Obserwator mediów"Jestem wściekły". Cymański o pomyśle Kaczyńskiego

"Jestem wściekły". Cymański o pomyśle Kaczyńskiego

Tadeusz Cymański
Tadeusz Cymański / Źródło: PAP / Leszek Szymański
Dodano
Nie podoba mi się to i nie tylko mi. Jestem wściekły. Decyzja prezesa o obniżeniu parlamentarnych pensji nie budzi entuzjazmu, bo jest bardzo kontrowersyjna – oświadczył na antenie Radia Zet Tadeusz Cymański z Solidarnej Polski.

Jarosław Kaczyński ogłosił w zeszłym tygodniu, że ministrowie konstytucyjni i sekretarze stanu, którzy nie są politykami, przekażą swoje nagrody na cele społeczne do Caritasu. Termin, jaki ustalono, to połowa maja. Prezes PiS zapowiedział również projekt ustawy obniżający o 20 proc. pensje posłów i senatorów.

– Ta decyzja nie budzi entuzjazmu. Nawet panowie tutaj, pan i pańscy koledzy, dziennikarze, mówią, że to jest bardzo kontrowersyjna decyzja – powiedział o obcięciu wynagrodzeń politykom Cymański.

Jego zdaniem Kaczyński zdecydował się na "radykalne" rozwiązanie. – Jeszcze samorządowców w to wciągamy. Nie wiem, czy to jest też najlepsze – dodał. Pytany, czy zagłosuje za ustawą obniżającą pensje posłów i senatorów "bez przekonania", Cymański odpowiedział: – Myślę, że tak. Uważam, że program dla milionów wart jest poświęcenia interesu setek czy tysięcy.

"Szydło popełniła błąd"

Polityk komentował również nagrody dla ministrów. Pytany o premię, którą Beata Szydło sama sobie przyznała, Cymański powiedział, że "brzmi to fatalnie", zaznaczając jednocześnie, iż "wszyscy dostali te premie, to premier miał dostać premię czy nie?".

Na uwagę dziennikarza Konrada Piaseckiego, że Beata Szydło powinna wnieść projekt ustawy podwyższający wynagrodzenia ministrom, a nie przyznawać im premie "po cichu", Cymański ocenił, że była premier popełniła błąd.

– To, że sama sobie (przyznała nagrodę – red.), to było podszyte złą nicią, dlatego że przepisy obecnie nie pozwalają. Jak ja byłem burmistrzem, to mnie dawał przewodniczący rady, a dzisiaj w Polsce, jeżeliby nawet chciano, to nie ma kto... Zrobiła (Szydło – red.) błąd, okej – przyznał poseł.

Czytaj także:
Senatorowie zarobią mniej. Karczewski reaguje na zapowiedź Kaczyńskiego

O północy z piątku na sobotę (19 na 20 października) rozpoczyna się cisza wyborcza [Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (21 października). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także