OpinieZabronić nienawiści – dyskretny urok cenzury

Zabronić nienawiści – dyskretny urok cenzury

Grzegorz Schetyna, Rafał Trzaskowski oraz Ryszard Petru podczas demonstracji w Warszawie
Grzegorz Schetyna, Rafał Trzaskowski oraz Ryszard Petru podczas demonstracji w Warszawie / Źródło: PAP / Jakub Kamiński
Dodano 177
TAKI MAMY KLIMAT || Nie oszukujmy się, zwalczanie „mowy nienawiści” za pomocą rozwiązań systemowych, czego domaga się tyle osób, stanie się nową pałką polityczną. W rzeczywistości będzie to mechanizm do cenzurowania prawicy. Bo tak się dziwnie składa, że jak „hejt” pada z prawej strony, to wtedy jest to „mowa nienawiści”, ale gdy posługuje się nim lewica, to nagle okazuje się, że to jedynie korzystanie z „wolności słowa”.

Po śmierci prezydenta Adamowicza wśród części publicystów i polityków zapanowało przekonanie, że to nienawiść pchnęła Stefana W. do niedzielnego ataku. Właściwie jest to stara lewicowa śpiewka, zgodnie z którą winna nie jest konkretna jednostka tylko społeczeństwo. A raczej jego konkretna – prawa – część. Jednostkowa odpowiedzialność za dokonane wybory zanika; jej miejsce zajmuje kolektywizm.

Ten proces obserwujemy w ciągu ostatnich dni na własnych oczach. Duża część mediów i polityków zdejmuje winę ze Stefana W., starając się nam wmówić, że winę ponosi nie szaleniec, ale „mowa nienawiści”. Coraz więcej osób mówi, że należy „coś” z tym zrobić.

Walka z „mową nienawiści” to postulat, który na pierwszy rzut oka brzmi szlachetnie – wszak któż określiłby się jako obrońcę nienawiści? Problemem jest jednak fakt, że konsekwencje tej „walki” są trudne do przewidzenia. Pod pozorem troski o bezpieczeństwo mogą zostać wprowadzone rozwiązania, których wkrótce pożałujemy. Co więcej, ograniczenie swobód obywatelskich nie spowoduje zwiększenia naszego bezpieczeństwa, a jedynie zagrozi naszym swobodom.

Niedefiniowalna nienawiść

Pomińmy dość banalne, by nie rzec toporne, enuncjacje większości polityków i komentatorów. Redakcja magazynu "Liberte!" wystosowała specjalny apel, w którym domaga się wprowadzenia ustawy zwalczającej hejt. „Prawa mają moc ograniczania zła. Uważamy za konieczne, wzorem innych krajów europejskich, przyjęcie ustawy zapobiegającej i penalizującej mowę nienawiści w przestrzeni publicznej” – czytamy w oświadczeniu.

Pomijając już wielce nieszczęśliwą nazwę „lex Adamowicz” użytą w apelu przez autorów, zastanówmy się nad istotą rzeczy – czymże jest „mowa nienawiści”? Czy jest jej jakaś prawna definicja? Czy nienawiść da się obiektywnie zmierzyć/zważyć/porównać? Wszak to pojęcie jest na tyle niejasne, że może się tam znaleźć właściwie wszystko.

Czy ktoś byłby w stanie ocenić, czy więcej nienawiści było w happeningu Młodzieży Wszechpolskiej czy może w wypowiedzi Donalda Tuska o „współczesnych bolszewikach”? Już ten prosty przykład uwidacznia nam, że ocena będzie zależeć od poglądów przyszłego cenzora.

Załóżmy, że rzeczywiście powstałaby instytucja zajmująca się systematycznym zwalczaniem hejtu. A teraz wyobraźmy sobie, że na jej czele stanęłaby postać formatu Elizy Michalik albo Jacka Międlara. Czy czulibyśmy się bezpieczniej, wiedząc, że ktoś taki ma wyłapywać przejawy nienawiści?

Niestety, autorzy apelu nie uznali za stosowne wyjaśnić tej sprawy. Nie przypisuję im tu złych intencji. Wprost przeciwnie, wierzę, że kierowała nimi troska o res publicę – dobro wspólne. Podobna troską kieruje również i mną, kiedy sprzeciwiam się takim próbom. Ta sprawa pokazuje jedynie, jak trudnym do zdefiniowania jest całe zjawisko.

