Kraj"Józef Piłsudski i kształt ustroju państwa". Zapis debaty "Do Rzeczy"

"Józef Piłsudski i kształt ustroju państwa". Zapis debaty "Do Rzeczy"

Rusza cykl
Rusza cykl "Debaty wokół Niepodległości" / Źródło: DoRzeczy.pl
Dodano 11
W Muzeum Narodowym odbyła się debata "Józef Piłsudski i kształt ustroju państwa". Poprowadził ją redaktor naczelny tygodnika "Do Rzeczy", Paweł Lisicki, zaś panelistami byli publicyści tygodnika – Piotr Semka, Rafał Ziemkiewicz i Piotr Zychowicz.

To była pierwsza z cyklu czterech dyskusji, jakie zorganizuje Muzeum Narodowe. Towarzyszą one wystawie „Krzycząc: Polska! Niepodległa 1918”.

Uczestnicy debaty zastanawiali się m.in., w jakim stopniu działania Józefa Piłsudskiego wynikały z jego wizji państwa, a w jakim – były skutkiem nieprzewidzianych wydarzeń I wojny światowej. Czy zamach majowy był wynikiem rozczarowania sytuacją wewnętrzną Polski? Jak zdefiniować ustrój Polski w latach 1926–1935? Ale nie była to tylko dyskusja o przeszłości. Dlatego paneliści poszukali odpowiedzi na pytanie, czy Polacy mogą dziś czerpać z wizji Marszałka, czy może jest to temat intersujący jedynie historyków idei. Czy można wyobrazić sobie ustrój zgodny z koncepcją Piłsudskiego, a zarazem odpowiadający realiom Unii Europejskiej? W końcu – kto ma prawo odwoływać się do dziedzictwa po Marszałku?

Kolejne debaty zaplanowano na 20 stycznia, 17 lutego oraz 10 marca 2019 r.

 11
  • Beckett IP
    Żoliborskiej zakłamanej grupie rekonstrukcji historycznej "Sanacja" Polska powinna już podziękować tak ja PArtii Oszustów.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • ruch narodowy IP
      piłsudczycy przez lata podgrzewali mit, że to geniusz marszałka uratował Warszawę, Polskę i Europę przez bolszewickim potopem. Na dowód wskazują korespondencję między wodzem naczelnym i generałem Rozwadowskim oraz list Weyganda do Focha napisany pod datą 13 sierpnia. Ta korespondencja nie stanowi jednak twardego alibi marszałka, co najwyżej dowodzi, że generał Rozwadowski, faktyczny dowódca wojsk polskich, przestrzegał zasad i informował listownie wodza naczelnego o sytuacji na froncie. Jedno jest pewne: Józef Piłsudski pojawił się publicznie dopiero 18 sierpnia 1920 r. i od razu przypisał sobie wszystkie zasługi Rozwadowskiego.
      a zamach majowy odsunał w 1926 endecję kiedy mielismy drugą armię ladową w europie a pkb na mieszkanca wyzsze od połowy europy.

      jak się skonczyły rzady sanacji wszyscy wiemy i w jakim stanie była armia apkb na mieszkanca w latach 30 wyszze było nawet w zsrr.
      I jeszcze jedno dmowski z łatowscia by stłumił zamach majowy wielkopolska była cała za endecją i stamtad jadace dywizje z latowscia stłumilyby bunt , nie chciał on jednak rozlewu krwi w przeciwienstwie do piłsudskiego.
      Zainteresujcie sie jeszcze tematem ilu endeków zabiła organizacja bojowa pps na oczatku 20 wieku oczy wam zbaranieją.

      to na tyle
      Dodaj odpowiedź 2 2
        Odpowiedzi: 1
      • Szacki IP
        Marszałek Piłsudski - jedyny w nowożytnej historii Polski polityk i wojskowy z przysłowiowymi jajami. Ani przedtem, ani potem nie mieliśmy nikogo takiego, i niestety nie zanosi się na to, by ktoś taki się pojawił, co jest największą tragedią Polski.
        Dodaj odpowiedź 2 3
          Odpowiedzi: 1
        • RAJMUND IP
          Czy Piłsudski zasługuje na  gloryfikację

          Marszałek Piłsudski jako jedyny działacz niepodległościowy z tamtego okresu utrwalił się w pamięci narodu. Gloryfikacja jego osoby datuje się z początkowych lat niepodległości i wzmogła się w pamięci tamtego pokolenia po przewrocie majowym. Po rewolucji 1989 roku narasta ponownie pamięć o nim i nasila się gloryfikacja jego osoby. Czy istotnie Piłsudski jest dla Polski mężem opatrznościowym?.

