Cały ten cyrk

"Króla rozrywki" ogląda się świetnie, ciągnie go w górę brawurowa kreacja Hugh Jackmana / Źródło: Materiały prasowe
Dodano
WIESŁAW CHEŁMINIAK | Prawdziwym spadkobiercą cyrku jest kino. Nowym tego dowodem jest obecny na naszych ekranach amerykański musical "Król rozrywki".

Metafora wolności i fantazji czy zwykły kicz? „Widowisko tajemnicze i majestatyczne, wulgarne i pełne brutalnej siły” – zachwycał się Jarosław Iwaszkiewicz. Widzowie o mniej wyrafinowanym guście przychodzili do cyrku, żeby pośmiać się z klaunów, podziwiać popisy iluzjonistów, atletów i akrobatów, pożerać wzrokiem woltyżerki w obcisłych, nabijanych cekinami kostiumach i zaniemówić ze grozy, gdy treser wkładał głowę w paszczę dzikiej bestii. Dzisiaj lud ma inne rozrywki. Dzieciaki wyemigrowały do świata wirtualnego.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 4/2018
Cały artykuł dostępny jest w 4/2018 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dcy
O północy z piątku na sobotę (19 na 20 października) rozpoczyna się cisza wyborcza [Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (21 października). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także