OpinieLemingi nie wyginą (PO-PiS na lata)

Lemingi nie wyginą (PO-PiS na lata)

Marsz KOD w Gdańsku
Marsz KOD w Gdańsku / Źródło: PAP / Roman Jocher
Dodano 59
TAKI MAMY KLIMAT || Ostatnie wybory obaliły mit, że obóz „tych drugich” niedługo padnie. Otóż nikt nie dorżnie żadnej watahy. Tyczy się to zarówno PiS jak i PO. Lemingi nie odejdą do ciepłych krajów, a mohery nie wymrą.

PiS i PO są niczym stare skłócone małżeństwo: nienawidzą się, ale żyć bez siebie nie mogą. Na tym konflikcie obie partie zyskują, obie mogą angażować wyborców i rok po roku ogłaszać totalną mobilizację w celu obrony najświętszych wartości. Konflikt całkiem korzystny dla największych partii, ale destrukcyjny dla samego państwa.

Oba obozy obiecują wykończenie strony przeciwnej. Czy Polską rządzić będzie Tusk czy Kaczyński, Unia Wolności czy Porozumienie Centrum, post-PZPR czy post-Solidarność – to nie zmienia faktu, że ze społeczeństwa nie wyparują zwolennicy jednej czy drugiej strony. Tymczasem wszystkie ekipy, które dochodziły do władzy, zachowywały się, jakby za ich rządów tak właśnie stać się miało.

Leming pozostał lemingiem

Po zwycięstwie Andrzeja Dudy w 2015 roku co bardziej naiwni/nawiedzeni (niepotrzebne skreślić) przepowiadali, że nad Wisłą dokonało się wielkie patriotyczne przebudzenie, że lada dzień lemingrad padnie, „mafia” zostanie pogoniona i zapanują „prawdziwi patrioci”. Jednak, co brutalnie udowodniła II tura wyborów samorządowych, żadnego biało-czerwonego przebudzenia nie było. Masowy wyborca po prostu nie myśli w tych kategoriach. Mówiąc wprost: leming pozostał lemingiem. Na trzy lata przycichł, był pogubiony, ale na pewno nie wyginął.

Poza tym wydaje się, że najgorszy etap opozycja ma już za sobą. Mimo „500 plus”, obniżenia wieku emerytalnego, „300 plus”, wymiany premiera, szeregu obietnic przedwyborczych – mimo tych wszystkich socjalnych programów i transferów nie udało się dobić PO. Rządzący powinni wyciągnąć z tego wnioski.

Walka „na ostre”

Gra na całkowite wykończenie przeciwnika musi w dłuższej perspektywie przerodzić się w atak na sam elektorat wrogiej partii. Chodzi o pokazanie, że przeciwnik jest ZŁY, skoro tak, to ci co na niego głosują, muszą z nim sympatyzować, muszą być do niego podobni. Od kilku lat PO zbiera żniwo pogardzania elektoratem PiS. Prawica powinna uważać, aby sama nie podzieliła tego losu w przyszłości.

Rządzący (bez względu na partyjne barwy) muszą mieć świadomość, że wojna polsko-polska jest czynnikiem nieustannie formującym naszą politykę. Był moment, gdy PO w swojej pysze była przekonana, że doprowadzi do zupełnego zmarginalizowania ówczesnej opozycji. Pogarda jaką zastosowano po 10 kwietnia miała ostatecznie pogrążyć PiS i przypiąć im łatkę oszołomów; Kaczyński miał być tożsamy z obciachem.

W Platformie nie zrozumiano jednak, że przesadzono z siłą tych ataków i zamiast skompromitować Kaczyńskiego, powodując, że jego współpracownicy zaczęliby się od niego odwracać, doprowadzono do konsolidacji środowiska, które w 2015 roku przejęło władzę.

PiS idąc na bezpośredni konflikt z III RP i stawiając na, mówiąc Piłsudskim, „walkę na ostre”, nie pozostawia drugiej stronie konfliktu żadnego pola manewru. Stąd też rekordowa frekwencja w wyborach samorządowych, stąd przytłaczające zwycięstwo Trzaskowskiego w Warszawie czy Zdanowskiej w Łodzi. Zwolennicy PiS mogą się śmiać, ale wyborcy PO naprawdę są przekonani, że ktoś chce nie tylko dorżnąć ich obóz, ale wręcz zniszczyć ich świat.

