OpinieTrzaskowski jak Komorowski

Trzaskowski jak Komorowski

Paweł Rabiej i Rafał Trzaskowski
Paweł Rabiej i Rafał Trzaskowski / Źródło: PAP / Jakub Kamiński
Dodano 126
TAKI MAMY KLIMAT || Rafała Trzaskowskiego zlekceważono. Widziano w nim drugiego Bronisława Komorowskiego – człowieka wpadkę, fajtłapę, ciamajdę. Co więcej, uznano, że takie postrzeganie go jest czymś oczywistym. Nie zrozumiano, że w rzeczywistości Trzaskowski jest dokładnie tym, kogo większość warszawiaków oczekuje. Elitarny, unijny, pretensjonalny i przede wszystkim – do bólu antypisowy. W stolicy tyle wystarczy.

Podczas minionej kampanii wyborczej nie było człowieka, którego wyśmiewano by równie często co Rafała Trzaskowskiego. Po umownej „prawej stronie” zaczęło krążyć nawet powiedzenie „Trzaskowski jak Komorowski”, które miało zestawić młodego polityka z byłym nieporadnym prezydentem i jego fatalną kampanią z 2015 roku. Ciamajdanowatość Trzaskowskiego w połączeniu z imponującą kampanią Jakiego pozwoliła politykom PiS uwierzyć w II turę. Ponoć co poniektórzy zaczęli marzyć nawet o zwycięstwie. To wszystko pokazuje tylko jedno – duża część prawicy nie rozumie Warszawy. Warszawy nie w sensie jednego z wielu miast, ale Warszawy-symbolu – bastionu antypisu.

Młody, piękny "unijczyk"

Warszawska konwencja Platformy Obywatelskiej sprzed kilku tygodni była dość osobliwa. Rafał Trzaskowski najpierw straszył PiS-em, następnie mówił o Unii Europejskiej, a później jeszcze trochę straszył Kaczyńskim. To co opowiadał, ta narracja, która w centrum zainteresowania stawia PiS, była jedną z głównych przyczyn przegranej PO w 2015 roku. Świadczyła o całkowitym oderwaniu się ówczesnej władzy od problemów Polaków.

Szkopuł w tym, że Warszawa nie działa na takich samych zasadach co reszta Polski. To co mówił Trzaskowski było dokładnie tym, czego warszawscy wyborcy oczekiwali. Obietnica zatrzymania Kaczyńskiego. Tylko tyle. I Trzaskowski był w tym idealny. Właśnie on, nikt inny. Młody, piękny "unijczyk". To co w Polsce ciągnie PO w dół, w stolicy dodaje jej skrzydeł.

Trzaskowski uosabiał wszystko, czego przeciętny wyborca PO oczekuje: jest wykształcony, młody, europejski, przystojny, zna języki, robi sobie zdjęcia z Tuskiem, głosuje na niego Gajos i Janda, lubi zwierzątka, nie lubi PiS-u, popiera finansowanie in vitro itp., itd.

Przecież ten kuriozalny wpis, w którym Trzaskowski chwalił się, że dostał od Geremka najwyższą ocenę na roku, że czytał Morina, że zna obrazy Rembrandta, że jego „ówczesny francuski nie pozwolił na oratorskie popisy i zmusił do wypowiedzi chłodnej, precyzyjnej i oszczędnej” – to wszystko z czego tak się śmiano przez ostatnie miesiące, to jest kwintesencja tego, czego oczekuje typowy wyborca PO.

Prawica nie rozumiała, że co w ich oczach ośmiesza Trzaskowskiego, dla platformersów jest kolejnym argumentem, aby poprzeć go w wyborach. Co z tego, że przeciętny wyborca PO nie ma pojęcia kim jest tenże Morin, że z języków to jako tako rozumie angielski, a ostatnie co oglądał to nie obrazy Rembrandta tylko jakiś talent-show na TVN. To wszystko nie ma znaczenia. Chodzi o to, kim chcemy być, o to jak chcemy samych siebie widzieć, a nie kim naprawdę jesteśmy.

Chłopiec elit

Duża część pisowskiej strategii polega na ciągłym odwoływaniu się do podziału na lud i elity. My – prawdziwi demokraci, reprezentanci ludu itd. vs. lewicowo-liberalne elity.