Nienawiść jest stanem emocjonalnym, a sfera uczuć i emocji jest całkowicie subiektywna. Po prostu nie jest możliwe stworzenie obiektywnej definicji „mowy nienawiści”, gdyż logicznie zastanawiając się nad tym problemem dojdziemy do wniosku, że istnieją tylko dwie możliwe definicje: 1) to do adresata danej wypowiedzi należy prawo decydowania, czy coś „mową nienawiści” było; 2) „mową nienawiści” jest to, co zostanie wskazane odgórnie przez daną jednostkę/grupę/instytucję. Pierwsze rozwiązanie prowadzi do chaosu i anarchii, drugie do cenzury.

Ideologia do szkół

Oczywistym jest, że „systemowe rozwiązanie” sprawy hejtu w internecie zostanie scedowane na jakąś instytucję. Podstawowym pytaniem zatem jest – kto będzie decydował o „poziomie” nienawiści w danej wypowiedzi, materiale czy reportażu. Taka osoba miałaby ogromną władzę. Nie chodzi nawet o możliwość karania; miałaby przede wszystkim władzę moralną. Mogłaby decydować, jakie treści są poprawne, a jakie nie są; kogo wolno obrażać, a kogo nie wolno.

Ta kwestia jest kluczowa. Właściwie od pierwszych chwil po zamachu zaczęła narastać narracja, zgodnie z którą sam morderca jest jedynie „częściowo” winny, gdyż prawdziwą odpowiedzialność ponosi społeczeństwo. Właściwie o samym Stefanie W. mówi się dość mało. Najwięcej mówi się o „nienawiści”, za którą stoją bezosobowi „oni”.

Wiadomości TVP wypuściły głośny materiał, w którym de facto przypisały odpowiedzialność za obecną atmosferę politykom opozycji. Z kolei TVN i działacze PO forsują wizję, że to PiS swoimi rządami doprowadził do tej kariery. Kilku polityków (w tym były prezydent Polski) wprost stwierdziło, że to Jarosław Kaczyński ponosi winę za cały dramat.

Sprawa nie sprowadza się do tego, kto komu zarzuci winę. Nie są to rozważania czysto teoretyczne – ten spór ma realne konsekwencje, które już teraz zaczął wpływać na nasze życie. Przykładem może być tutaj prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, który odgórnie, z pominięciem rodziców, którzy powinni być głównymi wychowawcami swoich dzieci, zarządził, że w szkołach odbędą się lekcje dotyczące „mowy nienawiści”.

Zajęcia mają być prowadzone w oparciu o podręcznik opracowany przez Fundację Batorego. Każdy, kto zna tę organizację, może się spodziewać, jak „lekcje” będą wyglądać. I faktycznie, podręcznik jest dostępny w internecie i wystarczy go przekartkować, by upewnić się, że nie jest to zwalczanie żadnej „nienawiści” tylko promocja lewicowego światopoglądu.

I w taki oto sposób prezydent Warszawy posłużył się pałką „mowy nienawiści”, aby propagować konkretne postulaty ideologiczne. Celem niniejszego tekstu nie jest atakowanie tego czy innego polityka, tej czy innej partii; w obliczu śmierci takie spory powinny zostać na te kilka dni oddalone; przedstawiam zachowanie Rafała Trzaskowskiego jedynie dlatego, że jest on urzędnikiem, a zatem ma do dyspozycji cały szereg narzędzi i może stanowić przykład, taki przedsmak, do czego posłuży w przyszłości ustawowe rozwiązanie kwestii hejtu. Trzaskowski po prostu unaocznia nam, że straszak „mowy nienawiści” jest użyteczną dźwignią polityczną. Z resztą prezydent Trzaskowski nie jest sam. Władze wielu miast zaapelowały do dyrektorów szkół, by w ich placówkach przeprowadzono zajęcia na ten temat.

Cenzuro, wróć!

Redakcja "Liberte!" w swoim apelu wskazuje, że w Polsce powinno zapanować takie prawodawstwo, jakie funkcjonuje w krajach zachodnich. Można mieć jednak poważne wątpliwości, co do takiego postulatu. Gdyż cóż to oznacza? Wiadomo przecież, że to właśnie na Zachodzie pod pozorem walki z „mową nienawiści” wprowadzono dyktat tolerancjonizmu, przy którym obecne posunięcia Trzaskowskiego to ledwie nieśmiałe podchody.

