KrajZwiązkowcy odrzucili propozycje rządu. "Nie przyjmujemy do wiadomości faktu, że Polska jest w trakcie realizacji budżetu"

Związkowcy odrzucili propozycje rządu. "Nie przyjmujemy do wiadomości faktu, że Polska jest w trakcie realizacji budżetu"

Sławomir Broniarz, prezes ZNP, podczas konferencji na temat planowanego strajku nauczycieli, 4 marca 2019 r.
Sławomir Broniarz, prezes ZNP, podczas konferencji na temat planowanego strajku nauczycieli, 4 marca 2019 r. / Źródło: Mateusz Włodarczyk/Forum
Dodano 203
Kolejna tura rozmów pomiędzy rządem a związkami zawodowymi ws. sytuacji w oświacie nie przyniosły kompromisu. Oznacza to, że rozpoczęty wczoraj strajk nauczycieli będzie kontynuowany.

O godzinie 15.00 w Centrum "Dialog" rozpoczęły się kolejne rozmowy pomiędzy oświatowymi związkami zawodowymi a przedstawicielami rządu. Jak poinformowała na konferencji prasowej biorąca udział w negocjacjach wicepremier Beata Szydło, rząd zaproponował porozumienie, które już wcześniej zaakceptowała nauczycielska „Solidarność”. Jak podkreśliła, jest ono wciąż aktualne i gotowe do podpisania przez pozostałe centralne związkowe.

– Zaproponowaliśmy również rozmowę o drugiej części tego porozumienia, czyli nowym kontrakcie społecznym i skróceniu okresu dochodzenia do maksymalnych wynagrodzeń, które w wyniku zmiany w systemie wynagradzania mógłby być osiągnięte. Pierwotnie proponowaliśmy w 2023 roku, a w tej chwili mówimy o 2022 czy 2021 roku. To kwestia tego, żebyśmy spotkali się przy stole i dyskutowali – mówiła była premier. Jak podkreśliła, propozycje te zostały jednak przez stronę rządową odrzucone. – W związku z tym nadal podtrzymujemy te propozycje, nadal jesteśmy otwarci na to, żeby podpisać porozumienie – dodała Szydło.

Wicepremier poinformowała, że prosiła również stronę związkową, by nie wywierała presji na nauczycielach, ponieważ wiadomo, że tak się dzieje. – Uszanujmy wszystkie decyzje. Liczymy na to, że również strona związkowa zadba o komfort nauczycieli, którzy wykonują mimo protestu dalej swoje obowiązki służbowe – mówiła.

Broniarz: Związki podtrzymują swoją decyzję o kontynuacji strajku

– Propozycje rządu były znane od dawna i zostały odrzucone przez 600 tys. nauczycieli, którzy od wczoraj strajkują w ponad 15 tys. szkół i placówek. Oczekujemy propozycji, które będą korespondowały z postulatami związków – powiedział z kolei przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego. – Nie przyjmujemy do wiadomości faktu, że Polska jest w trakcie realizacji budżetu. Po podpisaniu budżetu znalazło się znikąd ponad 21 mld złotych. Jeżeli traktujemy nauczycieli poważnie, to nie można posługiwać się tą retoryką – dodawał Sławomir Broniarz.

– Związki podtrzymują swoją decyzję o kontynuacji strajku. Wszystkim pracownikom oświaty dziękuję za poświęcenie i gest odwagi – skwitował.

/ Źródło: Twitter / Polskie Radio 24, 300polityka.pl
/ api

Czytaj także

 203
  • Piotr IP
    Gdyby to był strajk o zmiany w oświacie, a nie tylko branie dzieci za zakładników by dostać tysiąc zł niezależnie czy się należy czy nie...
    A tak pan Broniarz za namową pana Schetyny podburza nauczycieli by odnieść korzyść podczas wyborów.
    Nauczyciele - ludzie bądź co bądź wykształceni dali się oszukać. Bo co z tego że dostaną nawet po kilkaset zł skoro wprawili w ruch lawinę dyskusji społecznej na temat ich pracy i przysługujących im przywilejów z karty nauczyciela. Dostaną kasę ale dołożą im godzin pracy, zabiorą część przywilejów, zakażą wykonującym zawód udzielania korepetycji, wprowadzą premiowanie zależne od ocen ich pracy dokonanych przez uczniów, rodziców i przełożonych. Ilu strajkujących pracowników oświaty da sobie rady w nowych realiach?
    I dobrze. Zyskają dzieci, rodzice, cały kraj. Zyskają też prawdziwi pedagodzy, bo oni tych zmian nie muszą się bać.
    Dodaj odpowiedź 6 1
      Odpowiedzi: 0
    • jaki przykład dają ci, co nie walczą o swoje? IP
      PiS-owcy wyobrażają sobie, że nauczyciel powinien być pracowity jak mrówka, wierny dzieciom jak pies, zadowalać się ochłapami i padliną jak hiena, siedzieć cicho jak mysz pod miotłą, harować jak wół i cielęcym wzrokiem patrzeć na „dobroczyńców” z rządu.

