Wielbłądy mody PRL

Dodano
Nie jest ani tak fascynująca, jak się dziś uważa, ani tak beznadziejna, jak myśleliśmy wtedy. O modzie PRL opowiada Aleksandra Boćkowska w świetnej książce „To nie są moje wielbłądy”

Pokolenie urodzone po 1980 r. odkrywa modę PRL i widzi w niej dziewicze terytorium estetyczne, nowe źródło zachwytów i inspiracji.

Także inne powtórki z PRL zyskują nowe życie: design, architektura, sztuka. Ci, dla których ten okres jest równie odległy jak wojny punickie, postrzegają go jako wspaniały, niekomercyjny, szczery, oderwany od jedynej słusznej ideologii ówczesnego systemu.

Tak powstaje mit założycielski mody PRL. Od tych, którzy tworzyli modę w komunistycznej Polsce, można się dowiedzieć, jak było naprawdę. Zrobiła to właśnie Aleksandra Boćkowska w książce „To nie są moje wielbłądy”. Przez dwa lata zbierała materiał, wyszukując uczestników tamtych wydarzeń, wysłuchując ich historii i łącząc je w pasjonującą, pełną anegdot opowieść.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 18/2015
Cały artykuł dostępny jest w 18/2015 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ atr
 0

Czytaj także