Kraj"PiS nigdy nie przyjmowało korzyści majątkowych od osób prawnych". Oświadczenie partii po publikacjach "GW"

"PiS nigdy nie przyjmowało korzyści majątkowych od osób prawnych". Oświadczenie partii po publikacjach "GW"

fot. zdjęcie ilustracyjne
fot. zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / Bartłomiej Zborowski
Dodano
PiS nigdy nie przyjmowało korzyści majątkowych od osób prawnych. Partia nie prowadzi też w imieniu i na rzecz innych podmiotów jakiejkolwiek działalności gospodarczej – poinformował wczoraj wieczorem przewodniczący Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski.

Oświadczenie Sobolewskiego związane jest z wtorkową publikacją "Gazety Wyborczej" tzw. taśmy Kaczyńskiego, dotyczącej działalności spółki Srebrna.

W krótkim komunikacie, przewodniczący Komitetu Wykonawczego PiS informuje, że:

– Prawo i Sprawiedliwość nigdy nie przyjmowało korzyści majątkowych od osób prawnych;
– Prawo i Sprawiedliwość nie prowadzi, a także nie podejmuje w imieniu i na rzecz innych podmiotów, jakiejkolwiek działalności gospodarczej;
– Prawo i Sprawiedliwość restrykcyjnie przestrzega obowiązków sprawozdawczych, których skrupulatne wypełnianie potwierdzają coroczne uchwały Państwowej Komisji Wyborczej o przyjęciu kolejnych sprawozdań finansowych bez zastrzeżeń.

"Twierdzenia przeciwne oraz zarzuty niemające oparcia w stanie faktycznym lub prawnych spotkają się z reakcją prawną, w szczególności ze zdecydowaną ochroną dobrego imienia Prawa i Sprawiedliwości" – czytamy dalej w oświadczeniu.

"Taśma Kaczyńskiego"

"Gazeta Wyborcza" ujawniła we wtorek tzw taśmę Kaczyńskiego. Nagrana w centrali PiS rozmowa dotyczy inwestycji przygotowywanej w Warszawie przez spółkę Srebrna. Taśma pochodzi z lipca 2018 r. W rozmowie uczestniczyli prezes PiS Jarosław Kaczyński, austriacki biznesmen powiązany rodzinnie z prezesem, Gerald Birgfellner, i Grzegorz Tomaszewski, cioteczny brat szefa PiS.

"Wyborcza" informuje, że Kaczyński zawiesił projekt budowy 190-metrowego wieżowca przez Srebrną, ponieważ warszawski ratusz pod rządami Platformy Obywatelskiej zablokował warunki zabudowy. – Tamci nielegalnie nam to uniemożliwiają – mówił Kaczyński podczas spotkania.

– Póki nie będą rozstrzygnięte [wybory]…, po pierwsze, nie dostaniemy wuzetki [warunków zabudowy], jak nie wygramy tych wyborów, po drugie, w tej chwili jest jeszcze do tego atak z jeszcze jednej strony – podkreśla na nagraniu prezes PiS. Kiedy Tomaszewski zwraca uwagę, że przecież to nie partia PiS "buduje", Kaczyński odpowiada: – To nie ma żadnego znaczenia w takich kampaniach. Ja jestem w fundacji, to zupełnie wystarczy, nie ma żadnych szans. To nie do obrony. – Mi chodzi o medialny atak. To jest polityka – dodaje prezes.

Na wieść o wstrzymaniu inwestycji przygotowujący projekt Gerald Birgfellner zaczyna domagać się od Kaczyńskiego zapłaty za wykonane dotychczas prace. Prezes PiS odmawia wypłacenia pieniędzy ze względu na brak odpowiednich dokumentów i zachęca austriackiego biznesmena do wstąpienia w tej sprawie na drogę sądową.

Giertych w tle

Na nagraniu Kaczyński mówi tak: – Jestem gotów w tym sądzie zeznać, że ta robota była robiona dla nas, znaczy dla Srebrnej. Ja to zeznam, bo tak jest. Wy macie mocne argumenty w postaci uchwały zarządu (Srebrnej). Macie pełnomocnictwa, czyli sytuację prawną macie dobrą.

"GW" informuje, że Roman Giertych i Jacek Dubois, którzy są prawnikami Birgfellnera, złożyli w warszawskiej prokuraturze zawiadomienie o "uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Jarosława Kaczyńskiego". Austriacki biznesmen zarzuca prezesowi partii rządzącej "dokonanie oszustwa wielkich rozmiarów".

Według ustaleń "Gazety Wyborczej" budowa wieżowca przez Srebrną miała być wsparta kredytem z banku Pekao w wysokości do 300 mln euro.

Czytaj także:
Partia RAZEM składa wniosek o kontrolę oświadczeń majątkowych Kaczyńskiego
Czytaj także:
"Kaczyński nie dostał, inni dostali". Tak ratusz decyduje ws. wieżowców

/ Źródło: Twitter / Gazeta Wyborcza
/ zma

Czytaj także

O północy z piątku na sobotę (25 na 26 maja) rozpoczyna się cisza wyborcza
[Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (26 maja). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także