Obserwator mediówTaśmy Kaczyńskiego. Szykuje się zaskakujący zwrot w sprawie?

Taśmy Kaczyńskiego. Szykuje się zaskakujący zwrot w sprawie?

Gerald Birgfellner w drodze do prokuratury razem z Romanem Giertychem i Jackiem Dubois
Gerald Birgfellner w drodze do prokuratury razem z Romanem Giertychem i Jackiem Dubois / Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Dodano 253
Prokuratura rozważa wszczęcie śledztwa w sprawie próby wyłudzenia pieniędzy od spółki Srebrna przez Geralda Birgfellnera – informuje nieoficjalnie "Gazeta Wyborcza".

Austriacki biznesmen, który nagrywał Jarosława Kaczyńskiego, ma się dzisiaj stawić na kolejne przesłuchanie – pisze "GW".

Wcześniej prokuratura odrzuciła wniosek jego prawników o odsunięcie od postępowania prokurator Renaty Śpiewak. Mecenasi Roman Giertych i Jacek Dubois zarzucili jej próbę wpływania na Birgfellnera, który zeznał, że Jarosław Kaczyński nakłonił go do wręczenia 50 tys. złotych ks. Rafałowi Sawiczowi z rady fundacji Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego.

Kłopoty Austriaka?

Według najnowszych ustaleń "Wyborczej" prokuratura rozważa wszczęcie śledztwa w sprawie próby wyłudzenia przez Birgfellnera pieniędzy od spółki Srebrna.

"Nasi rozmówcy twierdzą, że 'prokuratura nie może odmówić wszczęcia śledztwa', więc 'zostanie ono wszczęte, ale w sposób zaskakujący dla Birgfellnera'. Wersja druga – postępowanie sprawdzające będzie przeciągane bez wszczęcia śledztwa" – czytamy w dzienniku.

1,3 mln euro

Jak informuje "GW", śledczy chcą się oprzeć na wycenach biegłych. Ma z nich wynikać, że wartość prac wykonanych przez Austriaka jest dużo niższa od żądanej przez niego kwoty (1,3 mln euro – red.). Birgfellner miałby więc próbować wyłudzić pieniądze.

Przypomnijmy, że biznesmen z Austrii pracował przy inwestycji dotyczącej budowy dwóch wieżowców przez spółkę Srebrna. Kiedy Jarosław Kaczyński zdecydował o wstrzymaniu projektu, Birgfellner zaczął domagać się zapłaty za wykonane już prace. Lider PiS odmówił i zaproponował mu dochodzenie swoich praw sądzie.

Czytaj także:
Prokuratura ujawniła skan z przesłuchania Birgfellnera. Zobacz dokument

/ Źródło: Gazeta Wyborcza

Czytaj także

 253
  • jegomosc IP
    Konia trzeba wykorzyatac w  inym celu do  zaprzegu do  orania w  polu
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • ludwik IP
      NAJLEPSZE BY BYŁO,GDYBY SIĘ OKAZAŁO,ŻE NAMÓWIŁ GO DO TEGO GIERTYCH☺
      Dodaj odpowiedź 14 5
        Odpowiedzi: 1
      • MikiFiki IP
        Niezaksięgowana faktura, brak umowy czy zamówienia usług, brak rachunków i faktur kosztowych... Tak biznesu nie prowadzi się nawet w Austrii.
        Jedynym produktem tego "dealu" są taśmy. Może właśnie tylko taśmy były zamówione?
        (tylko ciekawe przez kogo?)
        Dodaj odpowiedź 20 11
          Odpowiedzi: 0
        • Zbyszek IP
          Tak, jak się domyślałem, być może mogło dojść do próby wyłudzenia pieniędzy przez Austriaka. Przecież to logiczne, że jak się coś prowadzi to płaci się podwykonawcom. Mało tego, brak umów, faktur oznacza, że Pan Austriak chciał wykonywać zadania na czarno. Polska to nie Bananland. Obowiązuje prawo i trzeba mieć dowody na ponoszenie wydatków. Od razu widać, że chciano zniszczyć Prezesa Kaczyńskiego.
          Dodaj odpowiedź 21 15
            Odpowiedzi: 0
          • Ewka123 IP
            Coś bardzo dziwnego dzieje się z rączkami!!!!!!!
            Dodaj odpowiedź 15 3
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także