Obserwator mediów"Rezygnacja naczelnego nie usuwa przyczyn ani skutków tej skandalicznej sytuacji". Millerowie piszą do właściciela "Faktu"

"Rezygnacja naczelnego nie usuwa przyczyn ani skutków tej skandalicznej sytuacji". Millerowie piszą do właściciela "Faktu"

Leszek Miller
Leszek Miller / Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Dodano 23
Nie chcemy, żeby to, co dotknęło ze strony gazety naszą rodzinę, stało się normą, godzącą w innych ludzi. Rezygnacja redaktora naczelnego „Faktu”, która nastąpiła w wyniku oburzenia opinii publicznej i środowisk dziennikarskich w żaden sposób nie usuwa ani przyczyn, ani skutków tej skandalicznej sytuacji - czytamy w liście Aleksandry i Leszka Millerów do Mathiasa Döpfnera, przewodniczącego Zarządu Axel Springer SE, właściciela „Faktu”.

Na początku września w wydaniu gazety "Fakt na weekend", dziennikarze zdecydowali się na opatrzenie jednego z tekstów tytułem "Ojciec wybrał politykę, a syn sznur". Odnosił się on do tragicznej śmierci syna byłego premiera Leszka Millera. Publikacja spotkała się ze zdecydowaną i ostrą krytyką, która doprowadziła do ustąpienia Roberta Felusia z funkcji redaktora naczelnego gazety.

Czytaj także:
Burza po publikacji "Faktu" o Millerze. Redaktor naczelny zrezygnował

Millerowie: "Fakt" podeptał nasze uczucia

Były premier zapowiedział pozew przeciwko tabloidowi. Zdecydował się również na napisanie listu do Mathiasa Döpfnera, przewodniczącego Zarządu Axel Springer SE, właściciela „Faktu”, którego treść publikuje portal wPolityce.pl. Leszek Miller wraz z małżonką Aleksandrą zaapelował w nim o zwrócenie uwagi na działalność redakcji dziennika „Fakt”.

"Przez lata byłem czynnym politykiem, także Prezesem Rady Ministrów. Pełniąc urząd Premiera rządu Rzeczpospolitej Polskiej negocjowałem i podpisałem Traktat o przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej. Od trzech lat nie biorę czynnego udziału w życiu politycznym, zajmując się jedynie jego komentowaniem. W końcu sierpnia tego roku dotknęła nas niewyobrażalna tragedia – odebrał sobie życie nasz jedyny syn. Media w Polsce opisywały to zdarzenie z delikatnością i taktem. Nikt nie starał się pogłębiać naszego bólu" – zauważył w liście Leszek Miller, który zwrócił uwagę na jeden z tytułów, który wyróżniał się na tym tle w sposób negatywny: "Haniebnym wyjątkiem jest dziennik „Fakt”. Jako jedyny ze wszystkich tytułów prasowych w Polsce brutalnie podeptał nasze uczucia".

Czytaj także:
"Nigdy się od tego pytania nie uwolnimy". Leszek Miller o śmierci syna

Millerowie: Rezygnacja naczelnego nie usuwa przyczyn ani skutków tej skandalicznej sytuacji

"Kiedy składaliśmy do grobu urnę z prochami naszego jedynaka egzemplarze gazety docierały do czytelników w całej Polsce, a nasza rozpacz i dogłębny smutek zostały zbrukane" – czytamy. Były premier wraz z małżonką dodają, iż nie mogą znaleźć słów wobec nieszczęścia, które ich spotkało, a materiał tabloidu dotkliwie zakłócił ich żałobę, którą jak wszyscy mają prawo przeżywać. "Śmierć najbliższej osoby to największa tragedia jaka komukolwiek może się przydarzyć. Żaden rodzic nie chce uczestniczyć w pogrzebie własnego dziecka, w dodatku z towarzyszącym temu obrzydliwym komentarzem gazety o wielkim nakładzie" – wskazują w liście.