      Otóż taki nauczyciel byłby skończonym OSŁEM. A uczniów kształcił na debili.
      Dodaj odpowiedź 3 11
        Odpowiedzi: 0
      • Brawo PiS IP
        Sorry, takie bajdy to nie do „wykształciuchów”. Rządowa ściema nie trafia do ludzi na pewnym poziomie, dlatego PiS konsekwentnie stara się zepsuć szkolnictwo.
        Dodaj odpowiedź 4 10
          Odpowiedzi: 0
        • ggggg IP
          Pieniądze jak najbardziej są. „Piątka Kaczyńskiego” nie jest zapisana w żadnej ustawie, a Morawiecki już ogłosił, że jest z czego ją sfinansować. Wystarczy z „Piątki” zrobić „Czwórkę”, czy „Trójkę”, a pieniądze przesunąć do MEN. Och, nie ma za co, proszę nie dziękować, każdy mógł to wymyślić.
          Dodaj odpowiedź 3 11
            Odpowiedzi: 0
          • asddsa IP
            Nie przyjmujecie ? No to pocałujcie misia w d...!
            Dodaj odpowiedź 9 1
              Odpowiedzi: 1
            • Pokazali kim są IP
              Dla mnie nauczyciele, którzy mieli być w komisjach egzaminacyjnych, a z powodu strajku odmówili udziału w nich , są ANTYWZORCAMI nauczyciela i obywatela. I tacy ludzie wychowują i  uczą dzieci. Na czas egzaminów strajk powinni zawiesić rozumiejąc odpowiedzialność za przyszłość uczniów. Strajki można organizować w różny sposób.
              Dodaj odpowiedź 20 3
                Odpowiedzi: 1
              • Waldi IP
                Nie mogę zrozumieć dlaczego Tak uparcie rząd nie chcę się dogadać z Nauczycielami będącymi w ZNP i forum związków zawodowych i mówi że dla nauczycieli nie ma pieniędzy a dla innych grup społecznych pieniądze się znajdują bardzo dziwna sprawa i nie zrozumiała dla mnie.
                Dodaj odpowiedź 4 19
                  Odpowiedzi: 3
                • jshktl IP
                  Nauczyciele szkół publicznych to budżetówka. W Niemczech nie wolno strajkować budżetówce - w sprawie nauczycieli nawet był wyrok sądowy. Uzasadnienie jest proste. Jak ktoś decyduje się na budżetówkę to wie jakie są pensje, jeżeli jedna grupa zastrajkuje to druga za jakiś czas zrobi to samo co negatywnie wpływa na budżet Niemiec i eskaluje falę roszczeń. Tak POKO ogląda się na berlin tylko przepisów niemieckich nie chce implementować.
                  Dodaj odpowiedź 23 1
                    Odpowiedzi: 1
                  • wożny IP
                    Kiedyś to były czasy PZPR dbał o nauczycieli mieli wszystka co chcieli,nawet woreczek cebuli do domu przynieśli.
                    A teraz cieszymy się że mamy takiego pana który nas rozumie i o nas się troszczy choć sam zarabia tylko marne 30000 ,mało jest takich dobrych tow.
                    Dodaj odpowiedź 3 6
                      Odpowiedzi: 1
                    • Roman IP
                      Tylko PO, oni zrobią z nauczycielami porządek. Ostatnio nie zdążyli zlikwidować karty nauczyciela ale Kluzik już to zapowiadała więc liczę na realizację. Nauczyciele pamiętajcie tylko PO, dzięki temu zamrożą wam pensje i będzie dla innych.
                      Dodaj odpowiedź 20 1
                        Odpowiedzi: 0
                      • Kasia W. IP
                        Nie przyjmują faktów tylko fanatycy i ignoranci. Czerwone knury też.
                        Dodaj odpowiedź 14 1
                          Odpowiedzi: 1
                        • smokospoko IP
                          W Szwabenlandzie nauczyciel ma status urzędnika wraz z zakazem do strajku.
                          Dodaj odpowiedź 35 4
                            Odpowiedzi: 1
                          • Prawdecki 65 IP70 IP
                            ZNP to bolszewicka mafia antyrzadowych sabotazystow sterowana przez szumowiny z KOD-u i totalnej uwstecznionej ządnej koryta "opozycji".
                            Dodaj odpowiedź 34 7
                              Odpowiedzi: 0
                            • Jan Vincent z Bydgoszczu IP
                              Piniendzy nie ma i nie będzie !
                              Dodaj odpowiedź 22 2
                                Odpowiedzi: 1
                              • klioes vel pislamista IP
                                Janusz Korwin Mikke do nauczycieli:

