Obserwator mediów"Niebezpieczny precedens". Afera wokół Sądu Najwyższego

"Niebezpieczny precedens". Afera wokół Sądu Najwyższego

Budynek Sądu Najwyższego w Warszawie
Budynek Sądu Najwyższego w Warszawie / Źródło: PAP / Leszek Szymański
Dodano
Każdy sędzia w Polsce może zamrozić stosowanie ustawy w całym kraju, a tym samym unicestwić obowiązujące przepisy. Taki skutek ma ostatnia decyzja Sądu Najwyższego – pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

"DGP" wraca do zeszłotygodniowego postanowienia SN, który przesłał pytania do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) i zawiesił przepisy ustawy o Sądzie Najwyższym dotyczące przechodzenia sędziów tego sądu w stan spoczynku.

Gazeta zwraca uwagę, że skoro SN może zamrozić stosowanie przepisów ustawy w całym kraju do czasu rozstrzygnięcia wątpliwości przez TSUE, analogicznie może postąpić każdy sąd w Polsce odnośnie do każdej ustawy.

Jak zaznacza dziennik, prawnicy są zgodni co do tego, że Sąd Najwyższy miał podstawę, aby zadać TSUE pięć pytań prejudycjalnych dotyczących przepisów regulujących zasady przechodzenia w stan spoczynku sędziów SN, ale ta jednomyślność kończy się w przypadku zawieszenia przepisów dotyczących przechodzenia w stan spoczynku sędziów, którzy ukończyli 65 lat.

"Zdaniem ekspertów sędziowie stworzyli niebezpieczny precedens" – czytamy na łamach "DGP".

Czytaj także:
Ziemkiewicz o SN: A jeśli ogłosi, że legalną władzą nadal są Komorowski i Kopacz?

O północy z piątku na sobotę (19 na 20 października) rozpoczyna się cisza wyborcza [Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (21 października). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także