KrajGroził, że "zapie***li" dziennikarzowi syna. Teraz przeprasza: Już wiem, że w internecie nikt nie jest anonimowy

Groził, że "zapie***li" dziennikarzowi syna. Teraz przeprasza: Już wiem, że w internecie nikt nie jest anonimowy

Krzysztof Stanowski
Krzysztof Stanowski / Źródło: PAP / Bartłomiej Zborowski
Dodano 48
Dziennikarz sportowy Krzysztof Stanowski odnalazł hejtera, który w internecie groził, że zrobi krzywdę jego synowi. Teraz mężczyzna przeprasza i zobowiązał się do wpłacenia 1000 zł na cele charytatywne.

Kilka dni temu podczas emisji programu „Stan Futbolu”, prowadzonego przez Krzysztofa Stanowskiego, na czacie YouTube osoba ukrywająca się pod nickiem "Pan Zimny" zamieściła wpis, w którym groziła, że "zapie***li" syna dziennikarza. Ten postanowił zainteresować sprawą policję. "Czy mogę prosić o zajęcie się sprawą? Oczywiście jeśli odpiszecie, że mam iść na posterunek to rozumiem i jutro się przejdę. Z góry dziękuję za odpowiedź" – napisał na Twitterze Stanowski a do swojego wpis załączył screen ze skandalicznym wpisem.

Na odpowiedź policji nie trzeba było długo czekać. "Opisane zachowanie może wyczerpywać znamiona groźby (art. 190 kodeksu karnego) - według polskiego prawa ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego (par. 2). Niestety wpis na Twitterze nie wystarczy i powinien Pan złożyć zawiadomienie w jednostce Policji czy Prokuratury" – poinformowała Policja.

"Teraz wiem, że w internecie nikt nie jest anonimowy"

Dziennikarzowi szybko udało się odnaleźć hejtera, który groził jego synowi. Mężczyzna ten opublikował nagranie, na którym przeprasza za swoje słowa i zobowiązuje się do wpłaty 1000 zł na cele charytatywne.

– Zdecydowanie przekroczyłem akceptowalne normy w dyskusji internetowej i nie ma dla mnie żadnego usprawiedliwienia. Jest to dla mnie ogromna nauczka. Teraz wiem, że w internecie nikt nie jest anonimowy. Przepraszam i zgodnie z żądaniem pana Stanowskiego dokonam wpłaty 1000 złotych na SięPomaga.pl. Ze względu na obecny stan finansowy wpłacę 140 złotych, a resztę zobowiązuję się wpłacić do końca lutego. Dowody wpłaty podeślę panu Stanowskiemu. Jeszcze raz przepraszam – mówi na nagraniu mężczyzna.

/ Źródło: Twitter / wmeritum.pl, dorzeczy.pl
/ api

Czytaj także

 48
  • Burzyński IP
    Oj oj biedny Krzysztof. Sam zachowuje się jak prostak i namawiał ludzi do samobójstwa. Dodając zdjęcia syna na twittera chroni mocno jego prywatność.
    Dodaj odpowiedź 0 2
      Odpowiedzi: 0
    • Maciek IP
      ten cham powinien siedzieć a jego wizerunek powinien być opublikowany
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Nie uciekniesz przed bandziorami IP
        Panie ziemiec może jakiś etacik w przedszkolu, zachowuje się jak mieczak i tchórz, zamiast zgłosić sprawę na policję. Właśnie lewactwu na tym zależy aby zastraszyc i wykurzyc dziennikarzy...
        Dodaj odpowiedź 0 2
          Odpowiedzi: 0
        • kazimierz IP
          Czyli. 1000 zł to wartość bezpieczeństwa syna dziennikarza? Zastraszający który grozi śmiercią dziecku, powinien zostać aresztowany bo jest grożny dla ludzi.
          Dodaj odpowiedź 39 0
            Odpowiedzi: 0
          • Hahah IP
            Tępić, Stefek też na początku tylko mówił.
            Dodaj odpowiedź 30 1
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także