Nasi w mediachSemka o wyborach: To jest coś nowego, co wzmocni PiS w terenie

Semka o wyborach: To jest coś nowego, co wzmocni PiS w terenie

Piotr Semka
Piotr Semka / Źródło: PAP / Arek Markowicz
Dodano 16
Zdobycie sześciu, a być może siedmiu województw to jest coś nowego dla Prawa i Sprawiedliwości – ocenił w TVP Info publicysta "Do Rzeczy" Piotr Semka.

W programie "Salon Dziennikarski" rozmawiano o wynikach wyborów samorządowych. – PiS nabrał mięśni. Zdobycie sześciu, a być może siedmiu województw to jest coś nowego dla PiS-u. To jest dotarcie dla władzy sejmikowej, która bardzo wzmacnia partię w terenie – mówił Semka.

Przypomniał, że jeszcze przed wyborami pojawiały się pytania, czy partia Jarosława Kaczyńskiego powinna "wejść w wojnę" z Polskim Stronnictwem Ludowym. PiS podjął taką decyzję. Ten ruch, zdaniem publicysty "Do Rzeczy", był słuszny.

"Nomenklatura PSL"

– Jest naturalną sytuacja, że partia konserwatywna musi zdobywać teren na szczeblach powiatowych i gminnych. Tutaj PiS bardzo często zderzał się z tą nomenklaturą PSL-owską i aby się rozwijać musiał walczyć o ten teren i wywalczył – ocenił.

– Jeżeli PSL traci lubelskie, podlaskie, łódzkie, świętokrzyskie i małopolskie, to już jest bardzo mocno osłabiony. Gdyby jeszcze stracił mazowieckie, to byłby już załatwiony – stwierdził Semka.

"To zawiodło planistów PiS"

Dziennikarz zaznaczył, że porównał niedzielny wynik PiS z wyborami z 2015 r. i w liczbach bezwzględnych partii Jarosława Kaczyńskiego przybyło 444 tys. głosów. – To oznacza, że nie ma aż tak dużego elektoratu ludzi, którzy traktują 500 plus jako ważny czynnik wyborczy. To jest coś, co pewnie mogło zawieść planistów PiS – podkreślił.

Publicysta "Do Rzeczy" powiedział, że partia rządząca podjęła próbę odbicia dużych miast. Zwrócił uwagę, że Kacper Płażyński w Gdańsku i Patryk Jaki w Warszawie "zrobili bardzo dużo". – Ale tych ludzi trzeba było zacząć promować dwa lata temu – mówił Semka.

Czytaj także:
"Brutalna prawda" według Giertycha. Tak opozycja przejmie władzę?

 16
  • Mateusz IP
    To nie samorząd decyduje o 500+, tylko rząd centralny. Jak komuś zależy na 500+, to może sobie zagłosować w wyborach parlamentarnych na PiS, ale w wyborach lokalnych nie miał takiej palącej potrzeby.
    Dodaj odpowiedź 5 0
      Odpowiedzi: 0
    • Cuda i dziwy nad urną, na korzyść jednego : ) IP
      Wybory w Warszawie trzeba powtórzyć!!! Nie może być tak, że w niektórych komisjach frekwencja stanowiła rzekomo 100% (?!) a (Achtung!) tadadadam - wyjęto kart do głosowania ponad sto procent!!!
      Dodaj odpowiedź 12 4
        Odpowiedzi: 0
      • FRANZ MAURER IP
        Treść została usunięta
        Dodaj odpowiedź 4 21
          Odpowiedzi: 2
        • sexministrant IP
          Wzmocni i co to da? Stołki już rozdzielili, ludzi, których mogli omamili. Tyle, że nastawiają więcej krzyży, pomników męża stanu i kościołów. Więcej pedofili i gejów na plebaniach przy tych kościołach i więcej afer. Taki pożytek z tego wzmocnienia.
          Dodaj odpowiedź 7 17
            Odpowiedzi: 0
          • Obserwator IP
            Nazwanie PIS partią konserwatywną jest dużym nadużyciem. W genotypie konserwatystów jest zapisany szacunek dla wartości rozumianych klasycznie, a nie po wolskiemu. PIS to typowa partia populistyczna. No i to otwarte przyznanie sie do czego słuzy 500+ ;)
            Dodaj odpowiedź 12 11
              Odpowiedzi: 0
            • Obywatel IP
              PiS zawiódł się na tym, że liczył na wdzięczność wyborców za 500+. Zawsze było tak samo, więc nie spodziewałem się, że tym razem będzie inaczej.
              Dodaj odpowiedź 17 2
                Odpowiedzi: 1
              • KryliaSowietow IP
                NIe bylyby potrzebne twoje "wyliczenia" kolego ponizej "klamstwa pis" gdyby ryzy i POpaprancy nie rozkradli OFE
                Dodaj odpowiedź 11 7
                  Odpowiedzi: 2
                • KŁAMSTWA PIS IP
                  Przekształcenie OFE (Otwarte Fundusze Emerytalne) w trzeciofilarowe Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE) miało ułatwić Polakom dysponowanie zgromadzonymi na nich pieniędzmi. Teraz okazuje się, że pieniędzmi, owszem, łatwiej będzie dysponować pod warunkiem jednak, że oddamy fiskusowi aż 3/4 swoich oszczędności.

                  Zasady wypłat z funduszy reguluje projekt ustawy o przekształceniu OFE w fundusze inwestycyjne i przeniesieniu ich środków na indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego (IKZE). Autorzy projektu oczywiście spodziewali się, że Polacy będą chcieli po środki, które przez 18 lat odkładali w OFE. Zrobili więc wszystko, aby ich do tego zniechęcić.

                  Po pierwsze – do końca 2019 roku nie będzie można wycofać pieniędzy w ogóle. Po drugie – od początku 2020 do końca 2024 roku będzie można wypłacić nie więcej niż 10 proc. wartości środków zapisanych na rachunku. Po trzecie – wypłacane wtedy pieniądze będą obłożone 75-procentowym podatkiem.

                  Dopiero po 2024 roku pieniądze z obecnych OFE będzie można wyjąć na zasadach, które dziś obowiązują w III filarze. Ale nawet po 2024 roku wycofanie pieniędzy pochodzących z OFE nie będzie opłacalne: zapłacimy za to fiskusowi prawie 1/5 wyjmowanej sumy.
                  Dodaj odpowiedź 2 9
                    Odpowiedzi: 0
                  • sprint-er IP
                    a tu pan Semka w życiowej roli ...
                    youtube
                    Dodaj odpowiedź 8 11
                      Odpowiedzi: 0
                    • dojna zmiana IP
                      I tak chodzi tylko o stanowiska dla kumpli, rady nadzorcze za 300 tys zł rocznie dla asystentów pomocnika aptekarza.
                      Dodaj odpowiedź 10 14
                        Odpowiedzi: 0
                      • lenin IP
                        Zule nie głosują tylko chodzą po zapomogi od dawna.Powrót do poprzedniego systemu emerytalnego nie zachwycił,bo komuna przyzwyczaiła w wpakowała w łby idiotom -  słuchaczom TVN i Polsat do antykaczyzm. To działa !!!!!!!!!!
                        Dodaj odpowiedź 12 5
                          Odpowiedzi: 0

                        Czytaj także