Aleksandra i Leszek Millerowie podkreślają, że jako najbliżsi Leszka Millera juniora nie mogą pozostać bierni na tak brutalne zachowanie dziennika „Fakt”. "Nie zostały urażone jedynie nasze uczucia, ale również spokój i dobre imię zmarłego syna. Nie był on osobą publiczną, a jego prywatność nigdy nie powinna zostać naruszona" – zauważają. Jak podkreślają, nie chcą, aby to co spotkało ich rodzinę stało się normą, która będzie godziła w innych ludzi. "Rezygnacja redaktora naczelnego „Faktu”, która nastąpiła w wyniku oburzenia opinii publicznej i środowisk dziennikarskich w żaden sposób nie usuwa ani przyczyn, ani skutków tej skandalicznej sytuacji" – podkreślają i dodają: "Oczekujemy, że działania, które powinny zostać przez Pana podjęte uniemożliwią powtórzenie się podobnych zdarzeń w przyszłości".

Millerowie kończą swój list informacją, iż zwrócili się do Zarządu Ringier Axel Springer Polska Sp. z o.o. o stosowne zadośćuczynienie.

Czytaj także:
Borys Szyc nie wytrzymał. "Nie wierzę w żadne słowo tej szumowiny"

/ Źródło: wpolityce.pl

Czytaj także

 23
  • jozek IP
    Czy redakcja faktu zlamala prawo?
    Dodaj odpowiedź 2 5
      Odpowiedzi: 0
    • Źmior IP
      Wprawdzie pan Miller jest dla mnie takim czerwonym judenradczykiem i moralnie ma na swoich rękach krew Polaków ale muszę stanąć w jego obronie bo tym samym bronie i siebie. Karą za takie sukinsyństwo jakim wykazał się Fakt powinno być co najmniej zabranie miesięcznych przychodów z reklam w formie grzywny oraz zadośćuczynienie dla pokrzywdzonych powiedzmy po 10 złociszy od nakładu. Dobrym rozwiązaniem było by też publiczne przeprosiny przez prezesa spółki wydawniczej. Emisja na wszystkich kanałach TV przez tydzień przed lub po głównych wiadomościach.
      Dodaj odpowiedź 20 1
        Odpowiedzi: 0
      • Witold IP
        Tak się czuły rodziny smoleńskie jak z nich kpili niektórzy politycy i dziennikarze. Dlaczego wtedy nie brałeś tych ludzi w obronę Miller? Pan Bóg nierychliwy ale sprawiedliwy.
        Dodaj odpowiedź 24 11
          Odpowiedzi: 0
        • vege dziad IP
          Sz. panie Miller, pragne z calym szacunkiem przypomniec panu, gdy afera FOZZ byla na tapecie tabloidow, pan jako premier odwolal sedzie p. Piwnik od sprawy i powolal ja na ministra sprawiedliwosci, pozniej chwalil sie pan w TVN, ze syn otrzymal na konto milion, nie wiem czy dolarow czy zlotych, potem dodal, ze to ktos jakis pewnie gosc lub biznesmen z Ameryki, to daje duzo do myslenia, - pamietliwy.
          Dodaj odpowiedź 13 9
            Odpowiedzi: 0
          • dfgfghgfg IP
            Można bredzić na różne tematy na jawie i przez sen.Można zachowywać się jak na człowieka przystało ale również jak pół debil,cham i ostatnie bydle.Pan Premier Leszek Miller w trakcie pełnienia przez siebie funkcji premiera rządu RP. po wypadku lotniczym helikoptera rządowego którym leciał.Zachował się godnie po męsku i z honorem jak mało który polityk.W tamtych dniach pokazał swoją wielką klasę jako polityk i człowiek i Polak.Nic i nikt nie jest w stanie zaprzeczyć temu w sposób racjonalny.Jako nie wierzący wyborca PiS życzę Polsce wielu polityków tej klasy jaką jest Pan Premier Leszek Miller. Myślałem o tym żeby w kilku słowach odeprzeć prymitywne, prostackie i wyuzdane komentarze" spłodzone" na tym forum przez fanatycznych prymitywów, dotyczące sprawy tak bolesnej dla każdego jak śmierć własnego dziecka. Jednak daruję sobie tą nie przyjemność w myśl zasady że prawda sama się obroni.
            Dodaj odpowiedź 22 6
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także