Kampania z 2015 roku była w dużej części oparta na tej narracji, była ona obecna podczas kolejnych konfliktów czy to z Trybunałem Konstytucyjnym, czy też Sądem Najwyższym, czy wreszcie z Unią Europejską.

Tę narrację w dużej części powtórzył Patryk Jaki: walka z reprywatyzacją, akcja „stoimy pod blokiem”, podkreślanie, że każdy może być warszawiakiem (w domyśle – nie tylko ciz „krwi i kości”) itd.

Problem w tym, że sami warszawiacy… nie chcieli tego słuchać (a przynajmniej nie ci, którzy decydowali przy urnach). To przecież tutaj mieści się zagłębie „lemingradu”. Tak jak PiS zawsze chciał się pokazywać jako „partia ludu”, tak PO prezentowała się jako stronnictwo elit, do którego warto się przyznać „w dobrym towarzystwie”. Jako partia unijna, postępowa – po prostu fajna. Partia elit dla elit. To jest całkowicie opozycyjny przekaz względem „ludyzmu” PiS.

To co działało na korzyść Prawa i Sprawiedliwości w skali całej Polski w 2015 roku, w roku 2018 działało na niekorzyść na obszarze Warszawy. Zwłaszcza w roku 2018.

Antypisowska mobilizacja

PiS od trzech lat szedł jak burza. Kolejne wpadki i kryzysiki odbijały się od nich, w sondażach partia notowała rekordowe poparcie. Komentatorzy zastanawiali się nie nad tym, czy Kaczyński wygra wybory, ale czy będzie miał większość konstytucyjną.

Zwolennicy opozycji to widzieli i musieli znosić kolejne porażki. Aż w końcu nadarzyła się okazja, aby się pisowcom odwinąć. I tak jak w 2015 roku ludzie zmobilizowali się przeciwko PO, tak w 2018 roku skrzyknęli się przeciwko PiS-owi. Po trzech latach klęsk i ciągłego grania na nosie po prostu dostali szansę, by się odegrać.

I dlatego m.in. Jacek Sasin miał tak dobry wynik w II turze cztery lata temu. Bo wtedy tej mobilizacji nie było. Wtedy platformersi cały czas żyli w swojej wyimaginowanej, cudownej bańce III RP – w świecie bez rzezi drzew i koni z Janowa Podlaskiego bohatersko umierających za demokrację. Nie było potrzeby się tak mobilizować. Wygrana Hanki była dla nich oczywista i niezagrożona.

Chcąc, nie chcąc, to PiS swoimi rządami zapewnił wzmożoną aktywność i wysoką frekwencję. Nie nastąpiło żadne obywatelskie przebudzenie. Warszawiacy ruszyli do urn nie dlatego, że nagle poczuli się gospodarzami na tych terenach, tylko dlatego, że wybory samorządowe zostały całkowicie upolitycznione. Straciły swój największy atut i przeistoczyły się w kolejną partyjną nawalankę.

Walka dobra ze złem

Trzaskowski ze swoim pretensjonalnym eliciarstwem musiał tu wygrać. Co z tego, że Jaki miał lepszą kampanię? To nie starczyło nawet na II turę. Ba, jego hiperaktywność paradoksalnie mogła zadziałać wręcz na jego niekorzyść. To za jej pomocą nieświadomie zbudował manichejską wizję świata, w której mierzy się dobro ze złem, w której nie ma miejsca na trzecią siłę. A to właśnie trzeciej siły potrzebował Jaki; kogoś, kto uszczknie tych kilka punktów i da mu szansę na drugą turę. Potrzebował kogoś, kto spełniłby rolę, jaka przypadła Guziałowi czy Wiplerowi w wyborach w 2014 roku. To oni przecież umożliwili Sasinowi start w II turze.

Tymczasem Jaki narzucił nieludzkie tempo (jego konkurent zresztą nawet nie próbował mu dorównać kroku) i nie zostawił miejsca na trzeciego gracza. To była walka dobra ze złem. I taki podział był jak najbardziej na rękę Platformie.

