ReligiaSzacunek, ale nie bezkrytyczne akceptowanie poglądów. Jasne stanowisko Kościoła ws. LGBT

Szacunek, ale nie bezkrytyczne akceptowanie poglądów. Jasne stanowisko Kościoła ws. LGBT

Polscy biskupi
Polscy biskupi / Źródło: Episkopat.pl
Dodano 81
Obowiązek szacunku dla osób związanych z ruchem LGBT+ nie oznacza bezkrytycznego akceptowania ich poglądów – podkreślają biskupi w stanowisku dotyczącym LGBT+, które przyjęła dziś Konferencja Episkopatu Polski.

Dokument KEP liczy 27 stron i składa się z 4 rozdziałów: Płciowość mężczyzny i kobiety w chrześcijańskiej wizji człowieka; Ruchy LGBT+ w społeczeństwie demokratycznym; Osoby LGBT+ w Kościele katolickim; Kościół wobec stanowiska LGBT+ w sprawie wychowania seksualnego dzieci i młodzieży. Prace nad dokumentem trwały prawie rok.

W stanowisku KEP zwrócono uwagę, że wyzwania, z jakimi spotyka się dziś społeczność ludzka i eklezjalna, mają swoją genezę w tzw. rewolucji seksualnej i towarzyszących jej przemianach kulturowych i obyczajowych. "Odrzucenie tradycyjnej moralności doprowadziło do głębokich zmian w rozumieniu ludzkiej płciowości. Szczególnym wyrazem tych przemian jest ideologia gender oraz postawy charakterystyczne dla LGBT+. Proklamują one prawo do samookreślania przez człowieka swojej płci bez odniesienia do obiektywnych kryteriów wyznaczonych przez jego genom i anatomię oraz radykalny rozdział między płciowością biologiczną (sex) i kulturową (gender), pierwszeństwo płci społeczno-kulturowej przed płcią biologiczną, a także dążenie do stworzenia społeczeństwa bez różnic płciowych" – czytamy.

Konferencja Episkopatu Polski zaznacza, że zasadniczy sprzeciw musi budzić postawa lekceważenia biologicznych i psychicznych elementów ludzkiej seksualności oraz próby określania tzw. „płci neutralnej” zwanej niekiedy „trzecią płcią”.

"Paralelnie do powyższych praw osób związanych z LGBT+ należy podkreślić słuszne oczekiwania całego społeczeństwa, aby były szanowane także prawa innych członków społeczności, w tym zwłaszcza ich uczuć religijnych, uznawanych przez nie zasad moralnych oraz zasad porządku publicznego" – czytamy.

Czytaj także:
Woś: Nie możemy wywieszać białej flagi na polu walki kulturowej

Biskupi przypominają, że Kościół nie może się zgodzić na rozszerzenie rozumienia małżeństwa i rodziny, zrównanie praw i przywilejów małżeństw heteroseksualnych i homoseksualnych, uznanie związków partnerskich tworzonych przez pary tej samej płci wraz regulacją sytuacji majątkowej, alimentów i dziedziczenia, a także umożliwienie związkom monopłciowym adopcji dzieci oraz przyznanie osobom od 16 roku życia prawa do określenia swojej płci.

/ Źródło: episkopat.pl

Czytaj także

 81
  • Lekarzu lecz się sam IP
    Czy czarnych można uleczyć? Lucyfer twierdzi, że nie!
    Gdzie oni uczą się molestowania? W seminarium?
    Dodaj odpowiedź 2 5
      Odpowiedzi: 0
    • maciek IP
      Również szacunek dla Kościoła nie oznacza bezkrytycznej zgody na poglądy duchownych i episkopatu
      Dodaj odpowiedź 5 1
        Odpowiedzi: 0
      • wierny IP
        Problem nie powstał z „rewolucji seksualnej”, tylko z tego, że biskupi, ich podwładni i klienci rozmyślnie „hodują” margines, żeby go wykorzystywać w swych grach politycznych. Ileż to lat temu pisali : "Kościół nie zostawia ich samotnych w obliczu życiowych zmagań. Wśród osób, które skorzystały z terapii w katolickich ośrodkach „Odwagi” ponad 30% potrafiło zmienić swą orientację i podjąć życie w sakramentalnych związkach małżeńskich.” ( http://episkopat.pl/swiadkowie-ewangelii-zycia/ )? Czy te „przychodnie i poradnie” mają to zastąpić? Czy będą używać metody b-pa Z. Kiernikowskiego: „połóż się krzyżem i powtarzaj: „należy mi się to, zasłużyłem na to”” (Odwaga, Lublin)? Robią wszystko, żeby samotnych zostawić. Uchylają się od zapewnienia natychmiastowej, dobrze zorganizowanej, dostępnej, niestygmatyzującej i skutecznej pomocy w koniecznych do życia prawidłowych relacjach rodzinnych, zawodowych i wspólnotowych.
        Dodaj odpowiedź 1 1
          Odpowiedzi: 0
        • hmmmmm IP
          Z kłamstwa robi się istotę porządku świata...
          F. Kafka

          30 lat temu Kościół katolicki okłamał polskie władze, ustami ekscelencji Glempa zapewniając, że nie chce ani złotówki z budżetu państwa za nauczanie religii w szkołach publicznych.
          Od tamtego czasu polskie władze milczą. Widać lubią być okłamywane przez Kościół katolicki.

          Najpierw były osobne świadectwa, potem była krecha na świadectwie szkolnym a potem religia wliczała się do średniej. Najpierw była godzina tygodniowo potem dwie.

          Ale ,ze oni tak bez przymusu ,sami, z własnej woli nieprzestrzegają Dekalogu , kórgo uczą wiernych !?
          Dodaj odpowiedź 5 1
            Odpowiedzi: 0
          • 30% księży IP
            ma skłonności homoseksualne. To 1/3 kleru. Powinni bronić swoich a nie na nich napadać.
            Dodaj odpowiedź 5 9
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także