"Nasz strajk nie ma barw politycznych". Broniarz apeluje do pracowników oświaty o dołączenie do protestu

"Nasz strajk nie ma barw politycznych". Broniarz apeluje do pracowników oświaty o dołączenie do protestu

Dodano: 144
Szef ZNP Sławomir Broniarz
Szef ZNP Sławomir Broniarz / Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Szef Związku Nauczycielstwa Polskiego zapewnia, że planowany na 8 kwietnia strajk nauczycieli jest apolityczny.

– ZNP wystosował apel do wszystkich nauczycieli i pracowników niebędących nauczycielami, którzy pracują w szkołach, o włączenie się i uczestniczenie w strajku. Chcemy przekonać rząd, że nasz strajk nie ma barw politycznych (...) Nie wskazujemy tu na jakąkolwiek organizację i nie próbujemy dzielić nauczycieli na tych z ZNP i innych organizacji związkowych. Apelujemy do wszystkich nauczycieli, bez względu na przynależność – zapewnił Sławomir Broniarz. Szef ZNP apeluje do szefa rządu o podjęcie rozmów. Czego domaga się Związek? Przede wszystkim podwżyki – 1 tys. zł od 2019 roku.

To odpowiedź ZNP na słowa Mateusza Morawieckiego, który mówił w poniedziałek: – Apeluję i bardzo proszę związki zawodowe, żeby ostudzić emocje, a już żadną miarą nie powinno dochodzić do takiego szantażu moralnego, na jaki pozwolił sobie przewodniczący Broniarz, gdzie groził rodzicom, uczniom. Absolutnie nikt w takim języku nie powinien mówić; nie wyobrażam sobie, żeby do czegoś takiego doszło.

Do 25 marca w szkołach trwają referenda strajkowe. Według ZNP w strajku generalnym 8 kwietnia może wziąć udział nawet 80 proc. placówek. Strajk jest planowany na kilka dni przed egzmianami osómoklasisty oraz gimnazjalnymi. Z kolei w maju odbędą się matury.

W weekend szef ZNP, Sławomir Broniarz, udzielił krótkiego wywiadu dla Radia Zet. Zaznaczył, że nie chce kolejnych rozmów z Anną Zalewską, a spotkania z premierem Mateuszem Morawieckim. Zadeklarował też, że poza generalnym strajkiem, którego początek jest zaplanowany na 8 kwietnia, nauczyciele mogą użyć jeszcze jednego "oręża". – Strajk to nie wszystko. Mamy w ręku potężny oręż jakim jest promocja uczniów. Jeśli go wykorzystamy, to edukacji grozi kompletny kataklizm – ocenił Broniarz.

Po fali krytyki, szef ZNP zmienia zdanie. – Jeśli rodzice poczuli się przestraszeni moimi słowami, to śmiało mogę powiedzieć, że nie było to moim celem i mogę ich przeprosić – powiedział w niedzielę na antenie TVN24.

Czytaj też:
Terlecki: Broniarz i część ZNP nawołują do wysadzenia polskiej szkoły
Czytaj też:
"Kurczę, czyli 30 lat temu...". Showman kpi z szefa ZNP

Źródło: Onet.pl
 144
Czytaj także