Skoro w Warszawie nie było normalnego pojedynku, skoro de facto wykluczono pozostałych kandydatów, redukując wybory do walki między dwoma najważniejszymi politykami, to dla Trzaskowskiego naturalnym było przekucie całej kampanii w starcie PO z PiS-em. Po takim upolitycznieniu natomiast nie było już mowy o rzetelnej dyskusji. Wszystkie ręce na pokład, bronimy się przed PiS-em. Bronimy normalności, unijności, demokracji. I obronili.

Artykuł wyraża poglądy autora i nie odzwierciedla stanowiska redakcji

Czytaj także:
Zgnoić PiS-owca
Czytaj także:
Trzmiel: Warszawa potrzebuje zmian. Trzaskowski będzie miał trudno

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ jfi
 126
  • cogito-ergo-sum IP
    na marginesie … „FASZYŚCI” Z TOTALNEJ OPOZYCJI:
    pamiętajmy, że w polskim parlamencie zasiada wielu posłów „totalnej opozycji” (również z PO), którzy wcześniej demonstrowali i maszerowali z transparentami „A NA DRZEWACH ZAMIAST LIŚCI BĘDĄ WISIEĆ KOMUNIŚCI” …
    Są to te same hasła z jakimi dzisiaj maszerują członkowie i zwolennicy ONR i WSZECHPOLAKÓW, traktowani przez „totalną opozycję” jako … faszyści i zagrożenie dla demokracji … Pytanie: a ci sami wyznawcy „faszyzmu” z PO zasiadający dzisiaj w Sejmie nie stanowią zagrożenia dla demokracji? Wiemy np. że najbliżsi współpracownicy szefa PO G. Schetyny, posłowie S. Neumann i A. Halicki też niedawno manifestowali z racami -- patrz np. tutaj:
    https://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,trzymali-race-na-marszu-wolnosci-brhalicki-i-neumann-straca-immunitet,260799.html
    FASZYŚCI W CENTRALNYCH WŁADZACH PO?
    PS! Internet pamięta, że niejaki R. Giertych (twórca LPR i reanimator WSZECHPOLAKÓW), gdy był w rządzie „kaczora” został nazwany przez GW czołowym FASZYSTĄ -- patrz tutaj:
    http://forum.gazetD.a.pl/forum/w,28,43772090,43772090,Faszysta_wicepremier_Roman_Giertych.html
    a młodzieżówka UW (dzisiaj PO) ukuła hasło: „GIERTYCH DO WORA, A WÓR DO JEZIORA!” -- to de facto jest początek instytucjalnego hajtu w Polsce.
    A dzisiaj R. Giertych już jest „cacy” i bryluje w „niezależnych” mediach (gł. w TVN u red. M. Olejnik) bo „wali w kaczora” i zdaje się że  robi też za osobistego prawnika rodziny Tusków!
    Wyleczył się z „faszyzmu”?
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • rzepa IP
      Warszawa wybrała kolegę trynkiewicza -brawo pedalska warszawko
      Dodaj odpowiedź 10 3
        Odpowiedzi: 0
      • i to by było na tyle IP
        W więzieniach T... miał największe poparcie, a ilu jest na wolności, to wynik wyborów pokazał.
        Dodaj odpowiedź 19 1
          Odpowiedzi: 0
        • kasia IP
          "Nosek" i homoseksualista- Warszawka w pigułce.
          Dodaj odpowiedź 18 0
            Odpowiedzi: 0
          • Gajowy Marucha IP
            Warszawiacy to nie Polacy.
            Po ile teraz w stolicy jest dżemik ??
            Dodaj odpowiedź 17 3
              Odpowiedzi: 0
            • Pijarek IP
              Płakać pisiorki i jeszcze raz płakać zielona 🐾
              Czerwona 🐾 tylko płacz i skowyt wam został dobra zmiano
              Dodaj odpowiedź 2 16
                Odpowiedzi: 0
              • marian IP
                Ze wszystkiego trzeba wyciągać wnioski, i tak skoro komisja reprywatyzacyjna nie jest Warszawiakom
                potrzebna, to nie robić komuny tylko komisję zlikwidować i podnieść podatki tak jak sobie życzą.........
                Dodaj odpowiedź 24 1
                  Odpowiedzi: 0
                • Pan Za-globa IP
                  I tak duze miasta staly zasciankami. Czyli miejscami ludzi ktorzy nie potrafia myslac krytycznie i bojacych sie zmian. Euro-Zascianek
