Obserwator mediów"Dlatego szlag mnie trafił". Mocne słowa wicepremiera

"Dlatego szlag mnie trafił". Mocne słowa wicepremiera

Jarosław Gowin na posiedzeniu rządu
Jarosław Gowin na posiedzeniu rządu / Źródło: Flickr / Kancelaria Premiera / Domena Publiczna
Dodano 10
Jarosław Gowin mówił w telewizji WP o zarobach w Narodowym Banku Polskim. Wicepremier ostro skomentował doniesienia o wysokiej pensji jednej z dyrektorek departamentu NBP, Martyny Wojciechowskiej.

Sprawa wynagrodzeń w banku centralnym ciągnie się od czasu publikacji "Gazety Wyborczej", która napisała, że Martyna Wojciechowska, dyrektor departamentu komunikacji i promocji Narodowego Banku Polskiego, zarabia 65 tys. zł miesięcznie.

NBP zdementował te doniesienia, ale konkretnej wysokości pensji Wojciechowskiej nie podał. Po tym PiS zdecydował się opracować projekt o jawności zarobków w banku centralnym. W środę zajmie się nim Sejm.

Wicepremier Jarosław Gowin był pytany w telewizji WP, co jako minister szkolnictwa wyższego myśli o zarobkach w NBP, zestawiając je np. z wynagrodzeniami doktorantów pracujących na uczelniach, które podlegają resortowi nauki.

– Dlatego mnie, przepraszam za dosadność, szlag trafił, jak usłyszałem o tych prawdziwych bądź domniemanych, bo tego jeszcze nie wiemy, ale się dowiemy, zarobkach niektórych współpracowników prezesa Glapińskiego – podkreślił Gowin.

Wicepremier zaznaczył jednocześnie, że nie razi go wysoka pensja szefa NBP, bo on "stoi na czele instytucji odpowiadającej za bezpieczeństwo ekonomiczne Polaków". – Jednak w przypadku dyrektorów ich zarobki powinny być skorelowane z poziomem zarobków na wolnym rynku, a wydaje się, że w tej instytucji są powyżej tych standardów – ocenił polityk.

Jego zdaniem to dobrze, że obóz Zjednoczonej Prawicy wsłuchał się w głosy polityków PiS i Porozumienia, żeby zarobki w NBP zostały ujawnione. W nocy z wtorku na środę sejmowa komisja finansów publicznych skierowała projekt ustawy o jawności zarobków w banku centralnym do drugiego czytania.

Czytaj także:
Sprawa zarobków w NBP. Nocna decyzja sejmowej komisji

/ Źródło: Wirtualna Polska

Czytaj także

 10
  • pitek IP
    Szlag to mnie trafia jak widzę, że pieniądze z moich podatków idą do kieszeni takich ludzi jak Gowin.
    Dodaj odpowiedź 9 12
      Odpowiedzi: 0
    • Tofik IP
      Dobrze zarabia, bo dobrze ciągnie...
      Dodaj odpowiedź 10 1
        Odpowiedzi: 0
      • chichot historii IP
        panie Gownin, przeflancuj się pan do kolejnej partii, skoro pana "szlag trafia"
        Co, za mało panu pisowcy dają kasy czy czasu antenowego, narcyzie, pieszczoszku biskupi, aniele wymoczony w wybielaczu?
        Dodaj odpowiedź 15 5
          Odpowiedzi: 0
        • Wkurzona bardziej IP
          Rynkowo to jest dwukrotność albo trzykrotność pensji dyrektora w sektorze prywatnym. W zależności od korporacji i departamentu.
          Dodaj odpowiedź 10 1
            Odpowiedzi: 0
          • AnalitykCOP IP
            Komu ten "rozgrywacz" Gowin próbuje kit wciskać, że coś tam nie wiedział.

            Przecież PITy roczne wszystkich obywateli są w urzędach skarbowych podległych ministrowi finansów, ten z kolei podlega premierom. Poza tym służby mają dostęp.
            Wszystko wiadomo o wszystkich zarobkach.
            Chyba, że są nielegalne, lewe.

            Słaby minister Gowin próbuje nieudolnie odstrzelić Glapińskiego, udając głupiego, że nie wiedział, że w NBP za każdej władzy były dobre zarobki. Za balcerowicza, czy belki również.
            Morawiecki powinien gowina przywrócić do pionu.
            Dodaj odpowiedź 12 5
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także