Nasi w mediachPaweł Lisicki: Mowa nienawiści to pseudopojęcie

Paweł Lisicki: Mowa nienawiści to pseudopojęcie

Paweł Lisicki, redaktor naczelny
Paweł Lisicki, redaktor naczelny "Do Rzeczy" / Źródło: PAP / Andrzej Rybczyński
Dodano 66
O mowie nienawiści i dyskryminacji mówił podczas debaty poświęconej wolności słowa w Polsce redaktor naczelny "Do Rzeczy" Paweł Lisicki.

– Do tej pory nie powstała żadna definicja mowy nienawiści. Moim zdaniem z samej zasady taka definicja powstać nie może, ponieważ mowa nienawiści jest klasycznym przykładem tzw. pseudopojęcia albo konstruktu myślowego, który tak naprawdę nie jest oparty na niczym rzeczywistym – ocenił dziennikarz.

Zdaniem redaktora naczelnego "Do Rzeczy" w przypadku mowy nienawiści mamy do czynienia z "pomieszaniem porządków". – Jeden porządek dotyczy uczuć i emocji, a drugi to jest porządek sądów i opinii. Te dwa porządki się nie przenikają – uważa Lisicki.

Bat na przeciwników?

– Pomieszanie porządków: emocjonalnego, gdzie po jednej stronie mamy nienawiść, a po drugiej miłość z porządkiem intelektualnym, gdzie po jednej stronie mamy prawdę, a po drugiej fałsz sprawia, że ta hybryda pojęciowa, czyli mowa nienawiści, nigdy nie pozwoli nam na jej zdefiniowanie – przekonywał publicysta.

Jego zdaniem jedynym powodem, dla którego pojęcie mowy nienawiści zaczęło funkcjonować w przestrzeni publicznej, jest jego "poręczność ideologiczna, czyli to, że łatwo jest je wykorzystywać w stosunku do osób, których się nie lubi, bądź są przeciwnikami ideologicznymi albo politycznymi".

– Krótko mówiąc: ten, kto ma kontrolę nad przypisaniem tego pojęcia drugiej stronie, ten może od razu wygrać w przestrzeni publicznej, piętnując drugą osobę – ocenił Lisicki.

Problem dyskryminacji

W ocenie redaktora naczelnego "Do Rzeczy" największym zagrożeniem dla wolności słowa na Zachodzie jest rozwój pojęcia dyskryminacji, a ściślej mówiąc, walki z nią. Lisicki tłumaczył, że w tym przypadku również dochodzi do pomieszania dwóch pojęć. Dyskryminacji jako poniżenie kogoś i dyskryminacji rozumianej jako negatywny sąd.

– Ponieważ te dwie rzeczy zaczynają się mieszać, ci, którzy są skrytykowani czy osądzeni, zaczynają wykorzystywać pojęcie dyskryminacji do uniemożliwienia wypowiadania jakiekolwiek oceny – mówił publicysta.

Wypowiedź Pawła Lisickiego zaczyna się w 59 min. nagrania.

/ Źródło: YouTube
/ dcy

Czytaj także

 66
  • SamsonMiodek IP
    No i proszę...mój wpis, w którym nie było mowy nienawiści, został usunięty. Był tam co prawda cytat wulgarnej wypowiedzi, ale wyraźnie zaznaczyłem że to cytat - dla pokazania różnicy pomiędzy głoszeniem swojego zdania w sposób kulturalny a nieskrępowanym zasadami wyrażeniem swoich uczuć w sposób wulgarny. Czyli jednak coś takiego jak "poprawność polityczna" nie jest pojęciem obejmującym tylko "lewactwo" ale i drugą stronę. Brawo!
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Tadeusz IP
      Na tym forum można spotkać wiele komentarzy półanalfabetów posługujących się głównie ordynarnymi epitetami, ale też spotkałem komentarz szkalujący piosenkarkę, a pod nim podobny podkomentarz niby innej osoby, ale o tym samym "IP".
      Dodaj odpowiedź 1 1
        Odpowiedzi: 0
      • z drugiej strony IP
        to tragikomiczne - w lewackiej propagandzie namnożyło się w ostatnich latach faszystów, nazistów, rasistów, homofobów, seksistów etc.

        no cóż walka rewolucyjna zaostrza się w miarę postępu rewolucji - rewolucja lewacka tropi wrogów absolutnie bezkompromisowo
        Dodaj odpowiedź 4 2
          Odpowiedzi: 0
        • fakty vs obluda IP
          Treść została usunięta
          Dodaj odpowiedź 2 2
            Odpowiedzi: 1
          • Vincent IP
            Prawdę powiedział. Dodalbym do tego jeszcze, ze nie istnieje tez nic takiego jak antysemityzm. To wymysl żydów, aby biczowac ludzi tym pojęciem, jak sie cos prawdziwego napisze o żydach. Oni nienawidzą prawdy. Dlatego jak kończą im sie argumenty, to wchodzi fraza "jesteś antysemitą" To takie żałosne.
            Dodaj odpowiedź 5 1
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także