Obserwator mediówAutor „Zamachu w Smoleńsku” przegrał z Cezarym Gmyzem

Autor „Zamachu w Smoleńsku” przegrał z Cezarym Gmyzem

Autor „Zamachu w Smoleńsku” przegrał z Cezarym Gmyzem
Autor „Zamachu w Smoleńsku” przegrał z Cezarym Gmyzem
Dodano
Dziennikarz „Najwyższego Czasu” Leszek Szymowski przegrał proces cywilny jaki wytoczył on dziennikarzowi „Do Rzeczy” Cezaremu Gmyzowi. Nasz publicysta został pozwany, bo wcześniej - publikując jeszcze na  łamach „Rz” - ostro krytykował w serwisach społecznościowych Facebook i  Twitter książki Szymowskiego: „Agenci SB kontra Jan Paweł II” i „Zamach w  Smoleńsku” wytykając autorowi nierzetelność i nieznajomość opisywanego tematu.

Sąd Okręgowy w Warszawie we wtorek oddalił w całości pozew Szymowskiego uznając przedstawione przez niego dowody za niedopuszczalne w świetle prawa.

- Mówiąc ogólnie Sąd uznał, że dowody przedstawione przez Szymowskiego są niedopuszczalne a ponadto, że pan Cezary Gmyz nie jest właściwym adresatem pozwu – mówi „Do Rzeczy” adwokat Maciej Zaborowski, który reprezentował naszego publicystę w sądzie.

Gmyz nie jest jedynym, który krytycznie ocenia książkowe rewelacje Szymowskiego. Obie jego publikacje zebrały szereg krytycznych recenzji wśród dziennikarzy i ekspertów zajmujących się tą tematyką.

– W gruncie rzeczy książka ta kompromituje dochodzenie do prawdy. Autor myli rufę z przodem samolotu, publikuje zdjęcie z niemieckiej „Bild Zeitung", utrzymując, że dostał je od oficera służb specjalnych. Takich rzeczy nie usprawiedliwia nawet młody wiek autora – tak o książce Szymowskiego poświęconej katastrofie smoleńskiej mówił Antonii Macierewicz.

W publikacji poświęconej agenturze w Watykanie Szymowski przypisuje sobie ujawnienie agentury, którą wcześniej ujawnił Gmyz w publikacjach prasowych. Przed książką „Agenci SB kontra Jan Paweł II” przestrzegał nawet Instytut Pamięci Narodowej piórem dr Władysława Bułhaka wicedyrektora Biura Edukacji Publicznej:- „Czytelników należy ostrzec przed bezkrytycznym korzystaniem z opinii tego autora, jego książka stanowi modelowy wręcz przykład nieodpowiedzialnego korzystania z drażliwych akt wywiadu PRL, połączonego z merytoryczną niekompetencją jeżeli chodzi o metodykę działań bezpieki – pisał dr Bułhak.

Przegrana z Gmyzem to nie pierwszy taki przypadek. Sądy już kilkakrotnie prawomocnie orzekały o nierzetelności dziennikarskiej Szymowskiego. Musiał on przepraszać m.in. byłego starostę zgorzeleckiego Szymona Pacyniaka. Przegrał prawomocnie procesy z byłym komendantem stołecznym Policji Robertem Bałdysem, prezesem Zarządu Głównego Polskiej Federacji Dalekowschodnich Sztuk i Sportów Walki Ryszardem Muratem, biznesmenem Robertem Rzesosiem.

Większość redakcji w których pracował zerwała z nim współpracę ze względu na brak rzetelności dziennikarskiej – m.in. Gazeta Polska, Wprost, Życie i Polska The Times. Szymowski wytoczył swoim byłym redakcjom i współpracownikom jeszcze kilka procesów za krytyczne oceny jego pracy. W sumie żąda kilku milionów złotych.

Na zdjęciu: Leszek Szymowski pierwszy z lewej

 0

Czytaj także