OpiniePolacy kłócą się o wybory w USA

Polacy kłócą się o wybory w USA

fot. zdjęcie ilustracyjne
fot. zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / TRACIE VAN AUKEN
Dodano 378
Biden wygrał z Kaczyńskim, a Trump nie przegra, dopóki nie ogłosi tego TVP. Kochamy Amerykę, ale jej nie rozumiemy.

Polska to jedyny kraj, który potrafi się pokłócić nawet o sposób wyboru prezydenta USA, moment ogłoszenia tego wyboru w amerykańskich mediach, wywlec na wierzch teorie spiskowe z amerykańskiego Twittera z większą pasją, niż FOX News, jako pierwsza ogłosić w telewizji publicznej zwycięstwo Trumpa, a potem obrazić się na Bidena, że ten popsuł plany – jak to ujął Jacek Kurski; "powstrzymani pochodu lewicowej rewolty kulturowej" oraz "uroczego wystąpienia piany i wycia CNN i polskiego odpowiednika". A newsa dnia na świecie dać pod koniec "Wiadomości", bo tak.

Z drugiej strony Polska to jedyny kraj, który potrafi zachwycać się Bidenem, jakby ten samodzielnie wygrał z PiS i pokonał Kaczyńskiego, lekceważyć wszystkie uwagi o możliwych nieprawidłowościach przy oddawaniu głosów, podniecać się każdym momentem, w którym CNN prostuje Trumpa, a Twitter ukrywa jego wpisy, jakby to było również ich moralne zwycięstwo. I choć wcześniej krytykując dziennikarzy i polityków wspierających Trumpa jako nieobiektywnych, dzisiaj chwaląc się zdjęciami, jak piją szampana i tańczą na ulicach bo "wygrała ich Ameryka, wygrała normalność".

A to po prostu wybory w kraju naszego najważniejszego i najbardziej pragmatycznego sojusznika, a nie walka Gondoru z Mordorem, Wisły z Cracovią, dobra ze złem. Sojusznika, którego kochamy i nienawidzimy równocześnie i mamy wobec niego Bóg wie jakie wymagania, jak kobieta, której wydawało się, że koresponduje z Bradem Pittem obiecującym jej mailowo ślub, ale najpierw proszącym o wysłanie stu tys. dolarów. A gdy do ślubu nie doszło, poczuła się oszukana i go pozwała (prawdziwa historia).

Nie rozumiemy Ameryki, pałamy do niej uczuciem nieodwzajemnionym, ekstrapolujemy jej spory, zwycięstwa i porażki na nasze. Wysyłamy korespondentów, którzy nawet nie potrafią ukryć, że czują się tam nie jak w pracy, ale jak w politycznym Disneylandzie. I ta bardziej światła część politycznego establishmentu w USA to widzi, sprzedając nam wszystko, jak leci, strofując gdy trzeba oraz mówiąc miłe tanie słówka, gdy się obrazimy. Nie rozumiemy, że Ameryka szanuje tylko tych, którzy potrafią szanować samych siebie.

Czytaj także:
Trump nie uznaje nieoficjalnych wyników wyborów. "Od poniedziałku nasz sztab zacznie postępowanie sądowe"

/ Źródło: DoRzeczy.pl

Czytaj także

 378
  • bez-nazwy IP
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • bez-nazwy IP
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • lowca idiotow IP
        glosowalem na trumpa,brat biznesmen tez ,tacy politycy jak posel bejda z psl gadaja o skloceniu przez KACZYNSKIEGO,TRUMPA rodzin,to jest wartosc pogladow wlasnych.gardze starym portfelem politykow,dlatego wy.tak spontanicznie
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Joe Biden IP
          Prezydent

          Joe Biden
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • Kindybal IP
            jesli chcecie zobaczyc jak Polska bedzie wygladala za 10 lat to wejdzcie na youtube.com i wpiszcie Pattaya/ Thailand i obejrzyjcie ponad 20 videos jak amerykanskie wojsko zmienilo w czasie wojny wietnamskiej biedna miescine w Tajlamdii na super miasto dla turystow z calego swiata... dodam tylko jedne slowo, ktorego nie znajdziecie w swoich slownikach... ladyboy=-przerobiony na kobiete ckopak...dobrej zabawy zycze... amerykanie w czasie wojny wietnamskiej co miesiac na tydzien wysylali samolotami swoich zolnierzy do pobliskiej Tajlamdii aby sie chlopcy pobawili... zobaczcie skutki...
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także