Obserwator mediówPosłanka PiS rozczarowana wizytą premiera. Padły mocne słowa, Terlecki studził emocje

Posłanka PiS rozczarowana wizytą premiera. Padły mocne słowa, Terlecki studził emocje

Mateusz Morawiecki, Marek Suski
Mateusz Morawiecki, Marek Suski / Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Dodano 32
Podczas ostatniego posiedzeniu kubu parlamentarnego PiS doszło do niecodziennej sytuacji. Posłanka Anna Kwiecień głośno wyraziła swoje niezadowolenie z organizacji wizyty premiera Mateusza Morawieckiego pod Radomiem - informuje Wirtualna Polska. Powód rozczarowania jest zaskakujący.

Do spotkania, które stało się powodem niezadowolenia posłanki Kwiecień doszło 18 stycznia. W ramach podsumowania tzw. piątki Morawieckiego premier odwiedził Dom Pomocy Środowiskowej w Jedlance pod Radomiem. Na miejscu byli nie tylko pracownicy placówki i samorządowcy, ale również posłanka Anna Kwiecień, poseł Andrzej Kosztowniak oraz wicemarszałek Senatu Adam Bielan. W programie wizyty nie było jednak spotkania z parlamentarzystami. Nie pojawili się oni także na konferencji prasowej premiera.

Sytuacją tą posłanka Kwiecień była tak niezadowolona, że postanowiła podzielić się tym podczas posiedzenia klubu PiS. Jeden z polityków tej partii, członek klubu PiS, zdradził Wirtualnej Polsce, że posłanka miała pretensje, że nie została na tym spotkaniu wyeksponowana. – Że to samorządowcy byli na konferencji prasowej, a zabrakło miejsca i czasu dla posłów z okręgu radomskiego. Za swoją wypowiedź dostała od kilku brawa. Emocje studził wicemarszałek Ryszard Terlecki. Powiedział, że jest czas kampanii i lepiej jest, żeby pokazywał się sam, a nie w otoczeniu posłów i działaczy. Powiedział, że to są wizyty dla mediów, a nie dla posłów i nie można "wisieć" na plecach premiera – relacjonował rozmówca portalu.

Skąd takie oburzenie posłanki? Wirtualna Polska donosi, że Kwiecień będzie ubiegała się o mandat w zbliżających się wyborach do Parlamentu Europejskiego, a przyjazd premiera był dla nie okazją do pochwalenia się przed wyborcami. To jednak nie wszystko. "Drugi [powód]: chciała koniecznie wejść na konferencję prasową z udziałem premiera, ktoś z Kancelarii jej nie wpuścił, stąd rozżalenie i pretensje" – podaje portal.

Z ustaleń dziennikarzy portalu wynik, że sytuacja posiedzenia klubu podtarła do Morawieckiego. Miało dojść do telefonicznej wizyty premiera, podczas którego wyjaśniono sytuację.

Czytaj także:
300 dni "piątki Morawieckiego". Premier ruszył w Polskę, a my z nim

/ Źródło: wp.pl
/ api

Czytaj także

 32
  • Terlecki nie studzi, a klei. Butaprenem z nosa. IP
    Wąchacz i tyle
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • PINOKIO 👺 IP
      Pani Kwiecień z ochotą zrobię sobie z Panią całą sesję zdjęciową 👺
      Dodaj odpowiedź 11 0
        Odpowiedzi: 0
      • akenes IP
        Gdzie się Kwiecień pcha przed marzec i to w lutym na dokładkę!😁
        Dodaj odpowiedź 18 1
          Odpowiedzi: 0
        • Jacoo83 IP
          ah ci pisowcy, az nozkami przebieraja by dorwac sie do koryta tej znienawidzonej unii. Kazdy az piszczy z radosci by porzucic sluzbe Polsce i isc na niemiecko-francuski zold
          Dodaj odpowiedź 12 16
            Odpowiedzi: 0
          • ciocia Micia IP
            Z nazwiskiem Kwiecień należy się udać do Wiosny. Tam ta panią docenią.
            Dodaj odpowiedź 26 1
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także