Obserwator mediówBartłomiej M. jednak nie wyjdzie z aresztu? Jest zażalenie na decyzję sądu

Bartłomiej M. jednak nie wyjdzie z aresztu? Jest zażalenie na decyzję sądu

Były rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej Bartłomiej M.
Były rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej Bartłomiej M. / Źródło: CO MON / Robert Suchy
Dodano 33
Jest zażalenie prokuratury na decyzję sądu w sprawie Bartłomieja M. podejrzanego o korupcję - informuje RMF FM.

Wczoraj sąd przedłużył areszt byłemu rzecznikowi MON o dwa miesiące, z zastrzeżeniem, że może wyjść na wolność jeśli wpłaci 100 tys. zł poręczenia majątkowego. Jak informuje RMF FM, powołując się na pełnomocnika Bartłomieja M., rodzina wpłaciła już kaucję.

Opuszczeniu aresztu przez M. sprzeciwia się jednak prokuratura, która złożyła zażalenie od decyzji sądu. Zdaniem śledczych, przebywanie byłego rzecznika MON na wolności mogłoby utrudnić postępowanie. "Dodatkowo, prokuratura złożyła wniosek o wstrzymanie decyzji sądu. Misiewicz - zgodnie z orzeczeniem - mógłby wyjść z aresztu po wpłacie poręczenia do 8 lipca" – podaje RMF FM.

Były rzecznik MON przebywa w areszcie od 28 stycznia. Tego dnia wraz z byłym posłem PiS Mariuszem Antonim K. został zatrzymany przez CBA. Niedługo później w Prokuraturze Okręgowej w Tarnobrzegu obaj usłyszeli zarzuty powoływania się wspólnie na wpływy w instytucji państwowej i podjęcia się pośrednictwa w załatwieniu określonych spraw celem uzyskania korzyści majątkowej w kwocie ponad 90 tys. zł.

Bartłomiej M. i była urzędniczka MON Agnieszka M. usłyszeli też zarzuty przekroczenia swoich uprawnień jako funkcjonariusze publiczni i działania na szkodę spółki Polska Grupa Zbrojeniowa w związku z zawartą przez nią umową szkoleniową. Według prokuratury podejrzani doprowadzili do wyrządzenia koncernowi szkody w wysokości prawie 500 tys. zł.

Czytaj także:
Współwięźniowie agresywni wobec Bartłomieja M.? Jego adwokat zabiera głos
Czytaj także:
"Wściekał się i wykrzykiwał, że jeśli będzie go dłużej boleć, to wy*****oli kogoś z roboty". Byli współpracownicy o Bartłomieju M.
Czytaj także:
Były rzecznik MON wychodzi z aresztu

/ Źródło: RMF 24
/ api

Czytaj także

 33
  • mrfreddie IP
    To są jaja. Z jednej strony śmieszne wyroki dla bandziorów, którzy często za "pobicie" ze skutkiem śmiertelnym (np w przypadku zdzielenia ofiary płytą chodnikową lub pocześtowania nożem) odpowiadają z wolnej stopy i dostają śmiesznie niskie wyroki (dobrze jeśli nie w zawiasach). Z drugiej zaś przetrzymywanie podejrzanych długimi miesiącami, a nawet latami w aresztach śledczych. Prokuratura może prowadzić śledztwo nawet i 5 lat. Czy to powód, żeby kogoś bez wyroku na tak długo pozbawiać wolności? To jest włąśnie pogwałcenie praw człowieka. Przez 2-3 miesiące (góra) organa śledcze powinny być w stanie zgromadzić materiał dowodowy. Argument o "utrudnianiu postępowania" jest nie do przyjęcią. Zeby była jasność , nie rozstrzygam o winie (lub niewinności) pana Misiewicza. Ale w PL areszt wydobywczy start się nedzędziem łamaia praw człowieka (czy ktoś pamięta jak długo siedział "Staruch"?)
    Dodaj odpowiedź 3 0
      Odpowiedzi: 0
    • taaaaa IP
      Proszę Państwa oto Miś!
      Miś na wolność wyszedł dziś!
      Dodaj odpowiedź 3 3
        Odpowiedzi: 0
      • tęczowy IP
        Nie przeżywam tego tak bardzo. Nie jest w moim typie.
        Dodaj odpowiedź 5 4
          Odpowiedzi: 0
        • Sel. Soc. IP
          Jakby Elżbieta Druga abdykowała z ukradła paczkę herbatników to też napiszecie "Elżbieta W była królowa". Co to jest za obłęd.
          Dodaj odpowiedź 2 0
            Odpowiedzi: 0
          • ..... IP
            A Gawłowski wyszedł.
            Dodaj odpowiedź 10 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także