To w postępowej Kanadzie skazano Mary Wagner za to, że przekonywała kobiety w ciąży, aby nie dokonywały aborcji (sąd określił ją mianem seryjnego przestępcy); to w tolerancyjnej Francji Marine le Pen została skierowana na badania psychiatryczne za to, że opublikowała zdjęcia z egzekucji, jaką terroryści przeprowadzili na dziennikarzu; to w demokratycznej Wielkiej Brytanii lewica zorganizowała zmasowany atak na wybitnego konserwatywnego myśliciela Rogera Scrutona, po tym jak wybrano go na przewodniczącego komisji rządowej, której celem jest ochrona zabytków. Na filozofa wylewano wiadro pomyk, zarzucając mu, że jest islamofobem, homofobem, antysemitą. Takich przypadków lewicowej cenzury można by mnożyć.

W krajach zachodnich nie walczy się z żadną „mową nienawiści” tylko pod pozorem polityki tolerancji chce się wyrugować z debaty publicznej wszelką prawdziwą prawicę. Konserwatysta jest tam tolerowany, o ile będzie zwolennikiem multikulti, homo-„małżeństw”, a także przeciwnikiem obskurantyzmu państw narodowych oraz katolickiego „fanatyzmu”. Jest tolerowany, o ile nie będzie konserwatystą.

A tymczasem demokracja opiera się na sporze. Czy nam się to podoba czy nie, to polityka wywołuje największe emocje i nienaturalnym wręcz byłoby ustawowe przeciwdziałanie takiemu stanowi rzeczy.

Dyktat hipokrytów

Obawiam się, że podobne rozwiązania, do tych jakie obserwujemy na zachodzie, mogłyby wyewoluować nawet z najlepszego prawa „anty-hejterskiego”. Obawiam się, że instytucja, która miałaby stać na straży praworządności z biegiem lat upodobniłaby się do czegoś na kształt „Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych” – bardzo szkodliwej organizacji, która pod pozorem walki z rasizmem, w rzeczywistości zwalcza prawicę.

I tak tez odbieram dużą część głosów za zwalczaniem „mowy nienawiści”. Pod płaszczykiem troski jest to próba zdobycia przez lewicę kolejnego przyczółka. Skończy się to jedynie kolejną dawką cenzury. Wszystkim mającym wątpliwości radzę przypomnieć sobie spektakl „Klątwa” – czy ktokolwiek z dzisiejszych zatroskanych antyhejterów stawał przeciwko niemu? A „Kler”, „Pokłosie”, „Nasze matki, nasi ojcowie”? Jan Tomasz Gross? Skandaliczne wypowiedzi pod adresem uczestników Marszu Niepodległości? Ktokolwiek? Cokolwiek? Czy ktoś wtedy dopatrywał się „mowy nienawiści”?

Nie, jakiekolwiek ataki na choćby słynną „Klątwę” były traktowane jako atak na wolność słowa. I tak będzie po wprowadzeniu nowych regulacji. Bo tak się dziwnie składa, że w narracji mainstreamu to prawica zawsze posługuje się hejtem i „mową nienawiści”, podczas gdy lewa strona wystawiając przedstawienie, w którym zbiera się pieniądze na zamordowanie Jarosława Kaczyńskiego, korzysta jedynie z „wolności słowa”.

Artykuł wyraża poglądy autora i nie musi być tożsamy ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz poprzednie teksty z cyklu "Taki Mamy Klimat":

Czytaj także:
Schetyna podpali Polskę

Czytaj także:
Burza wokół Andruszkiewicza
/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ jfi
 177
  • Mateusz IP
    Hasło ,,Precz z cenzurą!'' jest jawną mową nienawiści, skierowaną przeciw cenzorom, czyż nie? /sarkazm
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 0
    • KU-UWADZE-RED-ŁASZCZ-Z-TVN IP
      na marginesie:
      ŹRÓDŁA I TERAŹNIEJSZOŚĆ „MOWY NIENAWIŚCI” W POLSCE (HEJT & PALENIE KUKIEŁ):
      Jeżeli „totalna opozycja” ze swoim zapleczem medialnym będzie chciała żerować na tym morderstwie, to moim zdaniem rolą niezależnego dziennikarstwa będzie przypominanie tego całego kontekstu historycznego, który tutaj pokazuję.

      POCZĄTEK: rok 2006, tj.
      czasy poprzednich rządów PiS, gdy jednym z wicepremierów był lider Ligii Polskich Rodzin i twórca (reanimator) Młodzieży Wszechpolskiej R. Giertych -- który wówczas nazywany był przez środowisko GW czołowym polskim faszystą -- patrz np. tutaj:
      http://forum.gazeta.pl/forum/w,28,43772090,43772090,Faszysta_wicepremier_Roman_Giertych.html
      i tutaj:
      https://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/588027,krasnodebski-giertych-tusk-sikorski-wybory-faszyzm.html

