KrajMaria Kiszczak interweniowała u arcybiskupa Głódzia. Ujawniono list

Maria Kiszczak interweniowała u arcybiskupa Głódzia. Ujawniono list

Maria Teresa Kiszczak
Maria Teresa Kiszczak
Dodano 25
W listopadzie 2014 r. żona Czesława Kiszczaka napisała do abp. Sławoja Leszka Głódzia ws. programu wyemitowanego przez Telewizję Trwam. Wdowa po komunistycznym generale wysłała do metropolity gdańskiego list. Jego treść ujawniły "Rzeczpospolita" i Polskie Radio.

Z listu wynika, że na interwencję u abp. Głódzia w sprawie programu o Kiszczaku wyemitowanego w Trwam, namówiła żonę generała jej siostra. Maria Kiszczak pisze do hierarchy, że "nie rozumie, dlaczego właśnie Kościół, dlaczego księża, sieją nienawiść do człowieka, który uratował Polskę, Polaków przed wojną domową, która groziła wejściem wojsk radzieckich przed umieraniem?".

Dalej wdowa przedstawia własną wersję stanu wojennego, stwierdzając, że "zginęło 14-15 osób, a nie jak to się wmawia społeczeństwu 100-130 osób". Jak twierdzi Maria Kiszczak "gdyby nie inspirowane i wymuszane przez inspiratorów (z Solidarności – przyp. "Rz" i PR) walki w kopalniach i nie tylko, mogłoby być tak, jak to założył mój mąż".

Obrońca Kościoła?

W innym fragmencie listu żona generała przekonuje, że szef MSW PRL był obrońcą duchowieństwa. "A czy gen. Kiszczak nie wiedział o wielu 'sprawach' księży, zakonników?" – pyta Maria Kiszczak i sama sobie odpowiada: "Wiedział, ale nie dopuszczał do ich kompromitowania, chronił ich. Jak teraz Kościół mu się odpłaca? Nienawiścią?" – pisze wdowa.

Żona generała pyta też abp. Głódzia, "czy ten człowiek (Czesław Kiszczak – red.) w każdym innym państwie nie byłby bohaterem narodowym?", i "czy którekolwiek państwo, czy kościół któregokolwiek państwa tak by mu odpłacali?".

"Życzę zdrowia"

"Rzeczpospolita" i Polskie Radio ujawniły też pismo, które jest odpowiedzią na list Marii Kiszczak. Nie wiadomo, czy jego autorem jest sam abp. Głódź, czy któryś z jego współpracowników. Pismo jest krótkie, czterozdaniowe. Arcybiskup stwierdza w nim, że zapoznał się z listem od wdowy, zapewnia, że rozumie jej żal związany "z różnorodnością opinii" na temat jej męża i podkreśla, że nigdy nie uczestniczył i nie uczestniczy w "opluwaniu" nikogo. Na koniec abp. Głódź życzy Marii Kiszczak i "zdrowia" i "serdecznie" ją pozdrawia.

Czytaj także:
Nieznane archiwum Kiszczaka w USA. Do akcji wkracza IPN

/ Źródło: Polskie Radio / Rzeczpospolita
/ dcy

Czytaj także

 25
  • Baba z magla IP
    Dała do zrozumienia Głodziowi że archiwum jej męża zawierało te "ochronione" informacje na temat jego. A to archiwum nadal nie jest w IPN więc w każdej chwili jakaś dziennikarzyna może to dostać i temat rozwinąć. Swoją drogą to dziwne że SB nie wykorzystywała w latach 70tych i 80tych tych informacji na temat pedofilii wśród księży. Być może w zasadzie każdy z nich był na ich usługach potem.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Polrado IP
      W jej oczach widać strach,czyżby bała się Bolka ? Zawsze tak jest ,ze jak trwoga to wtedy do Boga.
      Dodaj odpowiedź 4 0
        Odpowiedzi: 0
      • Fox news IP
        Kościół powinien byś zlustrowany!! Jestem katolikiem!!!
        Dodaj odpowiedź 6 0
          Odpowiedzi: 0
        • zbychu IP
          Pytanie, dlaczego napisała do Głodzia? A z drugiej strony nieźle ma kobieta zryty beret...
          Dodaj odpowiedź 6 0
            Odpowiedzi: 0
          • CZYTELNIK IP
            OBRONCZYNI MEZA
            Dodaj odpowiedź 5 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także