Kultura i społeczeństwoBolesna powieść Krzysztofa Koehlera

Bolesna powieść Krzysztofa Koehlera

Dodano

Boli ta książka niezmiernie. Lektura każdego opisu, każdego dialogu napawa czysto fizycznym bólem. Dotykają one bowiem tych przejawów życia, które – jak się nam wydaje – znamy z ulic, klatek schodowych, dworców, ogródków działkowych. Zewsząd, gdzie napotykamy tych, których zazwyczaj omijamy szerokim łukiem – odrzuconych, bezdomnych. Meneli – jak najczęściej ich nazywamy.

Alergicznie reagujemy na ich prośby o parę groszy, odsuwamy się od nich ze wstrętem, zatykamy nosy. Nie wnikamy w powody, dla których znaleźli się na ulicach. (…)

Czy wśród takich ludzi może narodzić się miłość? I czy literatura z nazwy przecież piękna powinna prezentować taką brzydotę? Powiedziałbym, że wyłącznie, a gdybym jednym zdaniem miał podsumować „Wnuczkę Raguela”, rzekłbym, że jest to książka chrześcijańska. W każdym zdaniu, w każdym słowie. •

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 43/2014
Całość recenzji opublikowana jest w 43/2014 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ atr

Czytaj także

 0

Czytaj także