OpinieJak odróżnić opozycjonistę od zamachowca?

Jak odróżnić opozycjonistę od zamachowca?

Protest przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego
Protest przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego / Źródło: PAP / Łukasz Gągulski
Dodano 54
Wydawać by się mogło, że w dojrzałych demokracjach oczekiwane przed „demos” zmiany zachodzą dzięki urnom wyborczym a nie ulicznym burdom. Wiele nauczyliśmy się przez ostatnie dni o stanie opozycji, która w szczycie pandemii wysyła kobiety i młodzież pod siedziby PiS-u, aby za ich pomocą realizować pełzający zamach stanu.

Spójrzmy jednak, co odróżnia polskiego opozycjonistę od hiszpańskiego, bo to wielce pouczający przykład o braku odpowiedzialności oponentów za kraj i życie innych ludzi.

Socjalistyczno-komunistyczny rząd premiera Sancheza wprowadzający coraz bardziej totalitarne prawa i rujnujący ekonomię kraju zderza się ze sprzeciwem „prawej strony” Hiszpanii reprezentowanej najpełniej przez konserwatywną partię VOX, która notabene zasiada z PiSem w EKR.

W jaki więc sposób liderzy VOX-u wyprowadzają oburzone masy na ulice w czasie pandemii, zachowując przy tym troskę o zdrowie ludzi i szacunek dla tych, którzy pracują, przemieszczają się do szpitala lub po prostu żyją obok?

Odpowiedź brzmi: w zorganizowanych, zapowiedzianych wcześniej manifestacjach samochodowych. Uczestnicy pozostawali zamknięci w swoich autach, przyozdobionych flagą narodową. Pokojowa kawalkada aut nie miała nic wspólnego z obrazami rozszalałych hord, które przychodzi nam oglądać od paru dni. Innym sposobem wyrażenia oburzenia były tzw. caceroladas, czyli uderzanie w garnki, robienie hałasu z okien lub balkonów. Dziesięć minut tak zorganizowanej akcji nie narażało nikogo ani na propagację wirusa ani na udział w zamieszkach ulicznych. Przeprowadzenie takich pokojowych manifestacji wymaga jednak klasy i szacunku dla innych, ich zdrowia i bezpieczeństwa. Zwłaszcza, że chodzi o troskę o naszych seniorów, którzy budowali dzisiejszą Polskę. Hucpa i karygodna bezmyślność – to jedyne co przychodzi do głowy oglądając manifestacje na polskich ulicach.

Hiszpanie aż za dobrze pamiętają, że wielotysięczne manifestacje feministyczne zadziałały w marcu jak bomby biologiczne zrzucone na wielkie miasta. Dziś Hiszpanie z bilansem 53 000 ofiar pandemii pytają mnie, dlaczego Polacy nie uczą się na błędach Hiszpanii. Pytają mnie, czy polskie kobiety oszalały wychodząc tak beztrosko na ulice w czasie, gdy brakuje łóżek i respiratorów. Nie umiem im odpowiedzieć. Schylam głowę i przyznaję, że sama nie rozpoznaję tego, co się dzieje z moimi rodakami.

/ Źródło: DoRzeczy.pl

Czytaj także

 54
  • bez-nazwy IP
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • bez-nazwy IP
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • bez-nazwy IP
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Maksio IP
          A już myślałem, że pisząc o zamachowcach, napisze Pani coś o tych eunuchach, damskich bokserach i z tego co widać na ulicach, mających problem z erekcją pseudopolakach i pseudopatriotów - tzw. narodowcach !
          Dodaj odpowiedź 1 1
            Odpowiedzi: 0
          • Polexit IP
            słuszne pytanie... kiedy to jest totalna opozycja - szkodniki, a kiedy już zaczyna być terroryzm
            Dodaj odpowiedź 1 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także