KrajNie jedna, a dwie „atomówki”

Nie jedna, a dwie „atomówki”

Elektrownia atomowa
Elektrownia atomowa / Źródło: pixabay.com/wikimedia
Dodano 49
Jak nie budujemy elektrowni atomowej – to nie budujemy, choć mają je właściwie niemal wszyscy w naszej części świata – Czesi, Niemcy, Rosjanie, Litwini, Słowacy, Ukraińcy, Rumunii, Bułgarzy, Węgrzy, Szwedzi, Finowie itd. itd. Lecz jak już budujemy – to od razu dwie naraz. Oczywiście na początek. Ale właściwie dlaczego tylko dwie, a nie od razu cztery? Albo osiem? Bo wiadomo, kto jak nie my – Polacy!
Okładka tygodnika Do Rzeczy: 8/2019
Cały felieton dostępny jest w 8/2019 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ jfi

Czytaj także

 49
  • ELEKTRYK IP
    Elektrownie atomową musimy mieć . Niestety. Musimy także wprowadzać jak najszybciej wszystkie metody produkcji energii elektrycznej . Niestety , PIS z jakiś dziwnych powodów chce likwidacji elektrowni wiatrowych . Ostatnio słyszałem , że pisowcy mówią , że wiatraki są UCIĄŻLIWE dla otoczenia . A czy elektrownie albo elektrociepłownie opalane węglem , mazutem , koksem , węglem brunatnym są przyjazne otoczeniu ? Produkcja energii elektrycznej powinna być APOLITYCZNA .
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • Antoni IP
      Byle szybko. Potrzeba nam materiałów rozszczepialnych, dla produkcji broni. Wyobrażam sobie te wrzaski w Moskwie, Berlinie, Jerozolimie i od własnych, wewnętrznych moskali.
      Dodaj odpowiedź 3 0
        Odpowiedzi: 0
      • Polnishe wirdshaft IP
        jak na razie to od 3 lat nie potrafimy wkopać łopaty żeby zbudować kanał o głębokości 5 metrów.
        Dodaj odpowiedź 5 1
          Odpowiedzi: 0
        • klaudi69 IP
          Pełne poparcie Polaków inteligentnych , niech upadły sort kupuje energię u sztabów.
          Dodaj odpowiedź 2 0
            Odpowiedzi: 1
          • Pan M*rzyński - Filipiński IP
            Wystarczy popatrzeć na lokalizacje elektrowni atomowych ,na mapie Europy (wiem że wymaga to pewnego wysiłku), by zauważyć, że wszystkie są zbudowane w strefach przygranicznych i na terenach słabo zaludnionych.
            To zadziwiające, że "bezpieczne i bezemisyjne" siłownie buduje się w takich miejscach, a nie w pobliżu wielkich miast. Wygląda na to, że nikt nie wie, że przesyłanie energii elektrycznej na duże odległości wiąże się ze stratami samej energii i z budową kosztownej infrastruktury przesyłowej.
            Energetyka jądrowa potrzebuje dużo wody. Tak się składa, że dużo wody jest tam, gdzie kiedyś były tereny zalewowe, albo są uskoki tektoniczne. Ludzie z wrodzoną sobie beztroską uważają większość za "stare i nieaktywne". Nieaktywność, to tak jak w przypadku wulkanów niezanotowanie przez pamięć zbiorową ludzkości aktywności...
            Energetyka polegająca na spalaniu gazu jest jeszcze bardziej bezsensowna niż ta oparta na węglu. Produktem spalania gazu ziemnego którego jest na ziemi zdecydowanie mniej niż węgla i który jest na dodatek o wiele droższy, są podobnie jak w przypadku węgla CO2 związki SO i NO, .
            Jeżeli uważacie, że trzeba bezwzględnie odejść od spalania węgla brunatnego (który w zasadzie nie ma innego zastosowania) zmieszanego ze zrąbkami drewna w elektrowniach wyposażonych w elektrofiltry wyłapujących 99% pyłów, to czemu nie optujecie za zbudowaniem sieci małych elektrowni wodnych?
            Owszem, problemem byliby ekoterroryści którzy protestowaliby przeciwko zmienianu "środowiska naturalnego", które wróciłoby w gruncie rzeczy do stanu z XVIII i XIX wieku, kiedy istniały młyny i manufaktury korzystające z energii wody, ale ci protestują z każdego powodu. Wyjątkiem jest budowa kolejnego betonowo - atomowego kolosa, gdzieś w pobliżu Parku Narodowego.
            Dodaj odpowiedź 5 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także