KrajPolska nie równa się chamstwu

Polska nie równa się chamstwu

Dodano
Z dr. Grzegorzem Odojem, etnologiem i antropologiem kultury z Uniwersytetu Śląskiego rozmawia Agnieszka Niewińska

AGNIESZKA NIEWIŃSKA: Agata Młynarska narzeka, że do rodzimych kurortów zjechali się „państwo Kiepscy” – brzuchacze pijący piwo i opędzający się od „umęczonych żon”. Wcześniej dziennikarz Jarosław Kuźniar skarżył się na obyczaj zabierania w podróż kanapek. Cuchnęła mu ta, którą współpasażer konsumował w samolocie. Zeszłego lata po filmie nagranym przez Dorotę Zawadzką znaną jako Superniania rozgorzała dyskusja o zaściankowości Polaków odgradzających się od siebie na plaży parawanami. Gdyby posłuchać tego, co do powiedzenia o Polsce i Polakach mają celebryci, wyszłoby, że nasz kraj to światowa stolica chamstwa.

DR GRZEGORZ ODOJ: Takie opinie wypowiadane przez celebrytów to częstokroć efekciarstwo obliczone na zdobycie chwilowego rozgłosu w mediach. Znane twarze doskonale zdają sobie sprawę, że ich wypowiedzi czy wpisy na portalach społecznościowych będą rozpowszechniane i analizowane, ,,przemielone” przez kulturę popularną.

Parawany były mielone przez kilka tygodni. Znalazły się na okładkach dwóch tygodników opinii, choć wielu ludzi zwracało uwagę, że nad Bałtykiem po prostu mocniej wieje niż na plażach Południa.

Tego typu wypowiedzi celebrytów funkcjonują w mediach zazwyczaj przez kilka dni, czasem tygodni – dopóty, dopóki nie pojawi się jakiś nowy wpis, nowa kontrowersyjna opinia. Można się jedynie zastanawiać, dlaczego są one tak ważne dla mediów? Czy aby naprawdę są na tyle wartościowe, aby się nimi w ogóle zajmować? (...)

A może takie wypowiedzi celebrytów to wyraz pogardy dla rodaków?

Nie wiem, czy intencją tych osób było wyrażenie pogardy wobec przeciętnych Polaków. Niemniej jednak każdy powinien zdawać sobie sprawę z tego, że takie wypowiedzi mogą być w ten sposób odczytane. (...)

/ dtc

Czytaj także

 0

Czytaj także