Kraj"Warszawa nie będzie liderem Trójmorza"

"Warszawa nie będzie liderem Trójmorza"

Kreml
Kreml / Źródło: PAP / Grzegorz Michałowski
Dodano 73
JAK NAS PISZĄ NA WSCHODZIE | | "Polacy nie po raz pierwszy pracują dla dobra Rosji” – ironizuje Stanisław Stremidłowski z agencji Regnum. Jego zdaniem idee Trójmorza przejmuje Moskwa.

Rosyjski publicysta zaczyna swój felieton od wzmianki na temat obchodów Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Jego zdaniem fakt, że podczas wydarzenia oba państwa były reprezentowane przez prezydentów, nie zaś przez władnych podejmować konkretne decyzje premierów, świadczy o jedynie kurtuazyjnym charakterze spotkania. Według Stremidłowskiego ten przykład pokazuje, jak efemerycznym tworem jest współpraca polsko-węgierska. "W Warszawie od początku rozpatrywano, dotychczas wirtualna, koncepcje Trójmorza, nie tylko w kategoriach gospodarczej podgrupy w Unii Europejskiej” – pisze rosyjski publicysta.

Stremidłowski cytuje prezydenckiego rzecznika Błażeja Spychalskiego, Andrzeja Dudę oraz prof. Chodakiewicza – wspólnym mianownikiem ich wypowiedzi jest deklaracja wzmocnienia współpracy pomiędzy państwami Trójmorza. Chodakiewicz zauważał dodatkowo, ze poprzez ten projekt Polska może stać się centrum dystrybucji amerykańskich surowców w Europie. „Jednak, jak się okazuje, w rezultacie Warszawie pozostało towarzystwo państw bałtyckich, podczas gdy inne państwa (Trójmorza) albo się wahają, albo zdecydowały wziąć udział w projekcie Nord Stream 2, a obecnie „tańczą walca” wokół Tureckiego Potoku. Dotyczy to przede wszystkim Austrii i Węgier” – pisze Stremidłowski.

Szef Gazpromu Aleksiej Miller kusi projektem Tureckiego Potoku Greków, Bułgarów i Serbów. „Tak czy inaczej, nadzieje Polski na to, ze Stany Zjednoczone zaleją Europe swoim tanim gazem, a głównym dystrybutorem surowca będzie Warszawa, nie spełnia się” – uważa Stremidłowski. Jego zdaniem nadzieje te wynikały raczej z pobożnych życzeń strony polskiej, niż z realnych planów Waszyngtonu.

Publicysta twierdzi, ze projekt Trójmorza przejmuje obecnie Rosja, skutecznie namawiając coraz więcej państw w regionie do energetycznej współpracy. „Nie oznacza to, ze Warszawa zostanie wykluczona z Trójmorza. Konkretne projekty z jej udziałem będą dalej realizowane. Jednak Polska nie będzie liderem Trójmorza” – pisze. – „Z drugiej strony, Moskwa może podziękować Warszawie za jej idee. Nie po raz pierwszy, i nie ostatni, Polacy ciężko pracują dla dobra Rosji”.

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ kga

Czytaj także

 73
  • Konrad IP
    Co prawda to prawda. Wszyscy traktują nas jak przydoopasa Waszyngtonu a nie partnera. Nikt z nami nie wejdzie w poważny biznes. W biznes wchodzi się po to by zarobić, a nie robić "łaskę" jednemu (Waszyngtonowi) a na złość drugiemu (Moskwie). Rosja ma szczęście, że polska klasa polityczna to niezdolni do żadnej refleksji dyletanci, za każdym razem popełniający te same błędy. Polską rządzi banda zadowolonych z siebie głupków, która jeszcze nie wie, że weszła w bagno i tylko kilka kroków dzieli ją od ugrzęźnięcia tam na stałe
    Dodaj odpowiedź 2 4
      Odpowiedzi: 1
    • Strach sie bac IP
      Widac jakim jestesmy liderem po ostatniej ,,konferencji sojusznikow Z US-Israel..,, taki poszedl przekaz w swiat o maszej potedze , ze tylko smiech po sali echem sie odbija..
      Dodaj odpowiedź 6 13
        Odpowiedzi: 0
      • Pan Poetino IP
        Warszawa jest nazbyt koszerna aby być liderem już samego Lisickiego usuwają z portalu Do Rzeczy parę minut w materiale o papieżu Franciszku był jego bardzo ciekawy artykuł na ten temat teraz po kilku minutach zostało tp samo zdjęcie i to samo video ale całkiem inny artykuł następcy bardzo się starają aby z Do Rzeczy zrobić Pudelka ! Cóż nie robi się dla kasy , można nawet własną matkę sprzedać !
        Dodaj odpowiedź 11 2
          Odpowiedzi: 0
        • Marcin IP
          Nikt nie powiedział, że będzie łatwo. Uzyskanie przez Polskę statusu lidera regionu i zbudowanie sojuszu państw Trójmorza w oparciu o solidne fundamenty ekonomiczne i polityczne będzie efektem wygranej walki zarówno z Niemcami, jak i Rosją o dominację nad całym regionem Europy Środkowej (od państw bałtyckich po Bałkany). Ta walka oznacza krew, pot i łzy. Możemy tę walkę wygrać, szczególnie przy wsparciu USA (jeśli takowe otrzymamy). Nasi rywale (Rosja i Niemcy) są obecnie wyjątkowo słabi i raczej będą słabnąć ponieważ problemy, z którymi się borykają nie tylko nie są przez niech rozwiązywane ale stale narastają. Może się okazać, że w interesie państw tzw. Trójmorza (szerzej państw środkowoeuropejskich) będzie leżało zacieśnienie współpracy i stworzenie własnej Unii Europejskiej Państw Środkowoeuropejskich w celu ochrony własnych interesów zarówno przed Rosją, przed Chinami, jak i przed coraz bardziej zaborczymi i agresywnymi ekonomicznie państwami starej Unii Europejskiej (szczególnie, jeśliby doszłoby do rozpadu UE i nasilenia antagonizmów w "starej" Europie).
          Dodaj odpowiedź 21 4
            Odpowiedzi: 0
          • warszawiak IP
            Moskwa ma to do siebie, że za co się nie weźmie to spier...li.
            Dodaj odpowiedź 20 3
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także