Obserwator mediówSąd: TVN może publikować materiały o sędzim Radziku

Sąd: TVN może publikować materiały o sędzim Radziku

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
Dodano 27
Warszawski sąd okręgowy oddalił wniosek sędziego Przemysława Radzika, który domagał się zakazu publikowania m.in. przez TVN materiałów łączących go z aferą hejterską w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Przemysław Radzik jest zastępcą rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych. We wnioskach złożonych w sądzie chciał, aby na czas procesów, które zamierza wytoczyć, sąd zakazał "Gazecie Wyborczej" i TVN publikowania materiałów łączących go z tzw. aferą hejterską w resorcie sprawiedliwości.

Sąd nie przychylił się jednak do prośby Radzika i 9 września oddalił wniosek dotyczący "Gazety Wyborczej", a 13 września – w sprawie TVN.

Według doniesień m.in. Onetu, "Gazety Wyborczej" i TVN na komunikatorze WhatsApp miała powstać zamknięta grupa o nazwie "Kasta". Osoby należące do niej miały wymieniać się pomysłami na oczernianie niektórych sędziów, którzy nie popierali formy sądownictwa obecnego rządu.

Zdaniem mediów mieli do niej należeć m.in. sędziowie Przemysław Radzik i Michał Lasota – zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych. Zarówno Radzik, jak i Lasota zaprzeczają tym doniesieniom.

W związku z aferą hejterską w resorcie Zbigniew Ziobry do dymisji podał się m.in. wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak.

Czytaj także:
Ziemkiewicz: Szef Iustitii pie***li prawo. Dlaczego ja mam je szanować?

/ Źródło: TVN24
/ dcy

Czytaj także

 27
  • Jerzy IP
    W czasach reformy sądownictwa w 2017 roku, gigantyczny hejt wytwarzali aktywiści PO oraz sędziowie z organizacji sędziowskich przeciwnych zmianom. Usiłowano zastraszyć i oczernić sędziów którzy opowiadali się za zmianami w organizacji sądownictwa. Nacisk psychologiczny PO i aktywistów "nadzwyczajnej kasty" był tak potężny ze wielu sędziów obawiało się kandydowania do KRS i do nowych izb SN. Nic więc dziwnego że sędziowie zaszczuwani przez środowisko III RP, postanowili przejść do kontrataku w sieci. To był odruch samoobrony w obliczu bezprzykładnej agresji reprezentantów "nadzwyczajnej kasty". Tak jak mieszkańcy osiedli nękanych przez agresywnych prześladowców, postanowili zorganizować samoobronę i nie odpuszczać. Hejterów z PO chcieli zwalczać ich własną bronią, czyli hejtem. Nie była to uczciwa metoda, hejt jest hejtem, ale PO stosuje hejt w internecie od dnia wygranych przez Dudę wyborów prezydenckich. Po przegranych przez Komorowskiego wyborach, odbyła się w Jachrance „awaryjna” narada posłów PO. Nieopatrznie powiedziała o tym w czasie kampanii w 2015 pani Kopacz, bo ona jak zwykle nie wiedziała o co chodzi. Powiedziała ze PO (jej kancelaria dowodzona była wtedy przez Michała ("Misia") Kamińskiego), zatrudniała 50 takich internetowych aktywistów, którzy podszywali się pod inne, nieistniejące osoby, więc spełniali podstawowy wymóg aby nazwać ich trollami. W 2015 „Rzeczpospolita” napisała: „Kopacz powiedziała, że zatrudniliśmy 50 hejterów, którzy mają krytykować PiS. Docelowo będzie ich około 100, zdradza nam jeden z uczestników spotkania w Jachrance”.
    Dodaj odpowiedź 4 1
      Odpowiedzi: 0
    • Fred USA IP
      Panie Boże i Matko Najświętsza z Jasnej Gór y chroń Polskę od pisowskiej zarazy.
      Dodaj odpowiedź 5 13
        Odpowiedzi: 1
      • Fred USA IP
        W normalnym kraju po aferze w Ministerstwie Sprawiedliwości Ziobro i kolesie poszli by do pierdla. No ale to przecież nowa Polska. Rydzyk rozgrzeszy, Jaro przymknie oko, Alleluja i do przodu. Jakich czasów się doczekaliśmy.
        Dodaj odpowiedź 5 11
          Odpowiedzi: 0
        • Sól Tej Ziemi IP
          Kasta Nadzwyczajna + Patologia UBywtaelska + WSI24 + GWno = symbioza
          Dodaj odpowiedź 9 5
            Odpowiedzi: 0
          • rychu IP
            Talmud rzadzi w sadach
            Dodaj odpowiedź 7 4
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także