                                Teraz strajkujecie, więc macie czas, by chwilę pomyśleć…
                                Zaczynamy. W szkołach prywatnych klasy są mniejsze, niż w reżymowych – czy większe? Mniejsze. Czyli dla obsłużenia tej samej liczby uczniów potrzeba nauczycieli mniej – czy więcej? Więcej. To jeśli potrzeba będzie większej liczby nauczycieli – to zgodnie z prawem podaży i popytu zarobki nauczycieli spadną – czy wzrosną?
                                WZROSNĄ.
                                Dziękuję za uwagę.
                                Oczywiście: nie wzrosną wszystkim. Prywatne szkoły będą szukały możliwie dobrych nauczycieli – z tego samego powodu, dla którego prywatne restauracje szukają dobrych kucharzy. Tym samym część najgorszych nauczycieli, dla których uczenie cudzych dzieci było męczarnią, zapewne pożegna się z zawodem – na ich miejsce przyjdą inni. Najprawdopodobniej mężczyźni – którzy obecnie nie są nauczycielami, bo dla nich obecne zarobki są za niskie.
                                I w ten sposób automatycznie rozwiąże się też problem nadmiernej feminizacji tego zawodu.
                                Rozwiąże się SAM. Bo Wolny Rynek sam rozwiązuje problemy. Jak to był powiedział śp.Ronald Reagan, prezydent USA: „Rząd nie może rozwiązać żadnego problemu – rząd może problemy jedynie tworzyć”.
                                Więc tworząc reżymowe („reżymowe” – bo nauka jest przecież przymusowa!) szkoły oraz kastę ludzi związanych „Kartą Nauczyciela” – reżym stworzył “problem”; i teraz się z nim boryka.
                                Bo przecież w prywatnych szkołach nie ma strajków – nieprawda-ż?
                                A jak opłacać prywatne szkoły zachowując nieszczęsną konstytucyjną zasadę powszechnej przymusowej nauki? Proste. Wszystkie pieniądze przewidziane w budżecie na oświatę “rząd” wpłaca do banku. Dzieli przez liczbę uczniów, bank drukuje na każde dziecko rocznie 10 czy 12 czeków – i co miesiąc ojciec (matka, kurator) płaci tym bonem szkole, a szkoła pobiera to czesne z banku.
                                Tylko wtedy złe szkoły by padały – tak, jak dziś padają złe restauracje.
                                I dlatego poziom restauracyj jest coraz wyższy – a poziom szkolnictwa coraz niższy. Bo złe szkoły nie bankrutują!
                                Co więcej: szkoły by uczyły tego, co chcą rodzice – z dokładnie tych samych powodów, dla których restauracje pichcą to, co chcą konsumenci. I zniknęłyby spory o LGBT, a religię, o liczbę lekcyj matematyki… W jednych szkołach byłoby tak – w drugich inaczej.
                                I każdy wybrałby właściwą dla swojego dziecka.
                                Kto jest przeciwny temu?
                                Każdy reżym, który chce, by dzieci były uczone tego, co on chce – a nie tego, czego chcą rodzice! Oraz urzędnicy. Kuratorzy, inspektorzy – którzy zamiast pouczać nauczycieli, musieliby pójść do szkół i uczyć cudze dzieci.
                                Zgroza!
                                I dlatego ONI prywatyzacji szkół nie chcą.
                                Ale nauczyciele powinni.
                                I zamiast popierać tow.Sławomira Broniarza, powinni popierać w KONFEDERACJI partię KORWiN – oraz inne partie, które nie „dadzą” im wyższych pensyj – tylko stworzą warunki, by ich zarobki same rosły.
                                Proste?
                                Jak ktoś nawet TEGO nie rozumie – to nie powinien być nauczycielem!
                                Za głupi – i tyle.
                                Dodaj odpowiedź 26 3
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także