          Do zasług Piłsudskiego należy zaliczyć niewątpliwie jego wczesną działalność w PPS-ie, w początkach XX wieku. Szczęśliwie podjął, w przeciwieństwie do bardziej lewicowych działaczy, np. z  SDKPiL, problematykę niepodległości. Jako współorganizator Legionów, choć nie odegrały one znaczącej roli militarnej, przyczynił się do rozbudzenia w społeczeństwie potrzeby działań zbrojnych w  walce o niepodległość. W wyniku błędów władz kajzerowskich doszło do kryzysu przysięgowego i  odosobnienie Piłsudskiego. Te wydarzenia przysporzyły Piłsudskiemu dodatkowego splendoru. Po powrocie z Magdeburga w 1918 roku stał się nieomal mężem opatrznościowym. Uczyniono go naczelnikiem Państwa Polskiego.

          W jego rękach znalazły się nici decyzji politycznych i wojskowych. Należy żądać pytanie, czy  jego postanowienia i wpływ na rozwój najbliższych i dalszych zdarzeń był dla Polski korzystny? Przyjmuje się, że intencją Piłsudskiego było stworzenie na zachodnich terenach upadłej Carskiej Rosji I  odradzającego się imperium bolszewickiego federacji państw (Ukrainy ,Białorusi, Litwy i i innych) pod przewodnictwem Polski. Konferencja w Helsinkach w styczniu 1920 roku i następne działania dyplomatyczne wykazały, że  taka federacja nie ma szans. Nowo odrodzone państwowości prawdopodobnie nie życzyły sobie nowego hegemona w postaci odrodzonej Polski. Zrzuciły jednego, Rosję, a tu nowy stoi w kolejce. Idea zapewne dla nich korzystna, łatwiej się bronić w zespole, niż w pojedynkę. W tamtym okresie nie miała szans na realizacje. I o tym powinien wiedzieć Piłsudski. Federacja nie miała szans. Mimo to, Piłsudski próbował tego wariantu z Ukraina i Białorusią.

          Podstawowy błąd Piłsudskiego w tamtym okresie to odrzucenie propozycji Lenina oddania Polsce terenów wschodnich w granicach II rozbioru lub większych. Bolszewicy mieli wtedy nóż na gardle i byli ustępliwi. Posiedzenia wspólnej komisji trwały kilka miesięcy. Przyjęcie ich propozycji dałoby Polsce wiele korzyści. Otrzymanie terenów w wyniku układu państwowego prowadziłoby do zaaprobowania tej decyzji na arenie międzynarodowej. Taki układ byłby realizacją deklaracji Rządu Tymczasowego i bolszewików , przyznającej Polsce prawo do niepodległości. Nie ma tu znaczenia, czy te deklaracje były szczere. One były i to się liczy. Po takim układzie musiałyby się ustalić przyjazne, czy może wręcz przyjacielskie stosunki między obu krajami. Być może, w przyszłości, bolszewicy próbowaliby narzucić Polsce wojnę o te tereny, w co należy raczej wątpić. Byłaby wtedy taka wojna odbierana przez opinię publiczną świata jako wojna obronna. A bolszewikom zależało na uznaniu międzynarodowym. Wojna roku 1920 oceniana była w Europie powszechnie, poza czynnikami rządowymi aliantów zachodnich, jako Polska interwencja w rewolucję. A Rosję bolszewicką nastroiła zdecydowanie wrogo do Polski, co miało dalekosiężne konsekwencje.

          Federacyjne koncepcje Piłsudskiego były w istocie próbą stworzenia Polski mocarstwowej. Wyprawa na Kijów, rzekomo w intencji utworzenia państwowości ukraińskiej była blefem. Piłsudski zażądał od Rządu Ukraińskiej Republiki Ludowej terenów poza Zbrucz, na co tamci nie mogli się zgodzić.Świadczy to o nieszczerości deklaracji Piłsudskiego. O jego cichym pragnieniu powołania do życia Polski mocarstwowej świadczy też polska polityka narodowościowa na Ukrainie w następnych latach. Nic nie stało na przeszkodzie, by na ziemiach Ukrainy polskiej i polskiej Białorusi powołać do życia może kadłubowe, ale jednak samodzielne państwowości, lub przynajmniej ustanowić na tych ziemiach rozległego samorządu. Musiało by takie rozwiązanie mocno oddziałać na Radziecką cześć tych ziem. Świadczy o rzeczywistych zamiarach Piłsudskiego.

