Obserwator mediówRodzina Adamowicza złożyła wniosek w prokuraturze. Jest decyzja śledczych

Rodzina Adamowicza złożyła wniosek w prokuraturze. Jest decyzja śledczych

Paweł Adamowicz (1965-2019)
Paweł Adamowicz (1965-2019) / Źródło: PAP / Dominik Kulaszewicz
Dodano 60
Rodzina zamordowanego prezydenta Gdańska chce ponownego badania psychiatrycznego podejrzanego o zabójstwo Stefana W. - informuje Radia Gdańska. Śledczy przychylili się do wniosku rodziny.

Wniosek ws. powołania nowego zespołu biegłych złożyli w gdańskiej prokuraturze bliscy Pawła Adamowicza: żona i brat. "Zespół prokuratorów nadzorujących śledztwo w sprawie zabójstwa Prezydenta Miasta Gdańska Pawła Adamowicza podjął decyzję o powołaniu zespołu innych biegłych lekarzy psychiatrów oraz psychologów, celem jednoznacznego ustalenia stanu zdrowia psychicznego podejrzanego Stefana W." – informuje Radio Gdańsk.

Z ustaleń rozgłośni wynika, że choć śledczy dysponują już jedną opinią sądowo-psychiatryczną podejrzanego, to jest on w ich ocenie niejasna. Oznacza to, że nie można na jej podstawie jednoznacznie określić, czy w momencie zabójstwa prezydenta Gdańska Stefan W. był poczytalny.

Jak zauważa Radio Gdańsk, prokuratura mogła, ale nie musiała uwzględnić wniosku Magdaleny i Piotra Adamowiczów.

Przypomnijmy, że do ataku na prezydenta Gdańska doszło 13 stycznia, podczas finału WOŚP w Gdańsku. Paweł Adamowicz otrzymał wówczas trzy ciosy nożem - zmarł dzień później w szpitalu. Na początku listopada "Fakty" TVN, podały, że obrońca Stefana W., wnosi o umieszczenie swojego klienta w zakładzie psychiatrycznym.

Czytaj także:
"To mój bezwzględny warunek". Adamowicz chce się spotkać z matką zabójcy męża
Czytaj także:
Zmarł syn prof. Krzysztofa Szwagrzyka

/ Źródło: Radio Gdańsk
/ api

Czytaj także

 60
  • mam mieszane odczucia IP
    „Matka mordercy podczas programu opisała ich jedną rozmowę.
    Mnie się zapytał, mnie jedynej, której ufał najbardziej. Zapytał się:
    „Czy to prawda? Mamo, czy ja naprawdę kogoś zamordowałem?" Powiedziałam: „Tak, Stefan".
    „A kogo mamo?" - i mu powiedziałam kogo.
    Wtedy on strasznie się rozpłakał – mówiła matka Stefana W.”
    Matka Stefana W. dodała, że informowała wcześniej policję o jego niepokojącym zachowaniu.
    Kobieta przyznała, że syn mówił jej, że planuje zrobić "coś spektakularnego", ale nie precyzował
    co dokładnie. Nie określił tego.”
    „Stefan W. nie przyznał się w trakcie śledztwa do zabicia Pawła Adamowicza a okoliczności
    towarzyszące temu zabójstwu są łagodnie mówiąc niejasne i nie do końca wyjaśnione.
    Wszystko bowiem odbyło się w świetle kamer i „na oczach” tysięcy widzów. Na scenę wchodzi osoba
    w kapturze i przez nikogo nie niepokojona podchodzi do ofiary a po chwili odchodzi z gestem
    przypominającym gest tryumfu aktora z dobrze zagranej roli!
    Nikt z uczestników balangi nie zauważa leżącej na scenie postaci i dopiero przypadkowa osoba - potknąwszy się
    o ciało leżące już od jakiegoś czasu na scenie - zwraca uwagę na to, że coś się stało z Adamowiczem.
    Opóźniona reanimacja, brak na miejscu karetki jak i szpitala przygotowanego na przyjęcie takiego pacjenta
    - co wiązało się ze stratą czasu na przygotowanie zespołu lekarzy i - jak na taką sytuację - pośpieszna
    kremacja dopełniają reszty.
    Czy aż tak trudno sobie wyobrazić, że „ktoś” mógł dopomóc Stefanowi W. „dokończyć” tę scenę?
    Dlaczego wdowa dopiero teraz chce się wywiedzieć co jeszcze tak naprawdę wie matka Stefana W.?
    Na jakiej podstawie używa się określenia - „matka mordercy”? Może bliższe prawdy byłoby „matka ofiary”...
    Dodaj odpowiedź 3 0
      Odpowiedzi: 0
    • Polacy oczekuja tego IP
      Oskarzony niech nie udaje Czuba tylko niech zada od Prokuratury dokonczenia sledztwa przeciw tej Mafijnei Rodzinie
      Dodaj odpowiedź 14 0
        Odpowiedzi: 0
      • satyryk IP
        mała sycylia kołacze i liczy na wiecej
        Dodaj odpowiedź 13 0
          Odpowiedzi: 0
        • Otwarty dialog IP
          Rozliczyć się z mieszkań.!!!!!
          Dodaj odpowiedź 13 1
            Odpowiedzi: 0
          • Karol IP
            Rodzina nie zgadza się z opinią.Zgodzą się dopiero wtedy jak morderca ujawni, że spotkał się
            z Kaczyńskim na kawie i ustalili co trzeba.
            Na poważnie , wszyscy widzieli występ wesołej wdówki w PE i te brednie które opowiadała.
            Dodaj odpowiedź 19 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także