KrajSprawa zarobków w NBP. Nocna decyzja sejmowej komisji

Sprawa zarobków w NBP. Nocna decyzja sejmowej komisji

Prof. Adam Glapiński, prezes NBP
Prof. Adam Glapiński, prezes NBP / Źródło: PAP / Leszek Szymański
Dodano 13
Sejmowa komisja finansów publicznych skierowała do drugiego czytania ustawę o jawności zarobków kadry kierowniczej w Narodowym Banku Polskim. W środę zajmie się nią Sejm.

Prace nad nowymi przepisami to pokłosie doniesień medialnych o wysokim wynagrodzeniu dyrektor departamentu komunikacji i promocji NBP Martyny Wojciechowskiej, bliskiej współpracownicy prezesa banku centralnego Adama Glapińskiego. Bank te informacje zdementował, ale konkretnej wysokości pensji Wojciechowskiej ani innych pracowników nie podał.

Projekt ustawy o jawności zarobków w NBP przygotowali posłowie PiS. W nocy z wtorku na środę projekt przyjęła komisja finansów publicznych. Dzisiaj na sali sejmowej zaplanowano jego drugie czytanie.

Zgodnie z założeniami tego dokumentu, zarobki w NBP nie będą mogły przekraczać 60 proc. wysokości całkowitego wynagrodzenia prezesa banku. Do składania oświadczeń majątkowych zobowiązani zostaną członkowie zarządu NBP i osoby zajmujące stanowiska dyrektorskie.

Z kolei wynagrodzenia prezesa i wiceprezesów banku będą uregulowane według dotychczasowych zasad. Również polityka kształtowania wynagrodzeń pracowników NBP nadal pozostanie domeną zarządu banku.

"Projekt, jak podkreślają wnioskodawcy, wzmacnia społeczną i instytucjonalną kontrolę nad działalnością NBP, nie naruszając przy tym niezależności i autonomii banku centralnego" – czytamy na stronie internetowej Sejmu.

Czytaj także:
Polityk SLD kpi z asystentki Glapińskiego: Stanowczo za mało zarabia

/ Źródło: Kancelaria Sejmu
/ dcy

Czytaj także

 13
  • Jacek IP
    Z opisu wynika, że dowiemy się tylko o przyszłych zarobkach. Dotychczasowe zarobki "asystentek" p. Glapińskiego beda nadal tajemnica.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Papierek lakmusowy dla PIS IP
      Ale dowiemy się w końcu ile te panie zarabiają czy nie?
      To jakaś tajna informacja?
      Wiadomo ile zarabia prezydent, ile premier, skąd w tym przypadku taka tajemnica?
      PiS zapowiadał całkowita transparentność a jak przyszło do władzy to już o pieniądzach nie rozmawiamy? Co jest?
      Dodaj odpowiedź 4 2
        Odpowiedzi: 0
      • Myślący IP
        Dopóki rządzimy kradniemy ile wlezie to zasada działania PiS
        Dodaj odpowiedź 7 5
          Odpowiedzi: 0
        • Robert IP
          Wszystkie zarobki w sektorze publicznym powinny być jawne. Jeżeli ktoś nie chce udostępniać tych danych jest zwykłym oszustem albo złodziejem.
          Dodaj odpowiedź 22 4
            Odpowiedzi: 1
          • Zniesmaczony IP
            Ten pan z foty santo dymisja
            Dodaj odpowiedź 17 4
              Odpowiedzi: 0
            • taaaaaa IP
              Czyli znów suweren nie dowie się prawdy o funkcjonowaniu tego upartyjnionego twora ,
              działającego na potrzeby Jedynie Słusznej Partii z biznesmenem na czele, kosztem podatników.
              Dodaj odpowiedź 27 12
                Odpowiedzi: 0
              • Bwana Kubwa IP
                Nie ma potrzeby ograniczać zarobków w NBP. Wystarczy przeprowadzić lustrację i okaże się że połowa kadry kierowniczej (lekko licząc) wywodzi się z bezpieki i peerelowskiego wojska czy milicji.
                Dodaj odpowiedź 30 8
                  Odpowiedzi: 1
                • Realista IP
                  Co to ma być... PiS się pogubił chyba.
                  W NBP jakiś troll rozdaje publiczne pieniądze swoim nałóżnicom.
                  Tu wydłużają staż nauczycielom do dwóch lat, chyba na zlecenie z Izraela czy USA żeby pogorszyć polską edukację.
                  Tu na zlecenie tych samych zadzierają z arcy mocarstwem jakim są Chiny.
                  Gdyby 1,3 miliardowe Chiny były po naszej stronie to 320 milionowe USA i 8 milionowy Izrael mogły by nas pocałować w pompkę
                  Dodaj odpowiedź 52 10
                    Odpowiedzi: 0

                  Czytaj także