KrajProf. Dudek o projekcie decentralizacji państwa: Wyobrażam sobie związki partnerskie tylko w części Polski

Prof. Dudek o projekcie decentralizacji państwa: Wyobrażam sobie związki partnerskie tylko w części Polski

Prof. Antoni Dudek
Prof. Antoni Dudek
Dodano 141
Kto powiedział, że cała Polska ma wprowadzić związki partnerskie, albo cała Polska owych związków nie wprowadzić? Jestem sobie w stanie wyobrazić sytuację, w której na przykład Podkarpacie zachowuje konserwatywny charakter, nie ma tam związków partnerskich, programów z karty LGBT w szkołach, jest z kolei zakaz handlu w niedzielę. I na odwrót w Zachodniopomorskiem mamy handel w niedzielę, związki partnerskie, edukację seksualną w szkołach. Taka decentralizacja obniżyłaby temperaturę sporu w Polsce – mówi portalowi DoRzeczy.pl prof. Antoni Dudek, politolog i historyk z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Wspólnie z dr hab. Anną Wojciuk i prof. Maciejem Kisilowskim podpisujecie się Państwo pod projektem ’’Polski mądrze zdecentralizowanej”. Na czym to miałoby polegać?

Prof. Antoni Dudek: Najkrócej miałoby polegać na znaczącym zwiększeniu uprawnień samorządu terytorialnego, przede wszystkim na poziomie województw, ale też w ramach województw samorządom niższych szczebli. Intencją jest głębokie przekonanie, że władze centralne niebawem będą miały do rozwiązania szereg nierozwiązanych dotąd problemów strategicznych z punktu widzenia państwa, takich jak obrona narodowa, energetyka, kryzys demograficzny. W efekcie nie będą w stanie zajmować się takimi sprawami, ja na przykład zakaz handlu w niedzielę, czy programy nauczania w szkołach. Dylematami, czy 500 Plus ma we wszędzie wyglądać tak samo, czy może w jednym regionie będzie to 500 plus, a w innym jakaś inna kwota. Jest też drugi powód.

Jaki?

Uważamy, że przerzucenie takich dylematów na samorządy w pewnym stopniu obniżyłoby temperaturę sporu politycznego w Polsce. Wyniki wyborów w naszym kraju są zazwyczaj wyrównane, przewaga jednej partii nad drugą wynosi ok. 5 proc. A podział polityczny jest ściśle geograficzny – to znaczy mamy konserwatywne Podkarpacie i zdecydowanie liberalne Pomorze Zachodnie. W razie wygranej Prawa i Sprawiedliwości, niezadowoleni są w większości mieszkańcy Zachodniopomorskiego, a usatysfakcjonowani wyborcy na Podkarpaciu. Odwrotnie jest w przypadku wygranej opcji przeciwnej.

W jaki sposób decentralizacja miałaby to zmienić?

Unitarny charakter państwa zostałby zachowany. Ale kto powiedział, że cała Polska ma wprowadzić związki partnerskie, albo cała Polska owych związków nie wprowadzić? Oczywiście, to sprawa bardziej skomplikowana, niż kwestia handlu w niedzielę, z uwagi na przenoszenie się ludzi z regionu do regionu. Ale jestem sobie w stanie wyobrazić sytuację, w której na przykład Podkarpacie zachowuje konserwatywny charakter, nie ma tam związków partnerskich, programów z karty LGBT w szkołach, jest z kolei zakaz handlu w niedzielę. I na odwrót w Zachodniopomorskiem mamy handel w niedzielę, związki partnerskie, edukację seksualną w szkołach. Każdy region sam decydowałby też o tym, jak dystrybuowane mają być środki z programów takich jak Rodzina 500 Plus.

No dobrze, powiedzmy, że mi się nawet ten program podoba. Tylko, że na przykład Mazowsze jest konserwatywne. Znajdująca się na nim Warszawa, na pewno nie. Dalej – liberalna stolica jest podzielona na dzielnice, które też mają różny charakter.

Zgadzam się z Panem. Zresztą to nie jest problem jedynie Warszawy, ale też miast w ogóle – w całej Polsce miasta są raczej liberalne, a mniejsze miejscowości konserwatywne. Nasz projekt zakłada też, że obok sejmików wojewódzkich będzie senat, w którym zasiadać będą przedstawiciele powiatów i miast, nie mający jednego głosu, ale liczbę głosów proporcjonalną do ośrodka, który reprezentują. Poza tym ta samodzielność dotyczyć będzie nie tylko województw, ale też samorządów na niższych szczeblach.