Dla wielu śmieszna może wydać się obrona III RP, ale zwolennicy PO innego świata nie znają; świat Tuska i Wałęsy, TVN-u i „Wyborczej” wydaje im się naturalny. Jeżeli ktoś przychodzi z młotem z dnia na dzień rozwalając tę wizję, to oczywistym jest, że będą oni się konsolidować w jej obronie.

Kiedy suweren jest patriotyczny?

Wśród niektórych propisowskich publicystów po wyborach samorządowych zapanowało przekonanie, że wybór Morawieckiego na premiera był błędny. Skupiono się na centrowym, wielkomiejskim lemingu, a nas – najwierniejszych wyborców, którzy wytrwali „platformerską noc” lat 2007-2015 – zostawiono na boku. Trzeba – przekonują ci komentatorzy zgromadzeni wokół wiadomych portali i gazet – iść na ostro. Mówiąc wprost – odwrócić się od wielkich miast, dopieścić beton i nastawić na totalną wojnę z PO i lemingradem.

Takie działanie jednak doprowadzi jedynie do konsolidacji opozycji totalnej oraz jej elektoratu. Opozycja która przez ostatnie lata była postrzegana jako śmieszna, zacznie być widziana jako prześladowana. Wyborcy PO przestaną być uważani za lemingów, a zaczną być brani za biednych i pogardzanych.

Zwolennicy Kaczyńskiego muszą przełknąć tę gorzką pigułkę i zrozumieć, że cała Polska nigdy nie będzie należeć do „biało-czerwonej drużyny”, że obóz liberałów, „unijczyków” i lewicy nie przepadnie. Nie chodzi o to by ulegać czy ustępować temu elektoratowi, tylko o to by (jakkolwiek górnolotnie to nie zabrzmi) widzieć w nich Polaków. Wyzywanie kogokolwiek od Targowicy (czy bolszewii) i wyliczanie, gdzie suweren bywa bardziej patriotyczny, jak to zrobiła Krystyna Pawłowicz po II turze wyborów, nie przybliży PiS-u do zwycięstwa w 2019 roku.

PO-PiS jednak na lata

Niedawna porażka PiS w miastach jest potwierdzeniem tego, co dla wielu od dawna było oczywiste – Platforma Obywatelska nie jest wcale skazana na niebyt polityczny. Dla polskiej polityki najważniejsze jest jednak to, że właściwie nie ma znaczenia, czy sama PO padnie czy nie. Ta partia mogłaby choćby i jutro przestać istnieć, a w dłuższej perspektywie dla logiki polskiego systemu nie będzie to miało większego znaczenia.

Część entuzjastów Kaczyńskiego popełnia bliźniaczy błąd do tego, jaki swego czasu charakteryzował władzę Tuska: jest to przekonanie o swojej niezachwianej pozycji, przy jednoczesnej pogardzie (chwilowo jeszcze delikatnej) dla wyborców przeciwnego obozu.

Jest to wręcz fundamentalny błąd, gdyż bez względu na to co się stanie z dwoma największymi partiami to sam konflikt „PO-PiSu” jest trwały. Idea tego konfliktu jest ważniejsza od samych partii. Po prostu elektorat obu obozów nie zniknie. Tak samo jak nie znikną napędzające je emocje. Mohery, których rychłą śmierć głoszono dekadę temu, wcale nie przeminęły. Wręcz przeciwnie, w 2015 roku okazało się, że to ich partia zdobyła władzę.

Artykuł wyraża poglądy autora i nie jest odzwierciedleniem stanowiska redakcji.

Czytaj także:
Ziemkiewicz: Powrót Tuska będzie taki, jak Kwaśniewskiego
Czytaj także:
Cejrowski odpowiada zwolennikom PiS. "Do głowy im nie przyjdzie, że..."

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ jfi
 59
  • sdfhdf IP
    no pewnie że same nie wyginą - trzeba toto wytłuc
    Dodaj odpowiedź 2 2
      Odpowiedzi: 0
    • cogito-ergo-sum IP
      przy okazji POLECAM ROZMOWĘ Z B. MĄDRYM I KOMPETENTNYM ANALITYKIEM P. KUCZYŃSKIM Z XELION NT. „AFERY KNF” W #RZECZoBIZNESIE: Piotr Kuczyński - To nie jest afera KNF, tylko Chrzanowskiego -- tutaj:
      youtube

