Obserwator mediówPolitycy PiS w limuzynie. Szydło: Tajna narada? Po po prostu rozmowa

Politycy PiS w limuzynie. Szydło: Tajna narada? Po po prostu rozmowa

Premier Beata Szydło
Premier Beata Szydło / Źródło: Flickr / Kancelaria Premiera / Domena Publiczna
Dodano
Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki i Mariusz Błaszczak rozmawiali w środę w samochodzie. Beata Szydło nie widzi w tym spotkaniu nic nadzwyczajnego.

Prezes PiS, premier i szef MON po uroczystości pod pomnikiem smoleńskim wsiedli do limuzyny i rozmawiali przez 13 minut. Kaczyński siedział z przodu na fotelu pasażera, natomiast Morawiecki i Błaszczak – na tylnej kanapie. Na zewnątrz stali ochroniarze.

Na antenie Radia Zet Beata Szydło była pytana, czy w samochodzie miała miejsce "tajna narada". Była premier odpowiedziała, że była to po prostu normalna rozmowa, w której nie ma niczego nadzwyczajnego.

– Politycy rozmawiają ze sobą w różnych okolicznościach, jeżeli jest taka potrzeba, to po prostu te rozmowy są prowadzone – tłumaczyła Szydło. Dopytywana, czy mogła być to "ustawka pod kamery", odparła: – Trudno mi to komentować, bo nie widziałam całej tej sytuacji, ale nie sądzę, żeby to była ustawka.

Czytaj także:
Narada w limuzynie Kaczyńskiego. Kamera nagrała prezesa, premiera i ministra

Afera taśmowa

Była premier odniosła się również do taśmy Morawieckiego, którą ujawnił Onet. Podkreśla, że premier w momencie nagrywania był osobą prywatną. Jej zdaniem sprawę afery podsłuchowej należy wyjaśnić do końca, ponieważ "przy każdej kolejnej kampanii będą wylewały się różnego rodzaju przecieki do mediów".

Pytana o wypowiedź Morawieckiego z taśmy, że "ludzie są tacy głupi", Szydło stwierdziła, że "na pewno trzeba ważyć słowa". – Nie podejmuję się komentowania już tych różnych wycieków, które będą się pojawiały w kolejnych pewnie dniach, bo cały spektakl trwa od dłuższego czasu – powiedziała.

Była premier oświadczyła również, że "być może" wystartuje w wyborach dla Parlamentu Europejskiego.

Czytaj także:
Szydło opublikowała zdjęcie. Fala hejtu na Facebooku

O północy z piątku na sobotę (19 na 20 października) rozpoczyna się cisza wyborcza [Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (21 października). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także