Dojdzie do porozumienia z nauczycielami? Zalewska: Będą nowe propozycje

Dojdzie do porozumienia z nauczycielami? Zalewska: Będą nowe propozycje

Dodano: 36
Anna Zalewska, szefowa MEN
Anna Zalewska, szefowa MEN / Źródło: Flickr / Kancelaria Premiera / Domena Publiczna
– Nie spotkalibyśmy się, gdyby nie było nowej propozycji, ale z szacunku dla związków zawodowych, to właśnie one się pierwsze dowiedzą – mówiła w poranku Radia ZET minister edukacji Anna Zalewska.

W poniedziałek minister edukacji spotkała się z przedstawicielami związków zawodowych, dzisiaj rozmowy zostaną wznowione. Czego dotyczą negocjacje? Przede wszystkim podwyżek dla nauczycieli, w sprawie których resort edukacji i nauczyciele mają inne wyobrażenie. Minister Zalewska proponuje podwyżki o 5 proc., czyli od 121 zł. do 166 zł. brutto, związki zawodowe mówią o 15-proc. podwyżce (postulat „Solidarności”), albo wprost o konkretniej kwocie 1000 złotych (postulat Związku Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych).

Szacunek do nauczycieli

Minister edukacji pytana dzisiaj o ewentualne nowe propozycje dla nauczycieli potwierdziła, że takie się pojawią. Jak jednak zastrzegła, ich treść najpierw poznają związki zawodowe. – Nie spotkalibyśmy się, gdyby nie było nowej propozycji – stwierdziła Zalewska.

Dalej minister edukacji mówiła o szacunku dla nauczycieli, którzy jej zdaniem "byli lekceważeni przez jej poprzedników". – Przypominam, że ostatnia podwyżka w 2012 r. była i ona wynosiła trochę powyżej 3%. Przez wiele lat zabierane przywileje i m.in. dodatkowe obowiązkowe za darmo godziny – dodała Zalewska.

Szefowa MEN nie chciała jednak odpowiedzieć czy dobrze ocenia swoją pracę jako ministra. – Powinni oceniać inni, pani redaktor. Natomiast mam wiele satysfakcji z tego, że kolejne etapy (reformy edukacji – red.) już są za nami. To oczywiście są bardzo trudne reformy, które mogą budzić różnego rodzaju zaniepokojenie, ale wracając do owego sześciolatka i przedszkola. Jeszcze niedawno sześciolatka już nie było w przedszkolu, były tajne komplety, nie wolno było uczyć, a trzylatka jeszcze nie było. Teraz sześciolatek to 96%, 3-latek – 80%, a KE wskazuje nas jako wzór tzw. dynamiki uprzedszkolnienia. I myślę, że tak będziemy rozliczani po kolejnych etapach – mówiła dziennikarce Zalewska.

Czytaj też:
Broniarz: Pole do negocjacji jest zawsze, ale...

Źródło: Twitter / Radio ZET
+
 36
Czytaj także