      Wszystkim polecam to nagranie: mowa nie tylko o polskim KNF ale również o nadzorze bankowym (finansowym) w USA i aferze Madoffa, a także b. ważne stwierdzenie, że polski sektor bankowy JEST NAJBEZPIECZNIEJSZYM NA Ś WIECIE, A JUŻ NA PEWNO W EUROPIE … To ważne w czasie, gdy wielu … ciałoby zarobić na „aferze KNF” („inwestorzy”, media, banksterzy, … prawnicy prowadzą swoją nieczystą grę).
      A JA ZWRACAM UWAGĘ, ŻE P. PIOTR
      KUCZYŃSKI NIE MOŻE SIĘ WSTYDZIĆ ŻADNEJ SWOJEJ WYPOWIEDZI W MEDIACH PRZEZ OSTATNIE KILKANAŚCIE LAT … MYŚLĘ, ŻE OSIĄGNĄ TO GŁÓWNIE PRZEZ SWÓJ DYSTANS DO UGRUPOWAŃ POLITYCZNYCH … KTOŚ POWIE, ŻE „KADZĘ” -- ALE SPRAWDZCIE SAMI CO JEST DOSTĘPNE W NET-CIE -- INTERNET NIE ZAPOMINA!
      Jeszcze raz polecam w/w rozmowę …
      Dodaj odpowiedź 5 2
        Odpowiedzi: 0
      • Mokotów IP
        Wojna domowa zakończy sprawę zdrajców Ojczyzny
        Dodaj odpowiedź 4 3
          Odpowiedzi: 1
        • cesia IP
          POPiS jest gwarancją normalności. Dzięki niemu lewica czyli komuchy, narodowcy i zboczeńcy (płci wszelakiej) są marginesem, a Polska jest normalna i dostatnia.
          Dodaj odpowiedź 1 10
            Odpowiedzi: 1
          • Cześć IP
            Po ostatnim grzebaniu w ordynacji wyborczej pis powinien jeszcze raz w niej grzebać i spowodować przymusowy udział w wyborach. Wtedy będzie komplet zmian. Magdalenka będzie rządziła jeszcze 150 lat. Ps. Tylko czy młode pokolenie na to pozwoli.
            Dodaj odpowiedź 2 3
              Odpowiedzi: 0
            • szary IP
              Oczywiście, że wszystkie lemingi nie wyginą, tak jak nie znikną wszyscy złodzieje. Życie w utopi to fikcja pierwszej wody, bajeczka dla grzecznych dzieci.
              Dodaj odpowiedź 9 4
                Odpowiedzi: 0
              • Amergin IP
                OdRzeczy ma tyle niepolskich nazwisk, że aż wstyd. Aż tak kiepsko z budżetem jak w lewych firmach? Brakuje polskich dziennikarzy? Wątpię...
                Dodaj odpowiedź 1 13
                  Odpowiedzi: 0
                • Pan M*rzyński - Filipiński IP
                  System duopolu to nie przypadek.
                  Początkowo w PRL-bis obowiązywał system proporcjonalny bez progów wyborzczych. Bardzo szybko zaczęły się podchody do tego by go "ulepszyć". Jako ideał przedstawiano dwupartyjny system amerykański.
                  W roku 1997 uczyniono pierwszy krok. Pojawiły się progi wyborcze. Z.Romaszewski i W. Błasik chcieli nawet wykreślić zapis o proporcjonalności wyborów z konstytucji.
                  Udało się i bez tego. Wysiłkiem całego narodu i przwewodzących mu partii zbudowano krok po kroku system duopolu.
                  Trochę poszło nie tak jak miało być, bo wodzowie nie muszą wcale udawać, że się nienawidzą. To jednak nie jest najistotniejsze wyszło nawet lepiej niż miało być. Retoryką wojenną łatwiej zagnać wyborców do urn, by byli przekonani, że to ich świadomy wybór i by nie było więcej "wstydu na świecie", że na wybory chodzi 1/4 uprawnionych.
                  Nieoficjalnie, tam gdzie nie sięgają wodzowskie ręce może być "po bożemu", raz my, raz wy, a interesy wspólne. To demokracja "dojrzała" czyli zabetonowana. I kto im teraz podskoczy?
                  W polityce nie ma przypadków.
                  Dodaj odpowiedź 9 2
                    Odpowiedzi: 0
                  • Marcin IP
                    Trudno by +60% ludzi w kraju wyginelo, panie redaktorze, toc to by byla katastrofa!
                    A tak przy okazji jak sie ma 7 z 16 sejmikow i 4 (?) z 107 prezydenckich miast to ciezko mowic o wygranej. To prowincja glosuje na PIS prosze spojzec prawdzie w oczy (wiem, boli). Jaki kraj taka prowincja (duza) ale to nawet nie o to chodzi. Jezeli panstwo PO bylo z dykty to panstwo PIS jest z przemoczonej dykty.