      W owym czasie Młodzieżówka UW (tak, tak - była taka partia!) za pośrednictwem portalu GW wylansowała hasło:
      "GIERTYCH DO WORA, A WÓR DO JEZIORA!"
      https://wiadomosci.wp.pl/uczniowie-protestuja-przeciw-romanowi-giertychowi-6038707646538881g/3

      Również tutaj:
      https://wiadomosci.wp.pl/najwieksze-wpadki-ministrow-edukacji-6038679951697025g/9
      czytamy: Uczniowie bojkotowali pomysły Romana Giertycha i organizowali demonstracje pod gmachem ministerstwa. Podczas jednej z nich SPALONO KUKŁĘ Giertycha, innym razem utopiono symbolizującą ministra Marzannę pod hasłem: „Giertych do wora, wór do jeziora".
      Spalono kukłę i … nisza, cichutko -- i media, i prokuratura, i sądy.
      Ale inaczej było tutaj:
      https://gazetawroclawska.pl/wroclaw-spalil-kukle-zyda-idzie-do-wiezienia/ar/11484920

      Pamiętamy też mord polityczny w Łodzi na M. Rosiaku dokonany przez fana i bojówkarza PO R. Cybę:
      youtube

      Ryszard Cyba zabójca z biura PiS - "Chciałem zabić Kaczyńskiego".

      youtube

      Szaleniec zabił działacza PiS

      youtube

      Przyszedł zabić Kaczyńskiego morderstwo w siedzibie PiS

      No, i przypomnijmy jak się wtedy, po tym ewidentnym mordzie politycznym zachowali politycy platformy -- patrz np. tutaj:
      youtube

      Zabójca był członkiem Platformy Obywatelskiej (PO) (21.01.2011)

      Przypomnijmy, że do tego mordu doszło już po tragicznej katastrofie smoleńskiej …