Nawet w najbardziej liberalnych regionach jest konserwatywna mniejszość, w regionach konserwatywnych mniejszość liberalna. Ci ludzie nie będą się czuć komfortowo w województwie, przyjmującym sprzeczne im wartości?

Ale jeśli jest pan zdeklarowanym konserwatystą zawsze będzie pan w mniejszości w Warszawie. Liberał, zawsze będzie w mniejszości na podkarpackiej wsi. Nie twierdzę, że proponowane przez nas rozwiązanie zadowoli wszystkich. Jest jednak optymalne w tym sensie, że łagodzi spór na szczeblu ogólnopolskim.

No dobrze, w takim razie jaka byłaby rola rządu centralnego?

Rząd w Warszawie skupiałby się na sprawach takich jak bezpieczeństwo, polityka międzynarodowa, sprawy energetyczne, kryzys demograficzny. Ważna rola przypadłaby prezydentowi. Dziś ma on silny mandat demokratyczny do sprawowania władzy. Jednocześnie główna prerogatywa to prawo veta. Nasz projekt pozbawiałby głowę państwa tego prawa. Prezydent zyskałby za to funkcję nadzorczą nad samorządem.

To ostatnia, ‘’błaha” kwestia – projekt może jest interesujący, ale ciężko sobie wyobrazić, by na przykład zgodziło się na niego Prawo i Sprawiedliwość (Jarosław Kaczyński od lat podkreśla sceptycyzm wobec decentralizacji), czy Platforma Obywatelska, której politycy w razie wygranej raczej będą się odgrywać na politykach PiS. Więc jak chcielibyście Państwo wprowadzić ten projekt w życie?

Oczywiście nie jest to możliwe w przypadku rządów samodzielnych PiS, ich prezydenta. Podobnie w wypadku zdecydowanej wygranej opozycji – wtedy raczej każde z tych ugrupowań będzie chciało ograniczać prerogatywy samorządu. Natomiast w sytuacji kohabitacji, przy prezydencie z jednego obozu, a większości sejmowej drugiego, sprawne zarządzanie państwem w warunkach trwającego bez przerwy ostrego sporu, będzie niemożliwe. I wtedy może dojść do próby porozumienia, ułożenia sobie jakoś tych relacji. Poza tym jest jeszcze jedna kwestia.

Jaka?

W latach 90. nabrzmiałe problemy gospodarcze były tak duże, że ówczesne rządy decydowały się na wyprzedawanie wszystkiego. Teraz państwo stanie przed szeregiem bardzo poważnych wyzwań strategicznych. W tej sytuacji przeniesienie części prerogatyw na samorządy jest logiczne. Co istotne, nasz projekt nie wymaga też zmiany konstytucji. Natomiast nie umiem stwierdzić, kiedy jego realizacja będzie możliwa. Czy stanie się to za pół roku, po wyborach parlamentarnych, za rok, po wyborach prezydenckich, czy za pięć lat. Nie ulega jednak wątpliwości, że 30 lat po upadku komunizmu najwyższy czas na poważną debatę o ustroju Polski.

Czytaj także:
Prof. Dudek: Tradycyjne wartości to kwiatek do socjalnego kożucha PiS