          Podstawowym błędem była wyprawa Kijowska. Aczkolwiek wojna trwała już wiele miesięcy, to można ją było zakończyć drogą układu. Marsz na Kijów był zatem błędem. Nie trudno było odgadnąć, że spowoduje on reperkusji militarne ze strony bolszewików. Musiał spowodować. Polska o mało co zostałaby pochłonięta przez bolszewizm. Nikt by wtedy nie gloryfikował Piłsudskiego, a Polska zredukowana do wielkości księstwa warszawskiego nie mogłaby istnieć jako samodzielne państwo. Przypadek zdarzył , ze tak się nie stało. Piłsudskiemu można przypisać zasługę współudziału w opracowaniu strategii interwencji znad Wieprza, choć właściwym twórca tej koncepcji był gen. Tadeusz Rozwadowski. Tym szczęśliwym przypadkiem był akt niesubordynacji Stalina, oficera politycznego armii Jegorowa i jego samego pod Lwowem, którzy zignorowali rozkaz marszu na północ, na pomoc wojskom Tuchaczewskiemu. Ta interwencja w połowie sierpnia 1920 roku spotkała by się z wojskami 3 i 4 armii, idącymi znad Wieprza. Jeśliby nawet bitwa z wojskami Jegorowa i Budionnego została wygrana, to w tym czasie Tuchaczewski opanowałby Warszawę. Natomiast przegrana naszych wojsk to byłby koniec Polski po dwu latach niepodległości. A to wszystko to efekt wyprawy na Kijów. Skończyło się szczęśliwie?

          Wojna polsko-bolszewicka pozostawiła bolesna spuściznę. Ta spuścizna trwa do dzisiaj. Wygrana przez Polskę uczyniła z Polski państwo nienawidzone dla Rosji . Tę nienawiść podsycały czynniki rządowe Polski przedwrześniowej. A Piłsudski wychował sanacyjną kadrę wojskowa i polityczną w atmosferze dwóch wrogów i narzucił politykę zagrożenia z dwu stron. I z takim przeświadczeniem żyło polskie społeczeństwo w ciągu dwudziestolecia. Dla polskiego bezpieczeństwa należało prowadzić politykę jednego wroga i jednego przyjaciela. Tym przyjacielem powinna być oczywiście Rosja radziecka. Zwycięstwo 20 roku dawało Polsce pewna moralna przewagę. Wyciągniecie ręki i pokojowe deklaracje, podjęcie szerokich stosunków handlowych i kulturalnych, musiałyby zaowocować pozytywnymi skutkami politycznymi. Brak takiej polityki to spuścizna Piłsudskiego. Jego ciche marzenia o Polsce mocarstwowej udzielały się pokoleniu piłsudczykowskiego syndykatu władzy, któremu się wydawało, że zdoła się oprzeć dwom wrogom. Przetrwało aż do Polski londyńskiej. Owa moralna spuścizna Piłsudskiego to jego chyba największe zło, pozostałe po nim. Dwaj wrogowie, z których jednego wyprodukował Piłsudski , mogli byli nas unicestwić. Inna rzecz, że odzyskane ziemie wschodnie, chociaż w taki sposób, stały się monetą przetargową po II Wojnie Światowej i zaowocowały odzyskaniem ziem zachodnich i północnych. Polska stała się narodowościowo najbardziej stabilnym krajem Europy.

          Dalekim echem animozji polsko- radzieckich z tamtego okresu było odrzucenie przez Polskę propozycji radzieckich z lata 1939 roku zawarcia układu skierowanego przeciwko faszystowskim Niemcom. Taki układ zapobiegłby niechybnie atakowi Hitlera na Polskę. Bak zgody na taki układ rozwiązał Stalinowi ręce. Wykorzystał okazje, by dokonać odwetu na Polsce. Jakie były tego konsekwencje, wszyscy wiemy. I to nieszczęście jest także odległą zasługą Piłsudskiego. Polityk musi sięgać swoja myślą w daleko w przyszłość.

          Czy naprawdę gloryfikować Piłsudskiego? Może jednak tak, umownie, bo Polacy nie maja wielu postaci politycznych, czy przywódczych, których można otaczać kultem. A takie postacie są potrzebne dla dobrego samopoczucia społeczeństwa.

          UP72156
          Dodaj odpowiedź 4 3
            Odpowiedzi: 1
          • szanuję Marszałka i tego nie ukrywam :) IP
            Czy nowoczesny endek-krusowiec (Rafał Ziemkiewicz) i (historyk alternatywny) Piotr Zychowicz raczyli wystarczająco opluć Marszałka ?
            Jedynie Piotr Semka zdaje się być obiektywny i wyważony w swoich opiniach.
            Dodaj odpowiedź 6 4
              Odpowiedzi: 0
            • ala wilk IP
              Prawica nienawidzi Piłsudskiego bo wygrał z Rosją w 1920 a endecja uciekła wtedy do Poznania
              Dodaj odpowiedź 8 3
                Odpowiedzi: 1

              Czytaj także