, a nie ograniczajmy zaufanie do kościoła. Pedofilia była, jest i będzie, po prostu brakuje lekarzy, psychoterapeutów do rozwiązania problemów. Uważam, że media powinni mieć ograniczone pole do popisu, powinno być jak za czasów PRL, jak można wyśmiewać Prezydenta państwa, premiera lub innych ważnych ludzi w państwie. Jak można wypisywać bzdury, że pękła opona w limuzynie prezydenta, do tej informacji nie powinno dojść. Tajemnica państwowa. Przypadek pani premier, w której ochrona BOR nie potrafi przestrzegać procedur bezpieczeństwa i powoduje wypadek (kolizje drogową) to jest skandal. Sprawa powinna być załagodzona. pani premier wraz z odpowiedzialną ochroną BOR powinni przeprosić i uregulować straty, bez szukania dowodów, że są niewinni. Sprawa nie powinna pokazać światła dziennego. Niewinny kierowca jest tarmoszony w mediach. Każdy wie, ze odpowiedzialność cywilnoprawna ponosi BOR a nie młody kierowca, który jedzie przestrzegając kodeksu drogowego i zasad jazdy. Pokazujemy na świat, że jesteśmy słabi wewnętrznie w państwie, nie potrafimy ogarnąć podstawowych problemów. Zastanów się!
          Dodaj odpowiedź 27 5
            Odpowiedzi: 1
          • rychu IP
            Ale prawda nie zna ministranta
            Dodaj odpowiedź 33 2
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także