/ pha

Czytaj także

 141
  • S_Bart IP
    Centralizm to wymysł odgórnie narzuconego nam PRL-u. I RP była federacją.
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 0
    • esejendiej IP
      Tęga głowa nie ma co pewnie jakiś profysor Nie zasłaniaj się pedałami powiedz otwarcie Dudek że chodzi o oddzielenie komuchów od Prawdziwych Polaków Może tak jak Ruskie z Niemcami?
      Dodaj odpowiedź 1 2
        Odpowiedzi: 0
      • Muleq IP
        Do wszystkich krytyków pomysłu. Dlaczego podobna sytuacja jest możliwa w USA gdzie różnice są chyba jeszcze większe niż w Polsce ( zwłaszcza po ostatnich wyborach ), każdy stan ma własne prawa, różne podejście do kwestii posiadania broni, związków homoseksualnych itp. a mimo to Amerykanie nie mają problemów z tożsamością narodową i nie oskarżają się nawzajem od zdradę??
        Dodaj odpowiedź 9 8
          Odpowiedzi: 1
        • Tytus IP
          Kolejna utopijna recepta na paraliz panstwa, sprzyjajaca powstawaniu koterii, nepotyzmu i ukladów jednych srodowisk, które uzyskujac w nich wladze zrobia wszystko, aby bylo tak jak bylo. Dobrym przykladem jest tu Gdansk ze swoimi patologiami opisanymi zarówno przez tych liberalnych jak i konserwatywnych publicystów. Nie chce przez to powiedziec, ze dotyczy to jednego srodowiska.
          Wybory zawsze maja to do siebie, ze czesc, ktora opowiedziala sie po stronie przegranych moze czuc sie zepchnieta na margines. Ten margines, poziom frustracji i wyobcowania z ich malych ojczyzn ale i tej duzej, bylby duzo wiekszy przy przyjeciu projektu prof Dudka.
          Czy jest jakas recepta? Mysle, ze jest i nie dotyczy ona w takim stopniu podzialu wladzy i kompetencji miedzy wladza panstwowa i samorzadowa. Trzeba jej szukac tu na dole, zadac sobie pytanie jak najlepiej mozna zapewnic wolnosc jednostce niezaleznie od takich, czy innych wyborów wiekszosci, czy wplywów tych, ktorzy nie majac demokratycznego manadatu dzieki posiadanym srodkom i wplywom roszcza sobe prawo na decydowanie o naszym zyciu.
          Dodaj odpowiedź 8 10
            Odpowiedzi: 2
          • Normalny Polak IP
            Myślał, myślał i wymyślił. To może stwórzmy oddzielne państwa, lub stany w których będzie obowiązywać inne prawo tak jak w USA.
            Związki partnerskie można oczywiście umożliwić zarejestrować(bez określenia przyczyny i płci), lecz w żadnym przypadku jako małżeństwa i wynikające z tego prawa i obowiązki. Dla mnie bowiem jest zrozumiałe, aby takie związki mogły zawierać osoby nie tylko, lub bezwzględnie nie na współżycie seksualne, lecz ze względu na związek gospodarczy.
            Z kolei nad projektem LGBT trzeba dyskutować i wypracować jakiś konsensus, pod warunkiem , że lewacy będą skłonni na określone wymagane ustępstwa.
            Projekt LGBT należy po prostu dostosować do naszej kultury, obyczajów i obowiązujących zasad etycznych, co dla wielu znaczy zgodnie z ogólną nauką chrześcijańską.
            Nie trzeba być prof. aby dojść do takich wniosków.
            Dodaj odpowiedź 6 8
              Odpowiedzi: 1
            • Bumar SA IP
              Decentralizacja dobra jest! Nie na darmo stara mądrość ludowa powiada, że "kto za dużo obejmuje - ten słabo ściska".
              Niech zatem władza centralna wycofa się z bezpośredniego zarządzania sprawami, które nie mają bezpośredniego przełożenia na położenie całej Polski. Za to te (mniej liczne) obowiązki, które władza centralna pozostawi w swych kompetencjach - niechaj wykonuje naprawdę dobrze!

              -----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

              Podzielić Polskę na Regiony (w miejsce województw):
              1 CENTRUM (obecne woj. łódzkie)
              2 DOLNY ŚLĄSK (poszerzony o południową część lubuskiego oraz zachodnią część opolskiego)
              3 GALICJA (obecne podkarpackie, nazwa alternatywna: "Karpaty")
              4 KUJAWY-POMORZE
              5 MAŁOPOLSKA (poszerzona o Jaworzno i pow. żywiecki)
              6 MAZOWSZE (bez Wielkiej Warszawy)
              7 POMORZE
              8 PÓŁNOCNY WSCHÓD (połączone obecne województwa podlaskie i warmińsko-mazurskie, tzw. "zielone płuca Polski"; Białystok i Olsztyn wymieniają się funkcją stołeczną co 4 lata; na podobieństwo Las Palmas i Santa Cruz na hiszpańskich Wyspach Kanaryjskich)
              9 STAROPOLSKA (woj. świętokrzyskie poszerzone o Częstochowę i Kłobuck; Częstochowa i Kielce wymieniają się funkcją stołeczną co 4 lata)
              10 ŚLĄSK (obecne woj. śląskie bez Częstochowy i Kłobucka oraz bez Jaworzna i żywiecczyzny, za to poszerzone o wschodnią część opolskiego)
              11 WARSZAWA (aglomeracja stołeczna, wydzielona z Mazowsza)
              12 WIELKOPOLSKA (poszerzona o środkową i północną część obecnego lubuskiego)
              13 WSCHÓD (obecne lubelskie)
              14 ZACHÓD (obecne zachodniopomorskie)