      A DZISIAJ (tylko przykłady z ostatnich dni/godzin):
      tutaj:
      youtube

      Durczok: „Do żadnego pojednania nie dojdzie. Ten Pisowski bandytyzm trzeba wypalić"
      CZY KTOŚ ZGŁOSI TEN HEJT DO PROKURATURY? CO NA TO BYŁY PRACODAWCA, TJ. TVN (ostatecznie Durczok to była gwiazda stacji!)?
      i tutaj:
      https://dorzeczy.pl/kraj/90386/Klatwa-bez-monologu-o-zbiorce-pieniedzy-na-zabojce-Kaczynskiego.html
      "Klątwa" bez monologu o zbiórce pieniędzy na zabójcę Kaczyńskiego
      czytamy: „Dzień po śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza aktorka Teatru Powszechnego powstrzymała się od wygłoszenia części swojej roli, kiedy powinna mówić o zbiórce pieniędzy na wynajęcie zabójcy Jarosława Kaczyńskiego. Podczas kolejnego występu, spektakl wróci jednak do swojej pierwotnej formy.”
      Dodaj odpowiedź 4 0
        Odpowiedzi: 0
      • PO.... IP
        Prawda lewicy „Wykorzystujcie sądy, wykorzystujcie sędziów, wykorzystujcie konstytucję kraju, wykorzystujcie swoje stowarzyszenia medyczne i jego prawa do realizacji naszych celów. Nie skąpcie swojej pracy w tym kierunku. A kiedy wam się uda, odkryjecie że teraz możecie mieć wpływ na własne ustawodawstwo, i możecie, dzięki starannej organizacji, ciągłym kampaniom straszenia społeczeństwa, pozorowi waszej skuteczności, sami staniecie się kapitalistami, z własnych środków będziecie finansować dużą część cichego komunistycznego podboju tego kraju”. (Przemówienie Żyda Laventria Berii, Podręcznik komunistyczny do psychopolityki [The Communist Textbook on Psychopolitics], s. 8)
        Dodaj odpowiedź 4 0
          Odpowiedzi: 0
        • Radosław IP
          Dla niektórych w tym kraju bycie chamem jest równoznaczne z byciem wolnym. Nie widzą różnicy między mową nienawiści, a krytyką. To właśnie dla takich osób przygotowano ten artykuł wciskając im kit, że między hejtem a wolnością słowa nie ma w sumie różnicy. No i ponieważ to prawicowa stronka, to nic nie podziała tak dobrze, jak porównanie walki z hejtem do bolszewickiej cenzury politycznej i hiperbolizowanie czynnika wolnej woli każdego sprawcy do rangi Boga.
          Dodaj odpowiedź 1 2
            Odpowiedzi: 0
          • bez-TYCH-GIER IP
            „NAUKOWE” ZAPLECZE KOD I „TOTALNEJ OPOZYCJI”:
            https://dorzeczy.pl/kraj/90235/Miesiecznice-im-Adamowicza-Przeciw-nienawisci-i-lamaniu-Konstytucji.html
            Miesięcznice im. Adamowicza? "Przeciw nienawiści i łamaniu Konstytucji"
            czytamy: „Prof. Wojciech Sadurski zasugerował, że opozycja powinna zorganizować miesięcznice im. Pawła Adamowicza. "Ta Śmierć nie może »pójść na marne«” – twierdzi wykładowca.”
            Już „naukowcy” wyszli na żer -- chcą się tuczyć na śmierci prezydenta Gdańska … Ale zapytam: dlaczego nie dodać do tego walki o wstrzymanie odstrzału dzików p. „profesorze”?
            Dodaj odpowiedź 4 0
              Odpowiedzi: 0
            • niedemonstra IP
              co muwiom o sobie i demonstrujom ? bo wiadomo kto zaczol tom mowe nienawisci ona byla zawsze ale gwaltownie sie nasilila jak PO -PSL stracili wladze i wtedy sie dopiero zaczelo to co opozycja wyprawiala to sie nie da nawet opisac wiece demonstracje pikiety podpalanie emocji na ulicach nawolywanie do obalenia rzadu obrazanie rzadacych i wyzywanie i co tam jeszcze histeria brutalnosc i dno moralne i tylko z jednego powodu dlatego ze stracili wladze i wiedzom ze juz do niej nie powrucom
              Dodaj odpowiedź 9 1
                Odpowiedzi: 0
              • slowo na nie dziele IP
                Panie! Do kogo ta mowa? POni są niereformowalni - do nich trzeba (...) a nie z nimi rozmawiać!
                Dodaj odpowiedź 5 2
                  Odpowiedzi: 0
                • Czyżby to była własna deklaracja Totalnych??? IP
                  Oooo!!!
                  Dodaj odpowiedź 5 1
                    Odpowiedzi: 0
                  • Erwin IP
                    Była katastrofa smoleńska po niej też ginęli ludzie, zabici Lepper. Petelicki .... jaka sekta czyści pole - to takie trudne
                    Dodaj odpowiedź 2 1
                      Odpowiedzi: 0
                    • Z Grodna IP
                      Och, ta biedna prawica. Popłakałem się razem z autorem. Co do zasady - pełna zgoda, cenzurą i "dobrymi chęciami" piekło jest wybrukowane.
                      Dodaj odpowiedź 3 14
                        Odpowiedzi: 0
                      • Xxxxx IP
                        Należało reagować jak Cyba dopuścił się takiego czynu,
                        Dodaj odpowiedź 11 3
                          Odpowiedzi: 0
                        • AAbbv IP
                          straszne straszne
                          Dodaj odpowiedź 3 2
                            Odpowiedzi: 0
                          • Tychik IP
                            Dla lewaków "Mową nienawiści" jest wolność słowa jak choćby krytyka "sądów", a "mową miłości" POkoszulek z napiem "KONSTYTUCJA", ( a jakby sobie napisać "prostytucja" to już będzie "mową postępu", a raczej podstępu ! : )
                            "Oby język giętki wypowiedział to wszystko to co POmyśli "głowa"! "
                            A tak przy okazji to może się nie dopatrzyłem, ale brakowało mi na tych zdjęciach przynajmniej takiego jednego w koszulce z napisem "KONSTYTUCJA" ! ? Nie no pytam się tylko, bo nawet w hameryce gazety pisały, że to podobno nowo-moda na pogrzebach, a do POlski jest jeszcze nie dotarło !? : )
                            Dodaj odpowiedź 6 4
                              Odpowiedzi: 0
                            • Ekscelencja IP
                              Jak oni szybko zapomnieli o tym jak atakowali Adamowicza przy wyborach na prezydenta Gdańska.
                              Dodaj odpowiedź 12 3
                                Odpowiedzi: 0
                              • Ekscelencja IP
                                Zgadzam się z tym,że nienawiść istnieje w życiu politycznym i nie tylko i należy z nią coś zrobic, a najlepiej zlikwidować, czego nie da się zrobić.Nienawiść bierze się z ludzkiej mentalności, po prostu,a tej nie zlikwidujesz.
                                Dziwi mnie jedno.Co wspólnego z "mową nienawiści" ma ohydne morderstwo prezydenta Gdańska. Zwykły bandzior, któremu odebrało zmysły zabił człowieka, polityka. Czy to jest "mowa nienawiści"?
                                Dodaj odpowiedź 11 2
                                  Odpowiedzi: 1

                                Czytaj także