Ars moriendi

Ars moriendi
Ars moriendi / Źródło: Domena Publiczna
Dodano
Nie umiemy umierać, bo nie umiemy żyć. Taką sentencją ktoś mógłby zamknąć sprawę sztuki umierania, ale prawda to niecałkowita, bo przecież ten ostatni akt naszego bytowania, ten akord finalny ma unikatową specyfikę i wymaga odrębnego przygotowania.

Rok temu, w zeszłym Wielkim Poście, gdy przygotowywałem dla „Do Rzeczy” tekst o estetyce świątyni o. Tadeusza Rydzyka w Toruniu, zrobiłem sobie edukacyjny rajd po różnych warszawskich parafiach i w ceglanym kościele Nawrócenia św. Pawła Apostoła projektowanym na posoborową modłę przez Konrada Kucza Kuczyńskiego i Andrzeja Miklaszewskiego przypadkowo trafiłem na pierwszy dzień rekolekcji księdza Tomasza Bielińskiego. Swym akademickim szlifem, klarownością wykładu, uporządkowaniem, poruszył on we mnie jakąś czułą strunę, niekoniecznie duchową, lecz wszystko to brzmiało na tyle interesująco, że nie zawahałem się, gdy po mszy ujrzałem kapłana przy stoliczku z płytami CD z konferencjami pt. „Ostatnia próba wiary. Jak pomóc umierającym przejść na drugą stronę życia”. Kupiłem sobie nagrania tego księdza ze Szkoły Nowej Ewangelizacji diecezji Siedleckiej. I nie pożałowałem.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 13/2018
Cały artykuł opublikowany jest w 13/2018 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ zma
O północy z piątku na sobotę (19 na 20 października) rozpoczyna się cisza wyborcza [Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (21 października). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także