              Na początek, uprawnienia Regionów obejmą wszystkie dotychczasowe uprawnienia województw. Później władza centralna będzie negocjować z reprezentacją regonów scedowanie w dół takich uprawnień (i pieniędzy) jakie dziś posiadają na przykład:
              - Azory i Madera (w ramach Portugalii)
              - Korsyka (w ramach Francji)
              - pięć regionów autonomicznych we Włoszech
              - Szkocja - w ramach Devolution Max (Wielka Brytania)
              - 17 wspólnot autonomicznych w Hiszpanii
              - Wyspy Owcze (Dania)
              - Wyspy Alandzkie (Finlandia)
              Proszę łaskawie docenić, że przytoczyłem przykłady do naśladowania wzięte wyłącznie z państw nie-federalnych.
              Dodaj odpowiedź 5 3
                Odpowiedzi: 3
              • as as IP
                nie dokończyłem artykułu, ale już wiem czym jest taka "decentralizacja". To federacja. Skończy się tym, że na Dolnym Śląsku wprowadzą z czasem język niemiecki jako drugi język urzędowy, a potem jako pierwszy, a potem zrobią referendum jak na Krymie, potem land, potem... To tylko przykład na jednym regionie, jest więcej takich. Nie dziękuję. Centralizacja - brzmi okropnie. Ale ma sens gdy chodzi o spójność państwa.
                Dodaj odpowiedź 10 5
                  Odpowiedzi: 2
                • Jot-23 IP
                  Co do “zwiazkow partnerskich” - tak, istnieja ludzie dla ktorych jest to rozwiazanie potrzebne. Trzeba przy tym pamietac, ze to nie tylko zestaw praw ale i obowiazkow (podzial majatku np) - z natury dewiacji tych biednych ludzi wynika prosty fakt ze chetnych do przyjecia obowiazkow partnerskich bedzie bardzo niewielu, “pare procent paru procent” populacji dewiantow w kraju.
                  Dodaj odpowiedź 5 4
                    Odpowiedzi: 0
                  • Danek IP
                    Idąc tym tokiem myślenia trzeba podzielić Polskę na Polskę Owiec i Polskę Kozłów. Adekwatnie do powierzchni na jednego mieszkańca. Zachęcać by jedni i drudzy przenosili się na obszary odopowiadające ich poglądom. Ale czy wtedy Kozłom nie byłoby znowu za mało i za ciasno?
                    Dodaj odpowiedź 10 1
                      Odpowiedzi: 0
                    • Polak IP
                      Najlepszym rozwiązaniem problemów Polski jest likwidacja Polski. Ależ to wspaniała "rada'.
                      Dodaj odpowiedź 13 2
                        Odpowiedzi: 0
                      • Ha ha ha IP
                        Jeżeli obywatele takiego komuszego wesołego miasteczka musieliby mieć wizę żeby wjechać na pozostałą część Rzeczypospolitej to może być. W ramach zemsty też mogą wprowadzić wizy.
                        Dodaj odpowiedź 7 2
                          Odpowiedzi: 1
                        • Alek58 IP
                          Lewackie matolstwo stale zapomina, że każdy kij ma dwa końce. Tak bardzo napalili się do wprowadzenia chociaż w niektórych regionach seksualnych dewiacji i bezprawia, że zapominają, ze w innych regionach można by na ten przykład przywrócić karę śmierci ale wieloletnie wiezienie za skrobanki! To byłby totalny demontaż państwa bo np. pani po skrobance w Gdańsku nie mogłaby pojechać w góry, bo tam trafiłaby do wiezienia. Kto zabroniłby policji z Podkarpacia przewieźć pedofila z Warszawy na swój teren by wykonać na nim wyrok śmierci? Antykulturowe matolstwo już dawno utraciło zdolność racjonalnego oceniania rzeczywistości; przypomina to schizofreniczny zamęt.. Ci chorzy ludzie stale dzielą i są świecie przekonani, że chcą łączyć...
                          Dodaj odpowiedź 20 4
                            Odpowiedzi: 1
                          • Murarz IP
                            Jednak agentów i różnych śpiochów ci u nas dostatek.1
                            Dodaj odpowiedź 13 2
                              Odpowiedzi: 0
                            • Nauczyciel IP
                              Wara ci od Szczecina i Zachodniopomorskiego. I won z publicznej telewizji i publicznych wystąpień . I taki lewacki wykształciuch ma tytuł profesorski.
                              Dodaj odpowiedź 16 2
                                Odpowiedzi: 0
                              • aj-waj IP
                                Jest jeszcze jakaś kara za zdradę stanu?
                                Dodaj odpowiedź 16 3
                                  Odpowiedzi: 1

                                Czytaj także