                    Pierwsze lata jeszcze poszly sila rozbiegu, wzrost gospodarczy "reformy" polegajace na przejmowaniu wszystkiego i wstawianiu wszedzie swoich, no, a teraz co? Patologie takie same albo wieksze (KNF), nieudolnosc wrecz porazajaca (organizacja 11.11), gospodarka zwalnia (juz 2019 bedzie wyraznie gorszy), pracowac nie ma komu, roszczeniowosc rozbudzona (nawet jak czasami slusznie), polityka zagraniczna nie istnieje - stosunki z sasiadami nieciekawe - co dalej? Czas nie pracuje na korzysc prezesa, z roku na rok bedzie ciezej/gorzej. Zobaczy Pan jakie zaczna sie jaja jak aparat partyjny i nominaci sie kapna ze koryto sie konczy - teraz albo nigdy.

                    PIS przegra, i nastapi zmiana (nie wiem czy zasadniczo na lepsze tylko), trend jest b. widoczny. Ale to juz Pan wie, przed rokiem jeszcze Pan by tak nie pisal, prawda?
                    Dodaj odpowiedź 10 19
                      Odpowiedzi: 0
                    • Robert IP
                      Generalnie zgoda. Zasadnicze jednak pytanie brzmi: kto jest ojcem chrzestnym pana z KNF, który proponował ochronę banku za 40 baniek. I jak szybko ten ojciec chrzestny zostanie publicznie zlinczowany. Jeśli Ziobro w swoim stylu nadal będzie maczał palce w śledztwie, sprawa rozwinie się do rozmiarów afery Rywina. Wtedy PiS może czekać los kilkuprocentowego SLD.
                      Nie zapominajmy też, że PiS ma trupa w szafie w postaci Antoniego Macierewicza. Jeśli opozycja przejmie służby, Antoni okaże się kamieniem u szyi PiS.
                      Dodaj odpowiedź 7 19
                        Odpowiedzi: 0
                      • POSZKODOWANY IP
                        ....W GDYNI UKŁAD BLOKUJE WYPŁATĘ ODSZKODOWANIA A MOJA ŻONA CIERPI....DOBRA ZMIANA...BRAWO POLACY...BRAWO JA...
                        Dodaj odpowiedź 1 6
                          Odpowiedzi: 0
                        • Lemingi w czasie wyborow pozostali w Miastach IP
                          Lemingi nie wygina na pewno, ale suweren odzyl. Dzis poparcie dla ZP to 40 procent, poparcie KO * reszta to 40 procent. Reszta to 20 procent i od niej zalezy czy pojda na wybory i na kogo glosuja. Lemingi poczuly braki w lewej kasie oraz braki w luksusowych posadach i dlatego poszli na wybory Spolka dyrektory.
                          Dodaj odpowiedź 11 3
                            Odpowiedzi: 1
                          • Szacki IP
                            Jest alternatywa dla postkomunistów i postsolidarnościowców. Tą alternatywą jest Ruch Narodowy, innej opcji nie widzę. Teraz tylko narodowcy mogą zrobić porządek w Polsce, szkoda tylko, że niestety mało kto na nich głosuje jak widać po wynikach wszelkich wyborów. Mam naiwną nadzieję, że to się zmieni. Nie wierzę PO, ani PiS. Obie są tym samym bagnem. Na czerwonych i na ludowców nie głosuję. Kukiz niestety się rozsypuje, choć był obiecujący. Co do reszty, to szkoda słów, więc pozostaje wyłącznie głosować na Ruch Narodowy.
                            Dodaj odpowiedź 12 7
                              Odpowiedzi: 1
                            • KONSTYTUCJA IP
                              Zdelegalizować PO. Przesłankami delegalizacji partii politycznej jest art. 11 i 13 Konstytucji RP, a więc: niedemokratyczny sposób wpływania i kształtowania polityki państwa polskiego, nierespektowanie obowiązującego prawa,podsycanie nienawiści narodowej,oskarżanie Polaków o nazizm i faszyzm,zakładanie stosowania przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę zagraniczną państwa („ulica i zagranica”).
                              Dodaj odpowiedź 14 7
                                Odpowiedzi: 2
                              • 😎 bolo I IP
                                Można byłoby powiedzieć, że leming to stan umysłu, ale gdzie go szukac u niego.🤔
                                Dodaj odpowiedź 12 3
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także