KrajGliński: To jest podstawowa kwestia, jeśli chodzi o utrzymanie dobrych relacji z Ukrainą

Gliński: To jest podstawowa kwestia, jeśli chodzi o utrzymanie dobrych relacji z Ukrainą

Wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński oraz wicepremier Ukrainy Pawło Rozenko podczas wizyty na cmentarzu prawosławnym na warszawskiej Woli.
Wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński oraz wicepremier Ukrainy Pawło Rozenko podczas wizyty na cmentarzu prawosławnym na warszawskiej Woli. / Źródło: PAP / Jakub Kamiński
Dodano 14
Ja od dawna powtarzam, że podstawową kwestią, jeśli chodzi o utrzymanie bardzo dobrych relacji między naszymi państwami, jest możliwość przeprowadzenia ekshumacji - powiedział wicepremier i minister kultury Piotr Gliński.

"Gazeta Polska Codziennie" przypomniała niedawną wypowiedź wicepremiera Ukrainy Pawło Rozenko, który wyraził gotowość strony ukraińskiej do wznowienia rozmów z Polską na temat ekshumacji oraz chęć spotkania się w tej sprawie z wicepremierem Piotrem Glińskim. Zadowolenie z takiej deklaracji wyraził w rozmowie z gazetą sam Gliński. – Cieszę się, że strona ukraińska wykazała chęć powrotu do rozmów. Kanałami dyplomatycznymi będziemy ustalali daty i formy spotkań i mam nadzieję, że uda się znaleźć porozumienie – oświadczył.

Zapytany, czy przedmiotem sporu z Ukrainą nie staną się znów Hruszowice, gdzie decyzją lokalnych władz rozebrano pomnik UPA, wicepremier odparł: "Prof. Krzysztof Szwagrzyk wraz ze swoim zespołem z IPN przeprowadzili tam badania archeologiczne. Ich wynik był jednoznaczny - pomnik nie był grobem wojennym". Profesor Gliński podkreślił, że strona polska wykazała dużo dobrej woli i dała do zrozumienia, że zależy jej na porozumieniu. Wyraził nadzieję, że władze Ukrainy zmienią swoją decyzję i zezwolą na przeprowadzenie prac archeologicznych. – Sprawa Hruszowic jest raczej zamknięta – dodał.

– Ja od dawna powtarzam, że podstawową kwestią, jeśli chodzi o utrzymanie bardzo dobrych relacji między naszymi państwami, jest możliwość przeprowadzenia ekshumacji – podkreślił minister kultury. Dodał przy tym, że wszystkie inne kwestie dotyczące upamiętnień można rozpatrywać indywidualnie dopiero wtedy, kiedy "ta podstawowa sprawa, odnosząca się do zasadniczych humanitarnych wartości cywilizacyjnych, zostanie rozwiązania".

Czytaj także:
Ukraińcy wciąż blokują ekshumacje ofiar UPA. "Tylko barbarzyńcy nie pozwalają pochować pomordowanych"

Czytaj także

 14
  • Zbiigniew IP
    Polska nie powinna pomagać Ukrainie,Ukraina nigdy w dziejach naszych historii nie była sojusznikiem Polski. W kl wojnie światowej jeżel już to z rozkazu Stalina aby Polskę kupować.w czasie wojny 60 tyś.SS mordowali mieszkańców Woli.
    Dodaj odpowiedź 6 1
      Odpowiedzi: 0
    • piękne i godne słowa IP
      "ta podstawowa sprawa, odnosząca się do zasadniczych humanitarnych wartości cywilizacyjnych, zostanie rozwiązania".
      Pan wicepremier ma w tej kwestii poparcie ZDECYDOWANEJ WIĘKSZOŚCI.
      Dodaj odpowiedź 18 0
        Odpowiedzi: 0
      • Wiesław 52 IP
        A ja nie mam złudzeń, że Ukraińcy pozwolą na ekshumacje i pochowanie szczątków ofiar ludobójstwa dokonanego prze UON-UPA.
        To byłoby sprzeczne z ich wynoszeniem na ołtarze narodu ukraińskiego sprawców tych mordów. Nie ma szans na ekshumacje. Z przykrością to mówię. Lepiej stanąć w prawdzie, niż emocjonować się złudzeniami. Polska polityka wobec Ukrainy powinna być wyłącznie pragmatyczna, bez zbędnych uprzejmości i głupawych nadziei, na przyjazne stosunki.
        Dodaj odpowiedź 31 0
          Odpowiedzi: 0
        • sadgh IP
          w rozgrywce usraela w europie środkowej polin ma mniejszą wagę niż ukraina, o czym i polińskie i ukraińskie "władze" wiedzą. Dlatego ukraincy mają niewielką samodzielność i są bezczelni a polińczycy są potulni i tylko wykonują rozkazy
          Dodaj odpowiedź 22 1
            Odpowiedzi: 0
          • Taka prawda o warchole ! IP
            Tak długo jak będzie panować Giedrojićowski debilizm, zamiast Piłsudczykowsko -Dmowskiego polsko - centryzmu, nic się nie zmieni. Ludzie chyba do tej pory nie rozumieją o co chodziło zarówno w jednej, jak i w drugiej koncepcji. Większość osób ani nie czytało Piłsudskiego ani tym bardziej Dmowskiego. Teza jakoby Dmowski był prorosyjski, a Piłsudski antyrosyjski czy o zgrozo, pro ukraiński jest po prostu tak debilna, że trudno to w ogóle tłumaczyć. Obaj byli propolscy i nic więcej. Z tym niestety Polacy do tej pory mają problem. Z nacjonalizmem. Rządzi u nas jakieś karykaturalne połączenie liberalizmu czy raczej libertarianizmu z patriotyzmem. I to jest problem dla Polski, numer jeden. To połączenie zresztą występuje i na Wschodzie, na Ukrainie. To libertarianizm i dosłownie, sranie na własny naród, doprowadziło Ukrainę do upadku. Tak jak doprowadza Polskę. Można się śmiać z Rosjan, ale oni, kwestie państwa i władzy stawiają wyżej niż własne, prywatne dobro. U nas jest na odwrót. A nacjonalizm polega na stawianiu interesu narodu ponad własne dobro, jako jednostki. Po prostu, jeśli całemu narodowi, żyje się dobrze i mi, jako członkowi tegoż narodu, również żyje się dobrze. Wszystkie państwa, z Polską na czele mają z tym problem, choć Zachód przynajmniej miał to w przeszłości. Tak długo jak Polacy, Ukraińcy czy Rosjanie, będą stawiać interes własny, własnego tyłka niż interes kraju i narodu, wspólnoty, tak długo będzie u nas syf, kiła i mogiła. O tym właśnie pisali zarówno Dmowski jak i Piłsudski, a nie o tym, komu trzeba laskę robić czy Ukraińcom czy Rosjanom, a może Zachodowi czy innej żydowskiej kloace.
            Dodaj odpowiedź 20 1
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także