KrajTo nie potop

To nie potop

Dodano
Z ministrem zdrowia Konstantym Radziwiłłem rozmawia Katarzyna Pinkosz

Katarzyna Pinkosz: Mówił pan niedawno, że ma wiele pożarów do ugaszenia. Strajk pielęgniarek pokazał, że raczej zbliża się już potop.

Konstanty Radziwiłł: Nie wiem, czy ma pani rację, mówiąc o potopie. Nie bagatelizuję problemu, ale wydarzenia w Centrum Zdrowia Dziecka nie zaburzyły przyjętej przez nas drogi rozwiązywania problemów. Od kilku miesięcy w ministerstwie pracuje Trójstronny Zespół do spraw Ochrony Zdrowia, są w nim pielęgniarki, przedstawiciele związków zawodowych zrzeszających pracowników służby zdrowia, pracodawcy, przedstawiciele rządu. Chcemy rozwiązać kwestię wynagrodzeń w służbie zdrowia, ale w sposób systemowy. Chodzi o wszystkie zawody medyczne.

Pielęgniarki w jednym szpitalu dostały podwyżki. Nie zaczną strajkować w kolejnych, a potem ratownicy, diagności? Co pan zrobi, by temu zapobiec?

Szpital publiczny ma być miejscem, które bezapelacyjnie zapewnia bezpieczeństwo zdrowotne pacjentom. Jednak jeszcze zanim objąłem urząd ministra zdrowia, zwracałem uwagę, że nie jest możliwe zbudowanie efektywnego systemu ochrony zdrowia przy obecnym, zbyt niskim poziomie finansowania. W ministerstwie trwają prace nad przygotowaniem tzw. mapy wzrostu nakładów na służbę zdrowia. Bez tego nie da się przeprowadzić zmian, na których zależy i pacjentom, i przedstawicielom zawodów medycznych.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 24/2016
Cały wywiad dostępny jest w 24/2016 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dtc
 0

Czytaj także