KrajChodakiewicz: Polacy byli pewni wsparcia Ameryki. Zamiast tego, zostali obrażeni

Chodakiewicz: Polacy byli pewni wsparcia Ameryki. Zamiast tego, zostali obrażeni

Prof. Marek Jan Chodakiewicz
Prof. Marek Jan Chodakiewicz / Źródło: PAP / Rafał Guz
Dodano 298
„Organizując konferencję bliskowschodnią, Polska musiała liczyć się ze sprzeciwem takich podmiotów jak Iran, Rosja, ale także Unii Europejskiej. Unieśliśmy organizację konferencji zgodnie z życzeniami Waszyngtonu, ale w zamian dostaliśmy obelgi i zostaliśmy obrażeni” – pisze prof. Marek Jan Chodakiewicz w komentarzu na temat ostatnich wydarzeń na arenie międzynarodowej i sporów Polski o historię.

Prof. Chodakiewicz swój komentarz na temat ostatnich wydarzeń wokół Polski zatytułował "Z takimi sojusznikami, nie potrzebujemy już wrogów”. Jak pisze, zaczęło się od konferencji bliskowschodniej, którą zorganizowaliśmy mimo sprzeciwu Iranu, Rosji, sceptycyzmu Chin i Unii Europejskiej. „Byliśmy pewni przyjaźni Ameryki, zamiast tego, niektórzy amerykańscy politycy i publicyści obrażają nas” – zauważa.

„Najpierw, tuż przed konferencją pojawia się amerykańska ambasador Georgette Mosbacher, która żąda przeglądu 300 tys. stron dokumentów dotyczących Holokaustu z archiwów IPN” – wylicza publicysta. Prof. Chodakiewicz odniósł się też do słów sekretarza stanu USA ws. restytucji mienia Żydów, które przepadło w czasach II wojny światowej. „A co z mieniem katolików, chrześcijan? Oni nie zasługują nie restytucję i wsparcie czołowych amerykańskich dyplomatów?”– pyta autor.

Publicysta podkreślił, że przepadek mienia w czasach II światowej jest efektem jej destrukcji i wielu konfiskat, których dopuścili się jej sprawcy – nazistowskie Niemcy. „Na dodatek, jako inspirację dla Polaków, Pompeo wspomina u nas postać Franciszka Blajchmana, stalinowskiego policjanta i komunistycznego partyzanta. Mike Pompeo nie jest najwyraźniej świadom faktów” – pisze dziennikarz, wskazując kolejne zadziwiające zachowania naszych sojuszników.

Prof. Chodakiewicz: USA potrzebują przyjaciela w Europie – Polski. To też ich interes

Prof. Chodakiewicz nawiązał też do słów amerykańskiej dziennikarki Andrei Mitchell, która w ubiegłym tygodniu powiedziała, że „powstańcy w getcie żydowskim walczyli z polskim i nazistowskim reżimem”. „Ona nie jest młodocianą, która mogła zostać zmylona przez wadliwy system edukacji. To dojrzała dziennikarka, która powinna wiedzieć, że nie było żadnego działającego w Polsce rządu i byliśmy pod okupacją” – zauważył. „Miałem wrażenie, że ona jest źródłem informacji dla takich ludzi jak Pompeo” – dodał ironicznie.

„Tworzy się pojęcie polskich nazistów i polsko-nazistowskiego reżimu. Te pojęcia nie istnieją. Nazizm pochodzi od narodowego socjalizmu, partii NSDAP – nie ma nic wspólnego z Polską” – zaznaczył Chodakiewicz. Publicysta wspomniał też sytuację z przekręconymi słowami premiera Izraela, Benjamina Netanjahu. „Popełnił gafę, ale również nas obraził” – zauważył.