                  Dodaj odpowiedź 23 7
                    Odpowiedzi: 0
                  • Dodatek IP
                    Elity warszawskie (powtarzam opinię red. Ziemkiewicza) najlepiej ujawniają swoje pochodzenie w Dniu Wszystkich Świętych..... miasto wygląda w tym dniu,jak wyludniałe.... zdecydowana większość wyjeżdża odwiedzić groby swoich dziadków,rodziców w dalekiej i bliskiej prowincji,tam gdzie ten „ciemny lud” pomieszkuje.
                    Dodaj odpowiedź 36 3
                      Odpowiedzi: 0
                    • ho ho hooo IP
                      Hanka Bufetowa mówi do "pięknego" Rafałka - te kamienice przeznaczone do "reprywatyzacji" nadal są aktualne.
                      Dodaj odpowiedź 30 3
                        Odpowiedzi: 0
                      • Warszafka ,, triumfuje ! IP
                        Wybory wygrala typowa ,,warszafka,, ,czyli ,, wszelkiej masci kombinatorzy,cwaniacy,kretacze,milionerzy z kamienic ! Oraz ich adwokaci ! Cale te Towarzystwo Wzajemnej Adoracji ,w tym sa rowniez PRLowscy aktorzy,sedziowie ,caly swiat elity ! ,, hehehehehehehehe! To oni sa bastionem PO ! I trzymania Warszawy w rekach lewakow ! Tuz za nimi plasuja sie ZOMOcy w Ratuszu ! Oraz cala plejada Resortowych Dzieci ,na czele ze slynnymi dwoma Monikami ,, hahahahaha! . do kompletu dorzucic nalezy tu jescze Urbana ! I Mamy caly obraz ,,warszafki,,
                        To oni trzesa I portkami przed Jakim I jakimikolwiek zmianami ! To tacy I podobni ludzie bezczelnie i rubasznie smiali siew oczy Komisji do spraw zawlaszczonych kamienic, to ich. wlasnie obchodza tyle co zeszloroczny snieg ,wyrzuceni na bruk Warszawiacy ,oraz zywcem spalona kobieta stajaca w obronie bezprawnych praktyk. To ci ludzie nie chca slyszec o ZOMOwcach w Ratuszu ,o sedziach z rodowodem PZPR I stanu wojennego! To oni udaja ze miliardowe przekrety z VAT I kamienicami to zadne wydarzenia
                        Warszawa chowa glowe piasek ! ,,Elity,, chca tylko igrzysk ! Parad LGTB , I taniej silly roboczej z Pakistanu,Indii,Czy Bangladeszu !
                        Kiedys polska szlachta miala zawolanie ,, po nas chocby potop ,, ! Dzis znow jest to samo !
                        Dodaj odpowiedź 28 3
                          Odpowiedzi: 0
                        • Janusz IP
                          Treść została usunięta
                          Dodaj odpowiedź 3 23
                            Odpowiedzi: 1
                          • anatol IP
                            Jest rzeczywiscie prawdziwe powiedzenie,ze wartosc czlowieka poznajemy po tym jak potrafi przegrywac.
                            Dodaj odpowiedź 13 1
                              Odpowiedzi: 0
                            • anatol IP
                              Wg autora Rafal T jest "Elitarny, unijny, pretensjonalny i przede wszystkim – do bólu antypisowy. W stolicy tyle wystarczy."
                              Natomiast Patryk J jest plebejski , antyunijny, pretensjonalny i przede wszystkim – do bólu anty PO . W stolicy to nie wystarczy.
                              Dodaj odpowiedź 15 4
                                Odpowiedzi: 0
                              • Skrzypek na dachu IP
                                Brawo Panie Janie
                                Fiedorczuk bo Warszawiacy nie chca
                                aby ktokolwiek im narzucal cokolwiek .
                                Wybrali Pana Rafcia Czosnkowskiego
                                bo maja go gdzies
                                i dlatego nie czuja zagrozenia .
                                Dodaj odpowiedź 11 5
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także