„Nikt nie przeczy, że zdarzali się Polacy, którzy zabijali Żydów z różnych powodów. Ale Polacy nie byli kolaborantami nazistów. Złoczyńcy byli mniejszością” – napisał w komentarzu, ale jednocześnie zauważył, że takie słowa i ignorancja naszych sojuszników powodują uraz Polaków do Amerykanów. „USA potrzebują przyjaciela w Europie – Polski. To też ich interes” – podsumował.

ba

/ Źródło: crisismagazine.com

Czytaj także

 298
  • ghtytyty IP
    Nowy Konrad Mazowiecki chce nam Krzyżaków sprowadzić do Polski. Tragedia. Znowu będzie że  "oni myśleli" ????
    Dodaj odpowiedź 3 2
      Odpowiedzi: 0
    • traaaa IP
      "Kilka razy o tym pisałem, że USA i Izrael to właściwie jedno....
      Polacy politycy, dyplomaci czy publicyści powinni to zrozumieć. Tak jest przynajmniej od końca lat 60., tj. prezydentury Nixona. Ostatnim prezydentem USA, który w jakiejś tam sprawie przeciwstawił się na poważnie Izraelowi i całemu lobby był chyba Reagan, który postawił im się i nie sprzedał jakichś rakiet czy samolotów. To nie antysemityzm, ale taka jest Ameryka, bo tamtejsi Żydzi są elitą naukową, kulturalną i biznesową. Oprócz tego protestanci, czyli ciągle większość amerykańskiej populacji jest bardziej za Izraelem i kwestiami żydowskimi niż sami Żydzi. Są wydruki różnych głosowań, które pokazują, że sprawy izraelskie zwykle popiera ca 80 ze 100 senatorów - w każdym głosowaniu, często nawet nie czytają projektów ustaw. Kilka lat temu pewien czołowy amerykański polityk wręcz powiedział, że izraelski lobbysta czy dyplomata z Waszyngtonu może w godzinę czy dwie uzyskać poparcie większości amerykańskiego Senatu w dowolnej sprawie: uchwała potępiająca Polskę, kilka miliardów dla żydowskich osadników, sprzedaż rakiet - cokolwiek. Kwestia wysłania sms-ów, maila, czy jednego telefonu. Izraelski premier, gdy występuje w Kongresie jest tam przyjmowany lepiej niż Trump, Obama czy Bush - prawie każde zdanie było przerwane niekończącymi się oklaskami a owacjom na stojąco nie ma końca. Trzy lata temu senator z Kentucky Rand Paul , który co prawda również oklaskiwał izraelskiego premiera, ale robił to dość niemrawo i sądząc po jego wyrazie twarzy - trochę wbrew sobie. Natychmiast zauważyły to telewizyjne kamery, a brak entuzjazmu Paula - jednego z kandydatów na prezydenta USA - stał się tematem dyskutowanym niemal tak żywo, jak całe historyczne przemówienie Netanjahu. I choć w reakcji na to Paul wydał oświadczenie w pełni popierające stanowisko Izraela, a potem podjął szereg działań zamazujących złe
      wrażenie (odbył np. wizytę do Izraela, gdzie podkreślił, że "atak na Izrael to atak na USA", to polityk został uznany przez część prawicowych komentatorów i wyborców za zbyt mało proizraelskiego by zostać prezydentem USA".
      Dodaj odpowiedź 7 0
        Odpowiedzi: 0
      • Głosujcie na Ruch Narodowy i Wolność IP
        Kochani, głosujcie na koalicję propolską Ruchu Narodowego, Wolności et consortes.
        Dodaj odpowiedź 12 2
          Odpowiedzi: 0
        • madamad IP
          Dokąd USA będą w łapach Żydów, nie możemy się spodziewać żadnego wsparcia.
          Dodaj odpowiedź 18 0
            Odpowiedzi: 0
          • Mrozek IP
            „Byliśmy pewni przyjaźni Ameryki…”
            "Beck byl pewny przyjazni Anglii i Francji…”
            "Chodakiewicz byl pewny przyjazni Ameryki…”

            Trudno powiedziec, ktore z tych zdan jest najbardziej komiczne.
            Dodaj odpowiedź 13 1
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także